Tag: grupa kampinos

18 lis

Biwak Jesienny – podsumowanie

Za nami Biwak Jesienny, czyli cykliczna impreza szkoleniowa, którą organizujemy już od ponad 20 lat. Od dwóch dekad 77MDH jeździ w połowie listopada w Lasy Młodzieszyńskie, aby zdobywać umiejętności i szlifować harcerskie rzemiosło. Sprzyjają temu wspaniałe, rozległe lasy otaczające wieś Stare Budy (w której stacjonujemy), urozmaicone ukształtowanie terenu, oraz niesamowita bliskość tegoż lasu. Dla nas po tylu latach to właściwie drugi

dom,  do którego z chęcią wracamy i w którym z chęcią mieszkamy. W tym roku biwak od początku do końca miał przebiegać według nowej formuły.W naszej drużynie następuje właśnie zmiana pokoleń… zaś we wrześniu zapadła decyzja o znaczących zmianach w podziale na zastępy. Najstarsze zastępy, czyli Zastęp II Orły (żeński) oraz Zastęp III Żbiki (męski) zostały rozwiązane, a ich członkowie przeszli do Zastępu Wędrowniczego VII Żubry (sztabowego). Założyliśmy sobie, że ten Biwak Jesienny poświęcimy szkoleniu najmłodszych, a za szkolenie (pod okiem Mammutów) będą odpowiadać Żubry.

77 Mazowiecka Drużyna HarcerskaKilka słów od Małysza: „O jesiennym biwaku, na którym spędziliśmy weekend 15-17 listopada można napisać, że był to przełomowy wyjazd dla naszej drużyny. Zmiany, które zdecydowaliśmy się zrobić w obszarze pracy zastępów jak i całej drużyny spowodowały, że nie wiedzieliśmy czego możemy się spodziewać. Całe szczęście efekt jaki uzyskaliśmy jest dla nas bardzo pozytywnie zaskakujący co dodatkowo motywuje nas do działania. Mam wrażenie, że wszyscy uczestnicy biwaku, a przede wszystkim my – organizatorzy- mamy poczuje,  że był to jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy biwak jeśli chodzi o poziom merytoryczny zajęć, formę oraz ilość przekazanej wiedzy, co zaowocowało nowymi sprawnościami, uśmiechem i ogólny zadowoleniem uczestników. To co bardzo ważne dla drużyn wielopoziomowych – udało nam się osiągnąć coś moim zdaniem najtrudniejszego – znalezienie dla każdego z nas, bez względu na wiek, obszaru do działania przynoszącego satysfakcję i motywującego do dalszej, ciężkiej, ale niezwykle wdzięcznej pracy. Gratulacje dla Żubrów, bo wykonali kawał dobrej roboty, a przede wszystkim spełnili oczekiwania Mammutów”.

 

Więcej zdjęć z Biwaku Jesiennego >>

10 lis

Biwak Jesienny 2019 – co zabrać

W piątek (15.11.2019) ruszamy do Starych Bud k. Młodzieszyna na Biwak Jesienny 77MDH. Jest to impreza organizowana przez naszą drużynę, na którą jeździmy regularnie od kilkunastu lat. Biwak odbywa się w Budach Starych, gdzie naszą bazą wypadową (noclegową) jest remiza OSP. Miejsce idealnie nadaje się do naszych harców, bo budynek remizy zlokalizowany jest na skraju lasu. Jeśli tylko pogoda pozwoli, będziemy mieli duuużo okazji i miejsca do harcowania.

Spotykamy się w piątek (15.11.2019) o godzinie 18.30 na parkingu przed Lidlem (ul. Stefana Okrzei). Aby uczestnictwo w biwaku było przyjemnością, do plecaka trzeba zapakować odpowiedni ekwipunek, a zbędne rzeczy najlepiej zostawić w domu. Podstawowy ekwipunek który należy spakować to:

 

  • śpiwór
  • karimata
  • komplet bielizny na 3 dni
  • kurtka + spodnie moro (ew.  kurtka przeciwdeszczowa + ciemne spodnie)
  • pełne umundurowanie (dotyczy osób będących już od dłuższego czasu w  drużynie)
  • ciepła bluza lub sweter w ciemnym kolorze
  • czarna koszulka drużyny z lilijką (ew. czarna koszulka z jak najmniejszą ilością nadruków)
  • wygodne rozchodzone buty za kostkę (np. te które używamy zimą)
  • buty na zmianę (adidasy)

 

  • 8 kanapek (bułek)
  • menażka lub miska + niezbędnik (ew. łyżka do jedzenia)
  • artykuły biurowe (długopis, ołówek, notesik)
  • podręczne plastry na obtarcia
  • przybory do mycia (szczotka do zębów, mydło, ręcznik)
  • lekka (mała) latarka
  • Opłata za biwak 15zł

 

Spotykamy się 15.11.2019 w piątek o godzinie 18.00 przed Lidlem (ul. S.Okrzei).
Do domu wrócimy w niedzielę, szacunkowo w okolicach godziny 14 – 15tej.
Każdy niepełnoletni uczestnik podczas zbiórki przed Lidlem musi dostarczyć „zgodę rodziców na wyjazd”
Druk to pobrania i wydrukowania jest tu (klik) >>

01 paź

Rajd AK 2019 – relacja

Kolejny już raz ostatni weekend września potoczył się dla naszej drużyny wg identycznego scenariusza. W piątek wieczorem wyjazd na Rajd Szlakami Grupy Kampinos AK, w sobotę zacięta walka w terenie na trasie rajdu, w niedzielę obchody Bitwy pod Jaktorowem i apel podsumowujący i kończący rajd.

A jak to wyglądało okiem wieloletniego uczestnika tego rajdu? Na początek bardzo ciekawe i dające duże pole do popisu zadania przedrajdowe. Dobrze się napociliśmy, żeby je przygotować (trochę na ostatnią chwilę), ale się udało i wydaje się, że punktów z tego było sporo. Po dojechaniu w piątek na miejsce, ruszyliśmy na krótką grę terenową, w klimatach wojennych. Zanim zostaliśmy przyjęci w szeregi AK, musieliśmy wykazać się odpowiednimi umiejętnościami. Na punktach kontrolnych udowadnialiśmy, że jesteśmy dobrymi piekarzami, cieślami, krawcami czy murarzami. Pomysł na grę naprawdę bardzo dobry i trzeba przyznać, że nasi harcerze zgrupowani w dwóch patrolach bawili się na tej grze naprawę dobrze. W sobotę czekała nas tradycyjna rajdowa gra terenowa, podczas której musieliśmy przejść z Międzyborowa do Baranowa. Tu też nie można mieć absolutnie żadnych zastrzeżeń… trasa odległościowo w sam raz, punkty dosyć jasne i ciekawe, dodatkowo organizatorzy poprowadzili nas mniej znanymi nam terenami. Oba nasze patrole przeszły trasę sprawnie i z dużym zaangażowaniem. Mały minus za nocleg… bo na szkołę w Baranowie narzekaliśmy już w latach ubiegłych. Hala w tej szkole jest dosyć ciasna dla 100-120 osób, a dobicie się do toalety czy prysznica graniczy z cudem. Może warto pomyśleć nad innymi rozwiązaniami, innymi lokalizacjami? Niedziela na rajdzie jest od kilku lat dla nas bardzo pracowita, gdyż z naszej drużyny formowany jest zazwyczaj poczet sztandarowy i kompania reprezentacyjna hufca. Dodatkowo nasi harcerze noszą wieńce z oficjelami, ew. stoją w szpalerze przed wejściem na cmentarz, a nasz drużynowy „Chmura” zaangażowany jest w odczytywanie apelu poległych podczas uroczystości na cmentarzu. Całość obchodów kończy się dla nas uroczystym apelem podsumowującym rajd. W tym roku już trzeci raz z rzędu były to dla nas wyjątkowo miłe chwile J Oba nasze patrole znalazły się w tym roku na podium rajdu, zajmując odpowiednio: Patrol Żeński – 3 miejsce i Patrol Męski – 1 miejsce.

Gratulacje dla organizatorów za kawał naprawdę dobrej roboty! Co prawda było trochę chaosu, jak również chcielibyśmy widzieć na rajdzie trochę więcej uczestników… jednakże ogólnie tegoroczna impreza wyszła bardzo dobrze. Do zobaczenia za rok! Link do Galerii Zdjęć >>

 

23 wrz

77 jedzie na rajd!

Rajd Szlakami Grupy Kampinos AK - 77 Mazowiecka Drużyna HarcerskaW najbliższy łykend 26-28.09.2014 jedziemy do naszych sąsiadów zza miedzy (Hufiec ZHP Jaktorów) na Rajd Szlakami Grupy Kampinos AK. Jak pokazuje doświadczenie z lat ubiegłych, jest to najciekawszy i najlepszy rajd w naszym województwie a może i dalej 😉

Aby rajd był przyjemnością, do plecaka trzeba zapakować odpowiedni ekwipunek. Przede wszystkim zbędne rzeczy trzeba zostawić w domu, bo ciężki plecak skutecznie utrudnia wędrówkę. podstawowy ekwipunek to: śpiwór lub koc, komplet bielizny na 3 dni, kurtka + spodnie moro (ew.  kurtka przeciwdeszczowa + ciemne spodnie),  pełne umundurowanie (dotyczy osób będących już od dłuższego czasu w  drużynie), ciepła bluza lub sweter w ciemnym kolorze, czarna koszulka drużyny z lilijką (ew. czarna koszulka z jak najmniejszą ilością nadruków) wygodne rozchodzone buty za kostkę (te które używamy na zbiórkach), menażka lub miska + niezbędnik (ew. łyżka do jedzenia), artykuły biurowe (długopis, ołówek, notesik), podręczne plastry na obtarcia, przybory do mycia (szczotka do zębów, mydło, ręcznik), lekka (mała) latarka. Pamiętać koniecznie trzeba o: butach na zmianę (adidasy), prowiancie (kanapki z 1 chleba lub z 10 bułek). Spotykamy się w piątek o 18:00 przed Szkołą nr.4

Zanim pojedziemy na ten rajd warto abyście poznali tło historyczne wydarzeń w związku z którymi jest on organizowany. Z pomocą informatora podesłanego przez organizatorów rajdu chciałbym Wam przybliżyć czym była Grupa AK Kampinos, a także co wydarzyło się pod koniec września 1944 pod Jaktorowem. Warto przeczytać poniższy (długi) tekst… bo wiedza ta pewnie wielokrotnie przyda się na trasie rajdu 🙂

Grupa AK „Kampinos” byli to żołnierze VIII Rejonu, VII Obwodu Okręgu Warszawskiego AK „Obroża”, kpt. Józefa Krzyczkowskiego „Szymona” i włączone do rejonu oddziały zgrupowania Stołpecko-Nalibockiego AK, dowodzone przez cichociemnego por. Adolfa Pilcha „Górę”, „Dolinę”, które jak cała Warszawa w godzinie „W” przystąpiły do Powstania. Byli to również żołnierze – powstańcy z innych rejonów, którzy w wyniku operacji „Burza” w Warszawie, w sierpniu 1944 r., znaleźli się na terenie Puszczy Kampinoskiej. Zgrupowanie liczyło ok. 2600 żołnierzy, zaś dowódcą zgrupowania (od 23.08.1944r. ) był por. Alfons Kotowski ps. „Okoń”.

Alfons Kotowski ps. "Okoń" przemawia do żołnierzy zgrupowania "Kampinos"
Alfons Kotowski ps. „Okoń” przemawia do żołnierzy zgrupowania „Kampinos”

Budy Zosiny – to niewielka wieś położona 4 km na zachód od Jaktorowa, założona wśród mokradeł i bagien Puszczy Jaktorowskiej przez budników (chłopów trudniących się wyrębem lasów). W XIX w. dzięki działalności właścicieli okolicznych dóbr – rodziny Łubieńskich, wieś znacznie się rozwinęła. Niestety, w czasie II wojny światowej miejscowość zostaje spalona przez okupanta hitlerowskiego. Wtedy też oddziały Armii Krajowej Grupy „Kampinos” stoczyły tu największą bitwę z Niemcami w czasie II wojny światowej na Mazowszu. Przeszła ona do historii pod nazwa „Bitwy pod Jaktorowem”.

Od początku wojny Puszcza Kampinowska była schronieniem dla ludności żydowskiej, jeńców wojennych i zbiegów z obozów. Tu także działały różne formacje ruchu oporu. Najliczniejszą z nich była Armia Krajowa tworząca VIII rejon – Kampinos. Przed wybuchem Powstania Warszawskiego następuje pełna mobilizacja żołnierzy. W ramach Rejonu powstają dwie kompanie, do których zostaje włączone Zgrupowanie Stołpecko-Nalibockie (które z rejonu Baranowicz na Kresach Wschodnich przedarło się przez okupowany kraj w okolice stolicy i 6 czerwca 1944 zasiliło rejon VIII) oraz żołnierze innych obwodów zmobilizowani w ramach akcji „Burza”. Łącznie ok. 3 tys. żołnierzy. Powstałym zgrupowaniem AK „Kampinos” dowodzi mjr Józef Krzyczkowski ps. „Szymon”, a potem od 23 sierpnia 1944 r. mjr Alfons Kotowski ps. „Okoń”.

Grupa ta stanowiła część Armii Powstania Warszawskiego, brała udział m.in. w walkach: 3 sierpnia w likwidacji silnej jednostki niemieckiej pod Truskawką, a od 10 sierpnia kierowała do stolicy amunicje i broń podejmowana ze zrzutów alianckich. Szczególnie ciężkie straty poniosła w bitwie o Dworzec Gdański w Warszawie – z ok. 100 żołnierzy, połowa poległa. Przez 2 miesiące trwania powstania Puszcza Kampinoska była wyzwoloną Rzeczpospolitą, gdzie władze sprawował dowódca Zgrupowania. Dzięki temu walcząca Warszawa była chroniona od północy, a partyzanci blokowali Niemieckie ciągi zaopatrzeniowe i komunikacyjne. Dla Niemców „Grupa Kampinos” cały czas była poważnym problemem. Stopniowo zwiększali oni siły otaczające zgrupowanie. Jednakże przez cały sierpień i prawie do końca września, nie zdecydowali się na uderzenie. Powodem tego, było prawdopodobnie między innymi, przecenianie sił zgrupowania. Przyjęta przez partyzantów taktyka szybkiego przerzucania oddziałów, co stosowała zaprawiona w takich działaniach kawaleria nalibocka, dezorientowała Niemców, którzy siły „Grupy Kampinos” szacowali na co najmniej 15 tysięcy ludzi.

Operacja „Sternschnuppe” (Spadająca Gwiazda)

77 Mazowiecka Drużyna Harcerska - im. Zawiszy CzarnegoZ czasem, gdy powstanie zaczęło chylić się ku upadkowi, Niemcy przystąpili do likwidowania Zgrupowania AK. W tym celu wydzielili specjalne dwie grupy operacyjną pod nazwą „Sternschnuppe” (Spadająca Gwiazda) – grupę północ i grupę południe. Przeznaczenie tak potężnych sił (ok. 6 tys. żołnierzy) do likwidowania „Grupy Kampinos” świadczy o tym, że niespełna dwumiesięczne działania bojowe zgrupowania, zostały przez Niemców wysoko ocenione. 22 września rozpoczęto akcję „Sternschnuppe” – lotnictwo niemieckie zaczęło bombardować miejsca postoju partyzantów. Wobec groźby okrążenia, część żołnierzy zdemobilizowano a reszta w sile ok. 2 tys. żołnierzy z taborem 300 wozów ruszyła 27 IX w kierunku Gór Świętokrzyskich. Dowodził nimi mjr Alfons Kotowski ps. „Okoń”.  Puszczę oddziały AK opuszczały w okolicy Kampinosu pod ostrzałem czołgów i lotnictwa. Nocą pokonano 20 km, osiągając 28 września lasy koło Zamczyska – Bieliny. W lasach tych przeczekano dzień a nocą po ciężkiej walce partyzanci przebili się za szosę Sochaczew – