Autor: admin_wallson

01 paź

Rajd AK 2019 – relacja

Kolejny już raz ostatni weekend września potoczył się dla naszej drużyny wg identycznego scenariusza. W piątek wieczorem wyjazd na Rajd Szlakami Grupy Kampinos AK, w sobotę zacięta walka w terenie na trasie rajdu, w niedzielę obchody Bitwy pod Jaktorowem i apel podsumowujący i kończący rajd.

A jak to wyglądało okiem wieloletniego uczestnika tego rajdu? Na początek bardzo ciekawe i dające duże pole do popisu zadania przedrajdowe. Dobrze się napociliśmy, żeby je przygotować (trochę na ostatnią chwilę), ale się udało i wydaje się, że punktów z tego było sporo. Po dojechaniu w piątek na miejsce, ruszyliśmy na krótką grę terenową, w klimatach wojennych. Zanim zostaliśmy przyjęci w szeregi AK, musieliśmy wykazać się odpowiednimi umiejętnościami. Na punktach kontrolnych udowadnialiśmy, że jesteśmy dobrymi piekarzami, cieślami, krawcami czy murarzami. Pomysł na grę naprawdę bardzo dobry i trzeba przyznać, że nasi harcerze zgrupowani w dwóch patrolach bawili się na tej grze naprawę dobrze. W sobotę czekała nas tradycyjna rajdowa gra terenowa, podczas której musieliśmy przejść z Międzyborowa do Baranowa. Tu też nie można mieć absolutnie żadnych zastrzeżeń… trasa odległościowo w sam raz, punkty dosyć jasne i ciekawe, dodatkowo organizatorzy poprowadzili nas mniej znanymi nam terenami. Oba nasze patrole przeszły trasę sprawnie i z dużym zaangażowaniem. Mały minus za nocleg… bo na szkołę w Baranowie narzekaliśmy już w latach ubiegłych. Hala w tej szkole jest dosyć ciasna dla 100-120 osób, a dobicie się do toalety czy prysznica graniczy z cudem. Może warto pomyśleć nad innymi rozwiązaniami, innymi lokalizacjami? Niedziela na rajdzie jest od kilku lat dla nas bardzo pracowita, gdyż z naszej drużyny formowany jest zazwyczaj poczet sztandarowy i kompania reprezentacyjna hufca. Dodatkowo nasi harcerze noszą wieńce z oficjelami, ew. stoją w szpalerze przed wejściem na cmentarz, a nasz drużynowy „Chmura” zaangażowany jest w odczytywanie apelu poległych podczas uroczystości na cmentarzu. Całość obchodów kończy się dla nas uroczystym apelem podsumowującym rajd. W tym roku już trzeci raz z rzędu były to dla nas wyjątkowo miłe chwile J Oba nasze patrole znalazły się w tym roku na podium rajdu, zajmując odpowiednio: Patrol Żeński – 3 miejsce i Patrol Męski – 1 miejsce.

Gratulacje dla organizatorów za kawał naprawdę dobrej roboty! Co prawda było trochę chaosu, jak również chcielibyśmy widzieć na rajdzie trochę więcej uczestników… jednakże ogólnie tegoroczna impreza wyszła bardzo dobrze. Do zobaczenia za rok! Link do Galerii Zdjęć >>

 

13 wrz

Biwak Drużyny & Boodstock

admin_wallson / Hot News / / 0 Comments

Blisko 10 lat temu luźna rozmowa dwóch druhów (phm Roberta Komonia i phm Mariusza Gmurka) przy obozowym obiedzie zaowocowała reaktywacją Harcerskiego Rajdu Radziejewskiego. Krok po kroku, właściwie od zera, dzięki wytężonej i przemyślanej pracy udało się rozwinąć HRR do jednej z największych i najbardziej rozpoznawalnych imprez harcerskich w naszym kraju. Jak mawia stare ludowe porzekadło… historia lubi się powtarzać, i być może jesteśmy właśnie świadkami podobnego zjawiska. Kilka tygodni przed wakacjami spotkało się trzech instruktorów: phm Mariusz Gmurek, pwd Marcin Gmurek i hm Jerzy Pólkowski. Sytuacja w tym przypadku była podobna jak z HRR-em, podczas nieformalnego spotkania dyskutowany był pomysł organizacji pewnej imprezy. Tak narodził się Boodstock – plenerowy festiwal dla harcerzy, który aktualnie chyba w Polsce nie ma swojego odpowiednika 😉

Za nami pierwsza edycja Boodstocku, która była formą przetarcia szlaków, testów i prób… tak aby już przyszłoroczna edycja wypadła okazale. W ramach festiwalu bawiliśmy się naprawdę świetnie, a dwa dni biwakowania dały uczestniczącym drużynom okazję do realizacji szlifowania harcerskiego rzemiosła. Mimo raczej kiepskich prognoz, pogoda dała radę i udało zrealizować wszystkie zaplanowane punkty programu. Podczas części konkursowej festiwalu było sporo śmiechu, jeszcze więcej tremy, ale też dużo naprawdę udanych występów. Mimo faktu, że wielu uczestników pierwszy raz w życiu miało do czynienia z profesjonalną sceną czy mikrofonem… to widzowie zgromadzeni przed sceną mogli posłuchać dobrej harcerskiej muzyki.

