Kategoria: Blog

20 sie

Poobozowo – podsumowanie HAL 2019

Siedem obozowych dni w krainie Wielkich Jezior Mazurskich minęło jak z bicza strzelił. Pierwszy w historii naszej drużyny obóz żeglarski przyniósł mnóstwo przygód i nieznanych nam doznań. Obozem tym przecieraliśmy szlaki, bo w 90-cio letniej historii naszej drużyny… takiej formy wypoczynku jeszcze nie było. Jak się łatwo domyśleć, to zupełnie coś innego niż obozowanie w lesie pod namiotami czy chodzenie z plecakiem po górach. Na pewno nie mieliśmy się kiedy nudzić… obowiązków na łódce każda z pięciu załóg miała mnóstwo. Rano czyszczenie pokładu i porządki pod pokładem, po wyjściu z portu (lub miejsca cumowania) słuchanie poleceń sternika i wykonywanie ich maksymalnie dokładnie, wieczorem ognisko i układanie się na łódce do snu. W tzw. międzyczasie trzeba było przygotować posiłki, wyskoczyć na zakupy do cywilizacji, ew. skorzystać z uroków okolicznych miejscowości (Mikołajki, Giżycko czy Rydzewo). Ogromnie cieszy pogoda, która dopisała podczas całego pobytu! Nie wiemy czyja to sprawka… ale mimo opadów które krążyły w okolicy, deszcz na nas właściwie nie spadł. Pomijając jedynie pochmurną środą, cały wyjazd mogliśmy cieszyć się pięknym słońcem (co widać na zdjęciach).

Oczywiście te 7 dni na łódkach były dla nas wspaniałą okazją do zgrania zastępów i nauczenia się żeglarskiego rzemiosła. Każdy z nas już teraz wie, że trzeba uważać z głową na bom ew. jak wybierać foka lub stawiać grota 😉 Całkiem nieźle poznaliśmy topografię Wielkich Jezior Mazurskich… wiemy nad jakim jeziorem leży Giżycko, lub gdzie jest Jezioro Bełdany. Podsumowując! Horyzonty trzeba poszerzać i pamiętać słowa Roberta Baden-Powella:  „Patrz szeroko. I nawet kiedy wydaje ci się, że patrzysz szeroko – ciągle patrz jeszcze szerzej”.

 

Więcej zdjęć>>

 

22 maj

Biwak Majowy 77MDH

77 Mazowiecka Drużyna HarcerskaW weekend odbył się biwak naszej drużyny. Co prawda miał to być biwak w Lesie Radziejewskim, jednak w czasie kiedy załatwiana była formalna strona biwaku, zagrożenie pożarowe wykluczało nasze bytowanie w lesie. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło… biwak w Budach Michałowskich spędziliśmy w naprawdę fajnych warunkach i przyjemnym otoczeniu. Baza wypadowa naszego hufca jest naprawdę znakomita… bo wokół cisza i spokój, teren bardzo rozległy, a do Lasu Radziejewskiego w sumie całkiem niedaleko.

Plany na biwak były bardzo jasno postawione! Nasze najmłodsze zastępy jechały przede wszystkim po naukę tego co może się przydać na obozie, zaś starsi mieli się skupić na przygotowaniach do Harcerskiego Rajdu Radziejewskiego. Plany udało się zrealizować w powiedzmy 80%, bo o ile młodzież pod okiem Rzurawia przećwiczyła pionierkę bardzo solidnie, to wszystkich przygotowań do #HRR2019PL nie udało się przeprowadzić. Wszelkie te braki będziemy musieli podgonić podczas dwóch najbliższych zbiórek.

77 Mazowiecka Drużyna HarcerskaBiwak upłynął nam w bardzo miłej i nieśpiesznej atmosferze. Pogoda dopisała, bo za dnia cieszyliśmy się pięknym słońcem, a  ew. deszcz jedynie wspomagał nasz głęboki sen 😉 Podczas biwaku w naszej drużynie zaszły też spore zmiany organizacyjne. Zbyt liczny już Zastęp V Niedźwiedzie decyzją Rady Drużyny został podzielony na dwie części: reaktywowany został Zastęp IV Wilki, którego zastępowym został Huragan, zaś Zastęp V Niedźwiedzie przejął Paszcza, którego przez jeszcze pewien czas będzie wspomagał Rzuraf (pracujący nad swoją próbą instruktorską). Zastęp IV Wielki będzie skupiał  chłopaków młodszych z terenu Żyrardowa, zaś Zastęp V Niedźwiedzie zbudują chłopcy z Jaktorowa i okolic. Dzięki temu podziałowi zastępy te powinny działać zdecydowanie sprawniej, a zbiórki zastępów nie powinny nastręczać większych kłopotów.

