Tag: drużyna

28 gru

Nasze Drużynowe Święta

Ostatnim naszym spotkaniem w 2018 roku była Drużynowa Wigilia, która odbyła się w harcówce. Wyszło rodzinnie i bardzo klimatycznie, a atmosfera w harcówce co tu dużo mówić była bardzo gorąca 😉 Blisko 40 osób w niedużym pomieszczeniu + a do tego płonący kominek był gwarancją absolutnie tropikalnej temperatury. Jak co roku zastępy za zadanie miały przygotować potrawy na nasz wigilijny stół i wywiązały się z tego naprawdę świetnie! Smażona rybka smakowała wybornie, pierogi od Mammutów to jak zawsze poezja smaku… a słodkości od Orłów to dosłownie palce lizać 😉 Po kilku latach przerwy wróciliśmy do zabawy wymieniania się własnoręcznie przygotowanymi prezentami. Trzeba przyznać, że inwencja twórcza naszych harcerzy potrafi zaskoczyć… dzięki czemu było z tego sporo radości.
Okazuje się, że kolacja wigilijna to nie był koniec atrakcji tego dnia!

14 wrz

Początek roku harcerskiego

Z przytupem udało nam się rozpocząć nowy rok harcerski (2018-2019). Sytuacja to dla nas dosyć wyjątkowa, bo zwykle rozpędzaliśmy się dosyć powoli 😉 W pierwszy weekend września (31.08 – 02.09) pojechaliśmy do naszej hufcowej bazy w Budach Michałowskich na zlot hufca. Dwa dni hufcowej integracji w terenie i przy ognisku wypadły naprawdę bardzo owocnie. Do tego pogoda dopisała wyjątkowo, z nieba nic nie kapało, a noce były bardzo ciepłe, wręcz idealne na nocleg pod namiotem.

W kolejny weekend (09.09.2018) Zastęp VII Wędrowniczy „Żubry” przygotował dla pierwszą zbiórkę w sezonie. Na zbiórce w związku z prowadzonym naborem pojawiło się trochę nowych twarzy, które uzupełnią składy naszych zastępów. Zbióreczka była łatwa, szybka i przyjemna… zawierały zarówno elementy logiczne, jak i sprawnościowe. Na zakończenie zbiórki przećwiczyliśmy krok marszowy wracając w rytmie werbla obsługiwanego przez Ałyczę. Link do zdjęć ze Zlotu Hufca | Link do zdjęć ze Zbiórki Drużyny

24 mar

Wiosenno – zimowy biwak w Młodzieszynie

Przyszła pora, aby  znów odwiedzić nasz ukochany Młodzieszyn i przeżyć kolejny wspaniały wyjazd!

Choć miał być to biwak wiosenny,  pogoda zrobiła nam niezłego psikusa przykrywając wszystko śnieżną szatą. Co oczywiście nie przeszkodziło nam w harcerskim działaniu :). Zebraliśmy się wszyscy o godzinie 18.30 na parkingu przed Lidlem odbyliśmy meldunek, wpakowaliśmy się do samochodów i wyruszyliśmy na kolejną przygodę. Na miejsce dotarliśmy około godziny 20.00. Rozpakowaliśmy swoje rzeczy i zabraliśmy się do robienia kolacji. Jak zwykle po przyjeździe czekało na nas małe zadanie do wykonania. Tym razem musieliśmy nauczyć się  pięknej piosenki pt. ,, Jeszcze nie czas ” autorstwa Andrzeja Koczewskiego. W ten dzień także odpowiednio uczciliśmy urodziny druha Hassa 🙂  Na koniec odbyło się tradycyjnie świeczowisko, na którym  Mammuty opowiadały nam przeróżne historie z życia drużyny! Śpiewaliśmy wspólnie piosenki,  graliśmy na swych gitarach,  a przede wszystkim cieszyliśmy się czasem spędzonym we wspólnym gronie.

 

Pobudka! Nie ma co marnować czasu,  przed nami długi i dość intensywny dzień. Najpierw szybka poranna zaprawa i  pyszne śniadanko. Następnie apel na którym 3 osoby stały się pełnoprawnymi członkami 77MDH oraz przedstawienie planu dnia. Przed południem bieg szkoleniowy doskonalący techniki harcerskie. Podzieleni na patrole w określonym czasie  wymaszerowaliśmy na trasę szkoleniową po dobrze nam już znanych leśnych terenach. Mimo chłodnego wiatru, słońce się do nas uśmiechnęło  dodając nam otuchy i energii w czasie drogi.

 

Pierwszym punkt w czasie naszej wędrówki polegał na  prawidłowym ułożeniu  i rozpaleniu ogniska. Udało nam się to dzięki cennym wskazówkom  Optego.  Drugi był dla nas czymś zupełnie nowym… mianowicie Małysz pokazał nam kilka naprawdę bardzo przydatnych węzłów. Na trzecim z punktów u Playboya ćwiczyliśmy podstawy musztry,  a u  Żurawia mogliśmy przypomnieć sobie symbolikę i historię krzyża harcerskiego oraz lilijki. Nie zabrakło także krótkiego biegu na orientacje. Ostatni punkt u Wallsona dotyczył harcerskich stopni, funkcji oraz ich odznaczania na mundurze. Gdy wszyscy po trasie dotarli do remizy zjedliśmy ciepłą zupkę i ucięliśmy sobie krótką poobiednią drzemkę. Wieczór zakończyliśmy bawiąc się na karaoke i słuchając kolejnych niesamowitych opowieści z ust Mammutów oraz naszych własnych harcerskich doświadczeń. Wydawałoby się, że to już koniec soboty… ha! Nic bardziej mylnego. Niedługo po tym jak udało nam się wpakować do swoich śpiworów nastąpił alarm mundurowy. Jak wiadomo alarmy mundurowe nie dzieją się bez przyczyny. Tej nocy powiedziano nam, że musimy naciągnąć czapki na oczy i  nic nie widząc udać się samochodami do niewiadomego miejsca w lesie. Dostaliśmy mapy i po wyjściu z aut musieliśmy sami zorientować się gdzie jesteśmy i jak dojść do wyznaczonego celu. Jak się okazało po przyjściu we wskazane miejsce nastąpiło magiczne wydarzenie. Puchacz i Haski w blasku nocy,  przy płomieniach ogniska złożyli przyrzeczenie harcerskie i otrzymali najwyższy szczyt ideałów –  świetlany harcerski krzyż. 

Niedziela, dzień kończący nasz wiosenny biwak. Rano spakowaliśmy swoje manatki,  zjedliśmy śniadanie, odbył się apel kończący dzień i sprzątanie remizy. Po powrocie do Żyrardowa nasi harcerze odbyli wolontariat na festynie zorganizowanym dla chorej Natalki. To był bardzo przyjemny i pouczający wyjazd. Jak zwykle Mammuty zadbały, o to by zapewnić nam jak najwięcej atrakcji i wrażeń. Bawiliśmy się świetnie i już nie możemy się doczekać kolejnego biwaku.

 

 

Na biwaku byli: Chmura, Wallson, Bzyku, Małysz, Playboy, Opty, Wilku, Wichura, Grucha, Igła, Szóstka Szycha, Gustlik, Wąski,  Haski, Puchacz, Huragan, Sir, Rydzyk, Kruk, Guma, Kucin, Buba

26 lut

Harcerski Zimowy Rajd Nocny w Opocznie

Czas na pierwszy tegoroczny wyjazd naszej drużyny! Wraz z przyjściem nowego roku część 77MDH wpadła na pomysł, by udać się w zupełnie nieznane nam rejony na Harcerski Rajd Zimowy szlakiem Majora Hubala w Opocznie. Była to dla nas całkowicie nowa idea rajdu,  ponieważ trasa odbywała  się  w nocy :).  Na rajd udaliśmy się w składzie osób nieco starszych, z zastępu  Orłów i Żbików pod przewodnictwem Małysza.