Ostatecznie Jury w składzie: dh Wichura (77MDH), dh Kociak (24DH), dh Zbych (Wataha), dh Michaś (10DH) spośród 16 podmiotów występujących w części konkursowej Boodstocku wyłoniło zwycięzców:

  1. ex aequo: Olena z 24DH oraz 10DH z Kuklówki
  2. ex aequo: Zastęp IV Wilki z 77MDH oraz Zastęp Przygotowany na Opak z 24DH
  3. ex aequo: MiK Band z 24DH oraz Zastęp II Orły z 77MDH

Ponadto szanowne Jury postanowiło wyróżnić Zastęp LXXVII Mammuty z 77MDH i Krąg Wataha (uznanie za emerycki wysiłek i zaangażowanie) 😉

29 sie

Rozpoczęcie roku harcerskiego

Wakacje dobiegają końca, pora więc pomyśleć o rozpoczęciu nowego roku harcerskiego. Nowy harcerski rok (2019-2020) rozpoczniemy zbiórką drużyny już w najbliższy weekend. W niedzielę 1 września spotkamy się na ognisku drużyny, aby uczcić 80-tą rocznicę wybuchu II Wojny Światowej.

 

Spotykamy się w niedzielę 1 września o godzinie 18:00 przed harcówką drużyny na Chrobotach.

 

II wojna światowa – największa wojna światowa w historii, trwająca od 1 września 1939 do 2 września 1945 (w Europie do 8/9 maja 1945). Jej teatr działań wojennych objął prawie całą Europę, wschodnią i południowo-wschodnią Azję, północną Afrykę, część Bliskiego Wschodu i wszystkie oceany. Niektóre epizody wojny rozgrywały się nawet w Arktyce i Ameryce Północnej. Poza większością państw europejskich i ich koloniami, brały w niej udział państwa Ameryki Północnej i Ameryki Południowej oraz Azji. Za datę rozpoczęcia wojny przyjmuje się 1 września 1939 roku – agresję Niemiec na Polskę. Polska w czasie II Wojny światowej straciła bliska 6 milionów obywateli, co stanowiło około 17% społeczeństwa. Procentowo była to największa strata jednego państwa w czasie działań wojennych (nawet główni agresorzy – Niemcy czyRosja stracili procentowo mniej ludności niż Polska).

20 sie

Poobozowo – podsumowanie HAL 2019

Siedem obozowych dni w krainie Wielkich Jezior Mazurskich minęło jak z bicza strzelił. Pierwszy w historii naszej drużyny obóz żeglarski przyniósł mnóstwo przygód i nieznanych nam doznań. Obozem tym przecieraliśmy szlaki, bo w 90-cio letniej historii naszej drużyny… takiej formy wypoczynku jeszcze nie było. Jak się łatwo domyśleć, to zupełnie coś innego niż obozowanie w lesie pod namiotami czy chodzenie z plecakiem po górach. Na pewno nie mieliśmy się kiedy nudzić… obowiązków na łódce każda z pięciu załóg miała mnóstwo. Rano czyszczenie pokładu i porządki pod pokładem, po wyjściu z portu (lub miejsca cumowania) słuchanie poleceń sternika i wykonywanie ich maksymalnie dokładnie, wieczorem ognisko i układanie się na łódce do snu. W tzw. międzyczasie trzeba było przygotować posiłki, wyskoczyć na zakupy do cywilizacji, ew. skorzystać z uroków okolicznych miejscowości (Mikołajki, Giżycko czy Rydzewo). Ogromnie cieszy pogoda, która dopisała podczas całego pobytu! Nie wiemy czyja to sprawka… ale mimo opadów które krążyły w okolicy, deszcz na nas właściwie nie spadł. Pomijając jedynie pochmurną środą, cały wyjazd mogliśmy cieszyć się pięknym słońcem (co widać na zdjęciach).

Oczywiście te 7 dni na łódkach były dla nas wspaniałą okazją do zgrania zastępów i nauczenia się żeglarskiego rzemiosła. Każdy z nas już teraz wie, że trzeba uważać z głową na bom ew. jak wybierać foka lub stawiać grota 😉 Całkiem nieźle poznaliśmy topografię Wielkich Jezior Mazurskich… wiemy nad jakim jeziorem leży Giżycko, lub gdzie jest Jezioro Bełdany. Podsumowując! Horyzonty trzeba poszerzać i pamiętać słowa Roberta Baden-Powella:  „Patrz szeroko. I nawet kiedy wydaje ci się, że patrzysz szeroko – ciągle patrz jeszcze szerzej”.

 

Więcej zdjęć>>