Tak było rok temu. Patrol o nazwie „Chyży Rój” w składzie: Wallson, Plejboj, Kanon, Małysz okrył się chwałą! Sukces, victoria… zasłużone pierwsze miejsce! Pełni wiary w swoje umiejętności, po ponad rocznych przygotowaniach już w piątek ruszamy na kolejną edycję Rajdu Inny Niż Wszystkie! 3majcie za nas kciuki u nóg 🙂 Tym razem Zastęp LXXVII „Mammuty” wystawia 5cio osobową reprezentację: Wallson, Hajdi, Kanon, Pączek, Małysz dzierżącą enigmatyczny kryptonim „Patrol Chudy Rój”.
Tym razem gościć nas będzie Szkoła Podstawowa w Turzy Wielkiej, k. Działdowa a całym zamieszaniem dowodzi 10DWDH „Heweliusz”. Mamy cichą nadzieję, że atmosfera rajdu będzie równie gorąca jak rok temu… a sobotnia trasa biegu równie malownicza. Ja ze swojej strony (wallson)… mam nadzieję, że tym razem Kanon na rajdzie będzie się trzymał od lizaków z daleka.
Jak donosi wywiad, w czasie wykonywania zadań rozpoznawczych na terenach wroga, dekonspiracji uległ jeden z naszych czołowych oficerów komórki rozpoznania (Wydziału IX) – mjr. Krzysztof Kanonowski. Niestety nie są znane dalsze jego losy, oraz aktualne miejsce przebywania. Brak kontaktu z wyżej wymienionym oficerem może sugerować, że wpadł w ręce nieprzyjaciela.
Rozkaz (najwyższy priorytet):
Ustalić możliwie najszybciej dalsze losy mjr.Kanonowskiego
Ustalić jego aktualne miejsce przebywania.
W razie konieczności zbrojnie uwolnić.
Raport 04/01/2011:
Nota Informacyjna:
Gratuluję sukcesu! W sposób zorganizowany i sprawny udało się Wam wykonać powierzone rozkazy. Mimo niesprzyjającego terenu (teren wroga objęty działaniami wojennymi) udało Wam się ustalić technikami wywiadowczymi co stało się z mjr.Kanonowiczem a następnie zbrojnie Go uwolnić. Za szczególne zasługi trzeba pochwalić Oddział IV „Wilki” , który potrzebował niecałe 2,5 godziny na wykonanie zadanie. Jeszcze raz gratuluję! Zobaczcie relację z Waszej akcji.
Kochana zima ot jakiegoś czasu płata nam psikusy 😉 Kiedy modliliśmy się o śnieg, bo chcieliśmy zrobić drugą odsłonę „Szramy” … przyszła totalna odwilż. Kiedy Zastęp LXXVII „Mammuty” pojechał na narty w górach zaczął wiać ciepły wiatr halny. Teraz kiedy pierwszy raz od ponad miesiąca wybraliśmy się do lasu, zaatakowała nas gęsta śnieżyca 😀 Duża ilość białego puchu to doskonała okazja do harcerskich wygłupów. Zapraszamy do obejrzenia relacji ze zbiórki. Jak kto ciekawy… można też zerknąć na kilka zdjęć 😉
Dziś postaram się przedstawić Wam postać z naszego „lokalnego podwórka”. W północnej dzielnicy mieszkaniowej Żyrardowa popularnie nazywanej „oś. Wschód” jest sobie ulica mająca tajemniczego bohatera – kapitana Pałaca. Smutne to, ale 99 osób na 100 które mieszkają na tej ulicy nie ma bladego pojęcia kim był Kapitan Pałac… szkoda bo wiedzieć warto! Szczególnie dużo powinni wiedzieć harcerze z Zastępu IV „Wilki” którzy byli na rajdzie „Trzy Płomienie” w Górach Świętokrzyskich. Postać Kapitana Pałaca ps. „Mariański” i Góry Świętokrzyskie (Wykus) łączą się ze sobą nierozerwalnie. Materiałów o Kapitanie Pałacu w internecie jest niestety bardzo bardzo mało… jeżeli jakieś jeszcze zdobędę, artykuł zostanie wtedy uzupełniony.
Żołnierze Zgrupowania Partyzanckiego Armii Krajowej „Ponury” przy szałasie na Wykusie. Na pierwszym planie por. Stanisław Pałac „Mariański”. W tle w charakterystycznym berecie dezerter gruziński z Armii czerwonej, który dołączył do partyzantów. Po prawej partyzant ze zrzutowym pistoletem maszynowym „Sten”.
Kapitan Stanisław Pałac to jedna z wybitniejszych postaci kart historii, osoba związana z Żyrardowem, żołnierz Armii Krajowej uhonorowany wieloma odznaczeniami w tym srebrnym krzyżem orderu Virtuti Militari. W czasie II Wojny Światowej dowiódł swojego męstwa w czasie kampanii wrześniowej, a następnie podczas tworzenia struktur konspiracyjnych. Absolwent Akademii Wychowania Fizycznego, po II wojnie światowej za przynależność do AK musiał uchodzić z kraju przed represjami ze strony komunistycznych władz Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Po kilku latach powrócił do Polski i podjął pracę, jako pedagog szkolny. Pracował również z trudną młodzieżą w Zakładzie Poprawczym w pobliskim Oryszewie, a w połowie lat 60. XX w. osiadł w Żyrardowie, gdzie został wychowawcą w Państwowym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym.
Walkę z niemieckim okupantem rozpoczął na przełomie 1939 i 1940r oku na Lubelszczyźnie, gdzie tworzył struktury ZWZ. Najbarwniejsza karta jego życiorysu zaczyna się jednak w momencie dołączenia do Świętokrzyskiego Zgrupowania Armii Krajowej „Ponurego”. Major Jan Piwnik „Ponury” powierzył mu dowództwo nad III Zgrupowaniem, które operowało we wschodniej części Gór Świętokrzyskich. Mając pod dowództwem blisko setkę ludzi, był znaczną siłą, której Niemcy bardzo się obawiali. Mimo licznych obław z zaangażowaniem kilku batalionów SS oraz lotnictwa, Zgrupowanie kpt. Stanisława Pałaca „Mariańskiego” oraz pozostałe Zgrupowania Ponurego prowadziły prężną działalność partyzancką. Zainteresowanych odsyłam do książki Cezarego Chlebowskiego „Pozdrówcie Góry Świętokrzyskie”, rewelacyjnej lektury opowiadającej o życiorysie „Ponurego” oraz działalności Zgrupowań AK „Ponury”. W sierpniu 1944 roku, w trakcie akcji „Burza”, w Obwodach AK Opatów i Sandomierz, w składzie 2 Dywizji Piechoty Armii Krajowej odtworzony został 2 Pułk Piechoty Legionów. Stanisław Pałac „Mariański” pełnił funkcję zastępcy dowódcy i batalionu. Zmarł 30 listopada 1983 r. nękany długotrwałą chorobą. Bliscy i podopieczni zapamiętali go jako człowieka o dobrym sercu, oddanego swej pracy i gorącego patriotę.
Oficerowie 1 batalionu 2 Pułku Piechoty Legionów Armii Krajowej. Od lewej: por. Stanisław Pałac „Mariański”, por. Eugeniusz Kaszyński „Nurt”, ks. kapelan Zygmunt Głowacki „Jaskólski”, por. Marian Świderski „Dzik”.Oficerowie Zgrupowania Partyzanckiego „Ponury” na Wykusie, lato 1943 r. Od lewej: ppor. Rafał Niedzielski „Rafał”, ppor. Władysław Czerwonka „Jurek”, por. Wincenty Waligórski „Witek”, por. Stanisław Pałac „Mariański”, por. Waldemar Szwiec „Robot”. Leży por. Jan Rogowski „Czarka”.Grupa żołnierzy Armii Krajowej. Czujnym okiem na pracę radiostacji spogląda por. Stanisław Pałac „Mariański” i por. Marian Świderski „Dzik”.