16 lutego zebraliśmy się wszyscy ze spakowanymi po brzegi jedzenia oraz ciepłych ubrań plecakami na stacji w Żyrardowie. Pierwszym naszym przystankiem w czasie podróży były Koluszki gdzie oznajmiono nam, że nie ma bezpośredniej transakcji z miastem Opoczno i musimy wsiąść do kolejnego pociągu, który zabierze nas do Tomaszowa Mazowieckiego. Stamtąd już przedostaliśmy się autokarem bezpośrednio na stację w Opocznie :). Po wyjściu z autokaru i zrobieniu paru fotek na nasz drużynowy profil na facebook’u  ,  powędrowaliśmy do szkoły. Po przybyciu na miejsce dowiedzieliśmy  się, że na trasę wyruszamy jako ósmy patrol więc mieliśmy chwilę odpoczynku. Gdy zbliżała się godzina wyjścia założyliśmy na siebie wszystkie możliwe warstwy ubrań, zarzuciliśmy plecaki i poszliśmy się odmeldować do wyjścia na trasę. Zaczęła się przygoda patrolu Kwintetowo – Kwartetowe Solo! 

Część trasy prowadziła przez miasto,  już pierwszy z punktów bardzo nas zaskoczył. Była to symulacja polegająca na udzieleniu pomocy osobie,  która przedawkowała leki. Podziwiamy talent aktorski druhny symulującej 😀 Kolejne punkty pozwalały nam sprawdzić między innymi: umiejętność wiązania węzłów,  rozpalania ognisk w trudnych warunkach, doskonalenia technik konstruowania, wykorzystania  naszej zwinności i sprawności fizycznej, znajomość szyfrów oraz kreatywności :). Mieliśmy dużo szczęścia, że tej nocy mróz nie doskwierał nam, aż w tak wysokim stopniu. Jednak w połowie trasy zmęczenie i chęć snu zaczęła pomału  dawać się we znaki  😀 Mimo to determinacja i upór w wykonaniu wszystkiego jak najlepiej dodawała nam siły i otuchy. Do szkoły przybyliśmy około godziny 6.00  rano,  padnięci i wykończeni. Wpakowaliśmy się do śpiworów i dumni ze swojej pracy poszliśmy spać. Sen jednak nie trwał wiecznie, o godzinie dziesiątej obudziliśmy się niczym zombie po całonocnej inwazji! Trzeba było jednak wstać i udać się na śniadanko. Następnie odbył się apel przedstawiający przebieg dnia.

W czasie dnia miały odbyć się zajęcia takie jak np. śpiewanki, a w nocy kolejna trasa tym razem nieco krótsza i  bez dobytku na plecach. Mieliśmy czas na regeneracje i integracje z innymi patrolami :). Mogliśmy pograć na ukulele i podzielić się z innymi naszym muzycznym talentem. Tego dnia także odbyła się prezentacja patroli, każdy przygotował prezentację lub piosenkę przedstawiającą historię swojej drużyny. Dzień minął nam bardzo szybko i nim się obejrzeliśmy znowu byliśmy na trasie :). Tym razem organizatorzy przygotowali dla nas punkty dotyczące historii majora Hubala, zaszyfrowane wiadomości,  znaki patrolowe,  gry zespołowe i wiele wiele więcej. Odnosiliśmy wrażenie, że tej nocy maszeruje nam się zdecydowanie lepiej. Do szkoły przybyliśmy około godziny 4.20 rano,  chociaż i tak nasza czasoprzestrzeń została zaburzona, nie wiedzieliśmy czy szliśmy jeden dzień czy może tydzień? :D. Kilka godzin snu i czas kończyć tę wspaniałą przygodę! Poranna toaleta, śniadanie i czas na apel podsumowujący rajd. Okazało się, że patrol z 77MDH mimo wielu chwil zwątpienia nie poddał się i dał z siebie 110%!
2 miejsce,  puchar,  dyplom oraz plecak medyczny z wyposażeniem otrzymuje patrol Kwintetowo – Kwartetowe solo z Żyrardowa! Radości nie było końca,  potem już tylko sprzątanie,  pakowanie i można wracać do domku :).
Cały patrol chciałby bardzo podziękować Małyszowi  za cierpliwość  i wsparcie podczas naszych dołków, dodawanie  otuchy słowami ,, No już nie daleko…” (gdy Geoportal wskazywał dopiero połowę drogi), wnoszenie pozytywnej energii  i przepyszną konserwę z golonki :).

Na rajdzie byli: Małysz, Wilku, Wichura, Grucha, Szycha, Gustlik, Husky, Grożen