Kategoria: Relacje ze zbiórek

18 lip

Szybcy i wściekli :)

Kart Arena - 77 Mazowiecka Drużyna HarcerskaNie samym lasem harcerz żyje 😉 … wychodząc z tego założenia Chmura postanowił kolejny raz zorganizować nam superancką wyścigową zbiórkę 🙂 Dzięki ogromnej uprzejmości toru kartingowego KART ARENA przeprowadziliśmy drugie już harcerskie Grand Prix. Zabawa była naprawdę wspaniała, bo Kart Arena to jeden z najnowocześniejszych i najlepiej dopracowanych torów kartingowych w Polsce 🙂

Nas do wizyty w Kart Arenie namawiać nie trzeba 😉 Każdy kto łyknął gokartowego bakcyla wie o co chodzi 😉 Tym razem równa 20tka harcerzy 77 Mazowieckiej Drużyny Harcerskiej stanęła na stracie gokartowych zmagań o II Harcerskie Grand Prix. Tak jak  poprzednim razem wszystko toczyło się według określonego scenariusza, tzn. zostaliśmy podzieleni na trzy grupy a następnie rozpoczęły się jazdy treningowe. Niewątpliwie widać już wprawę w czasie jazdy gokartami, bo coraz mniej efektownych dzwonów (wyjątek Szumi) coraz mniej bączków i driftowania a zdecydowanie więcej dobrych wyników w tabelach z czasami. Już w czasie treningów w każdej z grup wyłonili się liderzy, którzy stali się potencjalnymi kandydatami do udziału w biegu finałowym. Czasówka tylko to potwierdziła, po przeanalizowaniu wyników… do szczęśliwej ósemki finalistów zakwalifikował się: Chmura (z najlepszym czasem dnia 50.22), Kanon, Wallson, Kaczor, Szumi, Kowal, Gruby, Cuma. Szczęśliwa ósemka taką też kolejność zajęła na polach startowych, skąd po zapaleniu się zielonego światła ruszyła do wyścigu. Największe emocje rozegrały się oczywiście zaraz na starcie, gdzie Chmura walczył z Kanonem o pierwszą pozycję, zaś Wallson z Kostkiem i Kaczorem zajadle walczyli o miejsce trzecie. Walka była tak zacięta, że wszyscy trzej zawodnicy jechali na granicy wypadnięcia z toru. Później wyścig się już uspokoił… Chmura oddalał się coraz bardziej od Kanona, zaś Wallson próbował odrobić straty do prowadzącej dwójki. Kiedy wydawało się, że sytuacja na torze nie ulegnie zmianie… Kanon włączył dopalacz i dokonał rzeczy niemożliwej, czyli wyprzedził Chmurę 😉 Do końca wyścigu nie zaszły już większe zmiany, zaś podium wyglądało następująco.

Chmura - 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska Kanon - 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska Wallson - 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska
 Srebro – Chmura  Złoto – Kanon  Brąz – Wallson

 

 

no images were found

12 lip

RINO + Biwak

Etap 1 RINO: Korytów - Olszówka (7KM)

Niewątpliwie czuć, że mamy wakacje i nasi harcerze rozjechali się na wypoczynek, bo frekwencja nie była w czasie RINO oszałamiająca. Na starcie stawiło się 13 osób wyposażonych w jednośladowe maszyny. Ci którzy nie byli z nami na RINO i na biwaku niech żałują, bo zabawa była przednia… a i przygód oczywiście nie brakowało. Niska frekwencja spowodowała, że RINO stało się zwyczajną rowerową wycieczką. Wystartowaliśmy nieśpiesznie sprzed magazynu drużyny obierając kurs na południowy- zachód, po drodze wykonując dwa zadania które były fragmentem RINO. Etap pierwszy naszej eskapady zakończyliśmy we wsi Olszówka, gdzie okrutnie zmęczeni posililiśmy się lodami śmietankowymi 🙂 Tu peleton dopędził Wallson, który organizował RINO i na rowerze miał nie jechać.

 

Etap 1 RINO - 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska
Etap 2 RINO: Olszówka - Św.Anka (14KM)

Drugi etap zmuszeni byliśmy zaraz po wznowieniu wstrzymać, bo Grajowi posłuszeństwa odmówił stalowy rumak 😉 Tylne koło w rowerze Graja stało się od spodu dosyć plaskate, nie było więc innego wyjścia jak wezwać wóz techniczny. Wóz techniczny w postaci Kanona powożącego Niblunem zjawił się bardzo szybko, dowiózł nowy rower… mogliśmy wiec ruszać dalej. Jadąc polami okiem rzuciliśmy na naszą „lokalną saharę”, która jest dziełem kopalni kruszywa Budokrusz, a następnie ruszyliśmy bocznymi dróżkami w kierunku Mszczonowa. We Mszczonowie wjechaliśmy na Trakt Tarczyński, wzdłuż którego całkiem niedawno zbudowano komfortową ścieżkę rowerową. Traktem dotarliśmy aż nad jeziorko w lesie za Mszczowem, znane jako św.Anka

 

Etap 3 RINO - 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska
Etap 3 RINO: Św.Anka - Radziejowice (10KM)

 Trzeci etap rozpoczęliśmy zabawą dla hardkorów a następnie małym błądzeniem. Hardkorem był Żmijas, który rozpędzał swój bolid do prędkości kosmicznych, po czym z impetem przejeżdżał przez małą rzeczkę –  polecam zobaczyć to na filmie! Jadąc dalej nagle skończyła nam się droga (choć mapa przekonywała inaczej), musieliśmy więc zawrócić. Piękne krajobrazy które przywitały nas w okolicach Grzegorzewic zmusiły nas do krótkiego postoju, który spożytkowaliśmy na dziabnięcie po małej kanapeczce. Lasami, łąkami, polami wzdłuż pięknych stawów grzegorzewickich dotarliśmy do Radziejowic, gdzie dzielni młodzi kolarze rozpoczęli okupację wiejskiego sklepu 😉 Lodzik śmietankowy, cola, czipsiki… tak wyglądał nasz wypoczynek.

 

Etap 4 RINO - 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska
Etap 4 RINO: Radziejowice - Rancho Pioruna (8KM)

Lekko już poddarci, umorusani i z odgniecionymi tyłkami rozpoczęliśmy ostatni etap naszej podróży. Z Radziejowic przez Nowe Budy i Budy Michałowskie popedałowaliśmy w kierunku posiadłości Pioruna 😉 Szczególną uwagę mijanych osób wzbudzał Żmija któremu posłuszeństwa odmówiło siodełko, więc korzystał z rowerowego bagażnika. Jadąc w ten sposób wyglądał przekomicznie… jak kierowca jakiegoś zdezelowanego harleya 🙂 Około godziny 18:00 po przejechaniu blisko 50KM dotarliśmy na miejsce naszego biwaku. Mimo zmęczenia musieliśmy się zabrać za przygotowanie miejsca i rozbicie namiotu. Przebrani w suche ciuchy… tym razem już harcerskie a nie rowerowe siedliśmy do ogniska. Śpiewogranie układało się nam jakoś wyjątkowo dobrze, bo spać położyliśmy się już gdy było dosyć widno. Na biwaku odwiedził nas Muzyk oraz Hajdi… tu szacunek dla niego, bo po niedawnym wypadku nie jest w najlepszej kondycji. Przy ogniu nie zabrakło oczywiście naszego gospodarza, czyli Pioruna 🙂 Mamy nadzieję, że przypomniały mu się stare dobre czasy i będzie w ogniskach drużyny uczestniczył częściej. Rano jak to na biwaku pobudka była raczej ciężka. Z błogiego snu wyrwaliśmy się dopiero około godziny 9:00 … niestety było to zbyt późno, żeby spakować graty i zdążyć do domu przed deszczem. W połowie drogi do Korytowa (okolice Bieganowa) dopadła nas ogromna ulewa z gradem. Chwilę próbowaliśmy ją przeczekać pod mostem kolejowym, ale daliśmy spokój i całkowicie mokrzy ruszyliśmy dalej. Harcerz jest pogodny przecież 😉

 

no images were found

 

 

13 cze

Harcerze pracują :)

Sponsor harcerzy z 77MDH - Tor Gokartowy "Kart Arena"

 

77 Mazowiecka Drużyna Harcerska im. Zawiszy Czarnego

Rok harcerski powoli dobiega końca… niebawem nadejdą tak wyczekiwane wakacje, na horyzoncie już całkiem blisko widać już obóz drużyny. 77MDH oczywiście nie próżnuje 😉 każdą wolną chwilę przeznaczamy na pracę lub zabawę… a jeżeli uda się obie te czynności ze połączyć jesteśmy mega szczęśliwi. Ostanie dwa łykendy okupowaliśmy dobrze już nam znany tor gokartowy Kart Arena, był czas na pracę, czas na popas, no  i oczywiście sporo czasu na ściganie 😀 Praca nasza polegała na przygotowywaniu band z opon, które zostaną wykorzystane w najbliższy łykend podczas ulicznych wyścigów w Warszawie – Verva Street Racing. Jedzonko od Kart Areny (za które dziękujemy) też było wyborne 🙂 w ilości nie do pokonania (nawet dla takich żarłoków jak my). Jeżeli zaś chodzi o ściganie… czysta poezja, bo karting to sport który przypadł 77MDH wyjątkowo do gustu. Jest prędkość (ponad 60km/h), są emocje i doskonała zabawa… a jak się też okazuje sporo wysiłku. Poniżej czasy z niedzielnych treningów… a niebawem kolejne harcerskie Grand Prix w Kart Arenie.

Wyścig numer 1

Miejsce 1 2 3 4 5 6 7 8 9
Ksywa Misiek Kaczor Żmija Grajo Cuma Szumi Rzułwik Żaba Opał
Best Time
54:80 55:89 56:43 57:02 57:39 58:48 1:00:01 1:00:45 1:03:27

Wyścig numer 2

Miejsce 1 2 3 4 5 6 7 8
Ksywa Chmura Kanon Wallson Hajdi Popek Góral Gruby Zochan
Best Time
51:78 52:07 52:80 52:97 56:46 58:46 1:01:48 1:02:24

Najlepsza Ósemka Dnia

Miejsce 1 2 3 4 5 6 7 8
Ksywa Chmura Kanon Wallson Hajdi Misiek Kaczor Żmija Popek
Best Time
51:78 52:07 52:80 52:97 54:80 55:89 56:43 56:46

11 kwi

18te urodziny Roberta K.

10.04.2011 … kolejne 18te urodziny naszego o. Dyrektora , Pierwszego Sekretarza, Druha Drużynowego, Wodza. W tym (2011) roku tak się złożyło, że imprezkę zainscenizowaliśmy w klimacie typowo miejskim. Nasze grille vel goryle zadymiły na pl. Jana Pawła II wzbudzając lekką konsternację przechodniów 😉 Furorę oczywiście robił Małysz przygrywają nam do karkóweczki na harmonii marszonej lub jak kto woli na akordeonie. Były tradycyjne prezenty, szampan bezalkoholowy, sałatki i jakaś nieźlejsza padlina. Impreza ogólnie git majonez 😉

no images were found