Niedzielna pobiwakowa zbiórka za nami. Zbiórka miała miejsce pod wiaduktem obwodnicy, o tadycyjnej godzinie a mianowicie o 10.00. Kilka minut po 10-tej zastępowy zastępu trzeciego Żbików podzielił nas na dwa patrole w składzie:
Patrol 1: Ącka,Pestka,Bąku,Małysz oraz Śliwek Patrol 2: Ryba, MakGajwer,Pluton,Ryba,Kanon
Po czym ruszyliśmy na trasę.
Na pierwszym punkcie zadaniem każdego patrolu było uzbrojenie się w „dziubaczki”, które pomogły nam w odnalezieniu min na polu minowym.Po drodze na punkt drugi zdobyliśmy zapałki a z pozostawionego listu zdobyliśmy informację że mamy poruszać się za pomocą karteczek. Sowa przetestował nas z małej części samarytanki. Zadanie polegało na zbudowaniu noszy i przeniesieniu rannego w bezpieczne miejsce. Następnie ruszyliśmy na punkt trzeci kierując się we wskazanym na przełaj kierunku w stronę obwodnicy. Na kolejnym punkcie zadaniem naszym było aby każda osoba z patrolu przeszła w masce przeciwgazowej przez komorę gazową, którą obecnie jest tunel w obwodnicy. Kolejny punkt wymagał od nas umiejętności podchodzenia. Polegał na tym abyśmy całym patrolem niezauważeni przez niebezpiecznego kryjącego się w oddali wartownika założyli na maszt flagę i nadal niezauważeni powrócili w bezpieczne miejsce. Na koniec w pobliżu ostatniego punktu siedliśmy przy ognisku, aby pogadać i opiec przyniesione z domu kiełbachy, oraz zostaliśmy poczęstowani wyśmienitymi, własnoręcznie robionymi tuż przed zbiórką, wypiekami trzech naszych harcerzy: Makgajwer przygotował nam pyszne pączuszki, wyśmienite wafelkami ryby z masą toffi też pozostaną w naszej pamięci, sowa zaś przygotował bardzo smaczne ciasto drożdżowe. Myślę że wszyscy którzy skosztowali tych smakowitości mogą stwierdzić iż chłopaki naprawdę bardzo się postarali, ponadto robili to wszystko po to aby zaliczyć podpunkt do sprawności kuchcika* . Przy ognisku pogawędziliśmy troszkę o zbliżającym się Dniu Myśłi Braterskiej który odbędzie się 22 Lutego (piątek). W związku z tym odbędzie się wtedy zbiórka drużyny !! Wszelkie informacje na jej temat znajdziecie na naszym drużynowym forum ..
Po raz kolejny 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska dotrzymuje tradycji, właśnie minął nam kolejny Biwak w Młodzieszyńskich Lasach – podtrzymujemy tą tradycję od 1996 roku. Chyba każdy z harcerzy 77MDH wypatrywał z niecierpliwością 7 lutego, czyli momentu wyjazdu. Tego dnia, gdy na zegarkach ukazała się godzina 18.20 wyruszyliśmy spod ZSP nr 4 w Żyrardowie , aby gnać pędem do miejsca zakwaterowania (chociaż pędem to może za dużo powiedziane, bo fatalna tego dnia pogoda powodowała, że nasze samochody poruszały się iście żółwim tempem). Biwak zimowy był kolejną okazją do spotkania z naszymi przyjaciółmi z 9 WDH.
Zastęp V Niedźwiedzie na trasie sobotniego biegu
Czwartkowy wieczór potraktowany został dosyć rozrywkowo. Poza rozlokowaniem w szkole, było sporo czasu na szaleństwa i przeróżne harce. Dzień zakończyliśmy niespodziewanym poczęstunkiem, po którym Wallson pożegnał wygnał nas do spania jednoznacznym „dobranoc Żbiki i niedźwiedzie”. Piątek zaczął się dla nas wczesną pobudką i śniadaniem, po których przyszedł czas na realizację zadań. Pierwszym z nich było przeprowadzenie zwiadu w pobliskiej wsi i dowiedzenie się jak najwięcej o szkole (w której przyszło nam biwakować), jej patronie oraz historii okolicy. Zebrane wiadomości kazano nam przedstawić w ciekawy i niepowtarzalny sposób podczas pierwszego świeczowiska, które zostało zaplanowane na wieczór. Po zwiadzie było trochę czasu na regenerację i ogrzanie się, bo na czas naszego biwaku zimowego wróciły dosyc spore mrozy. Aura sprzyjała nam wyjątkowo bo spadło sporo śniegu, dzięki czemu przed obiadem 9 WDH zorganizowała fajny kulig 😉 Wieczorem przedstawiliśmy nasze „genialne” pomysły na prezentację informacji zdobytych podczas zwiadu. Przyniosły one nam wiedzę o otaczającym nasz terenie oraz duże dawki śmiechu. Ciężko było się nie śmiać z tego co przedstawiły wszystkie z patroli 🙂
Drugą częścią Zadań Biwakowych było przemierzenie trasy , która sprawdzała nasze umiejętności. Nowością tym razem było , że Wallson poszczególnym osobom z patrolów zaaplikował do telefonów z GPS’em programik , który pokazywał trasę jaką przebył patrol. Punktów było siedem , a na każdym z nich wykonywaliśmy różne zadania , od ćwiczeń celności strzałów z wiatrówki , poprzez nadawanie wiadomości morsem , aż do ćwiczeń sprawnościowych u Chmury. Oczywiście punkty były ocenianie. Ostatecznie klasyfikacja ułożyła się w następujący sposób:
I Miejsce – Patrol III Żbiki – 22pkt
II Miejsce – Patrol I Lisy/ Patrol Kukuła 9 WDH – 17pkt
IV Miejsce – Patrol V Niedźwiedzie – 14pkt
V Miejsce – Patrol dh.Karola 9 WDH – 12pkt
Apel kończący nasz wspólny biwak
Wszystkie zadania były specjalnie przygotowane , abyśmy mogli sprawdzić , w czym jesteśmy nieźli , co nam idzie bardzo dobrze , a co trzeba poćwiczyć. Na siódmym, ostatnim punkcie mieliśmy szansę spróbować wyśmienitej zupy ugotowanej przez Śliwka i harcerzy zdających na sprawność „Kuchcika”. Nie można pominąć chleba , którego rodzaju nazwę pominę oraz kiełbaski upieczonej na ognisku. Mnóstwo zabawy również dostarczyło karaoke , zorganizowane przez naszego drużynowego. Była to niepowtarzalna szansa , aby wyłonić talenty muzyczne wśród naszych pobratymców z drużyny oraz kolegów z 9 WDH. Spotkaliśmy się z piosenkami znanymi przez znaczną większość harcerzy , jak np. „Kryzysowa Narzeczona” Lady Pank’a. Stanowiło to również okazję do zabawy , tańców i tym podobnych wygłupów. Niedługo potem zebraliśmy się wszyscy na świeczowisku , ostatnim już z resztą w tym Biwaku. Śpiewaliśmy wspólnie piosenki harcerskie , jak i szanty oraz graliśmy w różne pląsy.
Nasi mistrzowie patelni
W niedzielę rano , po popisowym numerze w kuchni przez Laskę i Popka , poszliśmy pograć w Kartofla na zasadach piłki nożnej , z brakiem możliwości podbijania piłki. Cały Biwak zakończyliśmy Apelem , na którym zostały przyznane sprawności , zaakceptowane próby na stopnie oraz przyjęte skargi/zażalenia i rzeczy znalezione. Oczywiście cały biwak , tym razem zimowy biwak uważam za jak najbardziej udany i jestem zadowolony , gdyż dawno mi nic tak nie zapadło w pamięć jak to wydarzenie. Nawet piękne zapachy , których narobiliśmy masę potrafiły narobić tego klimatu. Był to biwak inny od wszystkich , jednakże każdy jest inny od wszystkich 🙂 Jako jeden z uczestników tego wydarzenia pragnę podziękować za te cudowne chwile. Wiadomo już , że planujemy kolejne biwaki w tejże miejscowości 🙂
W ubiegłą niedzielę, gdy na kalendarzu widniała kartka 6 Stycznia – Święta Trzech Króli przyszło nam się spotkać na kolejnej zbiórce. Rozpoczynała się ona tradycyjnie o godzinie 10.00 , spotykaliśmy się jednak w trochę innym miejscu niż zwykle, a mianowicie na skrzyżowaniu ulic Andrzeja Struga i Wypoczynkowej. Zbiórka ta była zorganizowana przez Hajdiego i Śliwka. Zastępy: I Lisy, III Żbiki i V Niedźwiedzie musiały przyłożyć się do wykonywania zadań, które były zamieszczone na kartkach, ukrytych w kulkach wielkości dłoni. Zagadki widniejące tam, były częścią przewodnią tej zbiorki. Każde zadanie polegało na rozszyfrowaniu i odgadnięciu co oznacza jego treść. Mogliśmy również poćwiczyć orientację w terenie i jeszcze lepiej poznać nasz żyrardowski las. Właściwie każde ćwiczenie z mapą w ręku (nawet w terenie który jest nam dobrze znany) przynosi wymierną korzyść.
List ukryty w terenie (ciekawy sposób)
Przy ostatnim punkcie zostaliśmy dokładnie przećwiczeni z musztry i to wszystko po to aby nasza drużyna rosła w siłę. W drodze powrotnej ustaliliśmy który zastęp co zrobi na kolejnych zbiórkach oraz wstępnie rozmawialiśmy na temat zimowiska w Młodzieszynie które odbędzie się już niebawem ! Warto w wolnej chwili zajrzeć do naszego drużynowego kalendarza, bo pojawił się w nim plan zbiórek i innych imprez na najbliższe tygodnie. Podsumowując… zbiórka była bardzo ciekawa, mimo mrozku który nam towarzyszył 😉 Za starania i poświęcony czas uczestnikom zbiórki serdecznie dziękujemy ! Zbiórkowe zdjęcia obejrzycie pod tym linkiem 🙂
Zajęcia z musztry. Prowadzi je Śliwek
Na Zbiórce obecni:
Zastęp I Lisy: Ącka , Pestka , Baku , Arbuz i Wichura. Zastęp III Żbiki: Popek , Szycha. Zastęp V Niedźwiedzie: Żółwik , Rysiek , Mak Gajwer, Ryba, Pluton , Cyku i Grzmot ;D oraz: Chmura , Bzyku , Wally , Śliwek i Hajdi – z Zastępu 77 Mamuty.
W ostatnią sobotę przed świętami spotkaliśmy się na miejscu wigilijnym, godziną rozpoczęcia naszej wigilii była 16. Cieszymy się bardzo z ilości harcerzy, a ci których nie było niech żałują. Po krótkiej przemowie Chmury i rozdaniu opłatka ruszyliśmy do ciepłych życzeń. Obraz tak szczęśliwych i roześmianych harcerzy jest moim ulubionym.
Nie obyło się bez kolęd w wykonaniu naszych drużynowych śpiewaków. Każdy stanął na wysokości zadania i choć trochę starał się włączyć w te niesamowite melodie. Zastęp V Niedźwiedzie zaopatrzył nas w pyszną rybę, która smakowała każdemu. Zastęp III Żbiki zajął się zupą grzybową, która też była na wysokości zadania i jej smak zapamiętamy długo. . Oczywiście Mamucie pierogi jak zawsze smakowały idealnie. Natomiast Zastęp 1 Lisy podjął się stworzeniu łańcucha i pysznych wypieków, którymi delektowaliśmy się po sytej wieczerzy. Ciepła herbatka, ognisko które dawało światło i szum drzew wprawiło nas w świąteczny czas. Ciężko było się żegnać na szczęście tylko na 2 tygodnie, bo już po sylwestrze widzimy się na kolejnej zbiórce, którą prowadzą nasze kochane Mamuty.