Niebawem opublikujemy relację foto z tego biwaku. Zaglądajcie do naszej galerii foto >>

 

19 lut

1% – Wspomóż Naszą Drużynę

1% dla 77MDHPocząwszy od 1 stycznia, każdy z nas może się rozliczać się z Urzędem Podatkowym za rok 2016. Wypełniając roczne zeznanie podatkowe 1% swojego podatku można przekazać na wybraną fundację pożytku publicznego. Taką fundacją jest również Związek Harcerstwa Polskiego, co każdemu z nas daje możliwość wsparcia działalności 77 Mazowieckiej Drużyny Harcerskiej. Każda nawet najmniejsza kwota się dla nas bardzo liczy, bo pozwala realizować nasze plany i marzenia. Jeżeli 77 MDH jest bliska Twojemu sercu, jeżeli nie wiesz jak w prosty sposób mógłbyś/mogłabyś nam pomóc, przekaż nam swój 1% podatku. Jak to zrobić?   Jeżeli chcesz wspomóc Naszą drużynę, wystarczy, że wypełnisz swój PIT wg. wzoru przedstawionego poniżej. Wpisanie „celu szczegółowego” to wymóg konieczny, aby pieniądze trafiły do nas.  

 

Numer KRS: 0000291419     Cel szczegółowy: Hufiec ZHP Jaktorów – 77 MDH

16 lip

Harcerski Rajd Radziejewski edycja 2017

Za nami kolejna już edycja Harcerskiego Rajdu Radziejewskiego, czyli 4 dni świetnej zabawy, niezapomnianych przygód,  muzycznych wrażeń,  a wszystko otoczone piękną harcerską przyjaźnią.
77 Mazowiecka Drużyna Harcerska na miejscu rajdu pojawiła się już w środę (14.06), by przygotować wszystko tak,  żeby uczestnikom niczego nie brakowało :). Pracę nad rajdem trwały praktycznie od poprzedniej edycji. Środa była dniem dla naszej drużyny bardzo aktywnym i pracowitym. Przygotowania noclegu,  kuchni polowej,  rozkładanie sceny i wiele innych ważnych rzeczy trwały do późnego wieczoru. W nocy sen,  by z samego rana po śniadaniu ruszyć z nową energią do kolejnych działań.

Na uczestników czekaliśmy już od godziny 12.00 na stacji w Międzyborowie. W sercu zrobiło się cieplej,  a na ustach pojawił się uśmiech,  gdy na peronie zobaczyliśmy pierwsze przybyłe patrole :). Tego dnia czekała dla patroli krótka trasa, by dotrzeć do miejsca obozowego. Na punktach stali przedstawiciele 77mdh z przygotowanymi pytaniami odnośnie scoutingu. Uczestnicy mieli 30 sekund, by wybrać prawidłową odpowiedź z pośród trzech podanych. Gdy ekipy odpowiedziały na wszystkie pytania i dotarły do obozu, po zarejestrowaniu się mogły odpocząć, zjeść  i przygotować sobie miejsce do przebywania. Po jakimś czasie przyszła pora na rozpoczynający rajd apel. Na apelu Chmura powitał wszystkich starych bywalców rajdów jak i tych nowych rozkazem i ogłosił plan dnia. W tym dniu czekało na nas jeszcze powitalne ognisko zapoznawcze :). Po apelu wszyscy się rozeszli, by przywitać się ze swoimi przyjaciółmi poznanymi właśnie na Harcerskim Rajdzie Radziejewskim i przygotować się do ogniska. Gdy zaczęło robić się ciemno cała HRR’owa rodzina zebrała się wokół przygotowanego stosu. Po rozpaleniu ogniska i zaśpiewaniu pieśni obrzędowej, każda drużyna miała za zadanie opowiedzieć co nie co o sobie i zaproponować piosenkę ewentualnie jakiś pląs. 🙂 Do późnej nocy spędziliśmy razem czas śmiejąc się, wspominając i śpiewając.

Poooobudkaa! Poranki bywają trudne, ale przed nami najbardziej intensywny dzień rajdu :). Szybka poranna ,,toaleta” i śniadanko. Harcerze to na prawdę dobrzy kucharze, w kociołku u Niedopasowanych znalazła się nawet jajecznica :). Trzeba było porządnie się najeść przed długą i wyczerpującą trasą, ale na początek apel. Prośby,  zażalenia,  karne raporty to chyba najbardziej wyczekiwana część apelu :D. Po skończonym apelu pora wyruszyć na trasę,  każdy z patroli miał określony czas wyjścia.

Nasza główna trasa rajdu jest co roku bardzo zaskakująca. W tym roku czekały na uczestników między innymi punkty takie jak: Tory przeszkód,  strzelanie z łuku, skoki przed skakankę, nauka ze sznurów harcerskich, odnalezienie różnic na obrazkach czy rozszyfrowanie hasła w symulatorze dachowania :). Trasa była bardzo urozmaicona uczestnicy mogli poćwiczyć pracę w grupie,  nauczyć się wielu ciekawych rzeczy świetnie się przy tym bawiąc. Szalone nastroje, pozytywna energia, determinacja nie opuszczała harcerzy ani na chwilę. Trasa trwała praktycznie cały dzień, przebiegła bez większych komplikacji. Wszyscy wrócili do obozowiska zmęczeni, ale szczęśliwi. Spędzili resztę dnia na odpoczynku i spędzaniu czasu z innymi. Dzień zakończył się tradycyjnie apelem i ogniskiem.

Nastała sobota, czyli bardzo przyjemny dzień dla rajdowiczów. Rano odbył się tradycyjnie apel,  a następnie krótka rozgrzewka na przebudzenie. Zatańczyliśmy wspólnie bombę, belgijkę i parę innych układów tanecznych. Tego dnia uczestnicy mieli do wyboru uczestnictwo w kilku warsztatach muzycznych. 
Warsztatach bębniarskich prowadzonych przez Fidela, warsztatach wokalnych prowadzonych przez instruktorkę Justynę Mihułkę, oraz warsztatach gitarowych prowadzonych przez Zbyszka Perkę, lub lidera zespołu Celtic Tree – Tomka Fojgt.
Warsztaty trwały kilka godzin, byśmy wszystko to co czego się nauczyliśmy zaprezentowali później na scenie podczas koncertu :). Zawzięcie ćwiczyliśmy,  aż do pysznego obiadu. W sobotę również czekała na harcerzy dodatkowa atrakcja w postaci biegu na orientację. Po skończonych próbach przyszła pora na najprzyjemniejszą część dnia. Goście zaczęli zjeżdżać się do naszej Harcerskiej Opery Leśnej. Zaczął się koncert, na scenę wszedł zespół wywodzący się głównie z harcerzy 77 Mazowieckiej Drużyny Harcerskiej ,Córas & Papas”! Zaśpiewali oni dla przybyłych gości i harcerzy kilka swoich wspaniałych piosenek :). Śpiewali i grali dla nas przez godzinę, aż do pojawienia się na scenie głównych gwiazd wieczoru – zespołu ,,Na bani”. Cały las Radziejewski rozbrzmiewał w dźwiękach przepięknych i magicznych utworów. Po jakimś czasie przyszła pora na nasz wspólny wykon. Około 80- ciu harcerzy wspólnie z zespołem ,, Na bani” zaprezentowało przed publicznością piosenkę ,,Wędrujemy” :). Gdy koncert dobiegł końca na zakończenie dnia został nam tylko apel wieczorny.

Zobaczcie nasz koncertowy występ: 

Niedziela, czyli finałowy dzień naszej wspólnej, harcerskiej przygody. Rano odbyła się msza święta poświęcona patronowi rajdu zmarłemu –  phm. Robertowi Komoniowi i jego rodzinie, a po południu przyszła pora na coś na co wszyscy czekali! Apel podsumowujący rajd. Komendant rajdu musiał na chwilę gdzieś zniknąć, więc umililiśmy sobie czas pląsami i przyśpiewkami ;). Gdy się zjawił przyszła pora na chwilę prawdy. Po ściągnięciu flagi i odśpiewaniu hymnu Chmura zaczął czytać rozkaz i wszystko było już jasne. 

Pierwsze trzy miejsca zajęły:

1. Patrol „A mrówki tupią i tupią” z Hufca Ostrołęka 

2. 9SDH Patrol Parówki z Hufca Sokołów Podlaski

3. Patrol Niedopasowani z Kosmosu  
 

Wszystkim patrolom i tym na podium jak i tym nieco niżej serdecznie gratulujemy! Wykonaliście wszyscy na prawdę kawał dobrej pracy :).
Emocje opadły i zamiast zażaleń czy karnych raportów usłyszeliśmy od Was na prawdę wiele ciepłych słów. Cieszymy się, że to co robimy Wam się podoba,  że  doceniacie nasze starania. Dla takich ludzi jak Wy warto robić wszystkie te rzeczy i organizować ten rajd z miłością. 
Na koniec zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie całej naszej HRR’ owej rodziny. Czas się pożegnać i wracać do codzienności, ale mamy nadzieję, że będziecie, aż do kolejnej edycji rajdu wracać do nas wspomnieniami.
Łyżka! Do zobaczenia za rok !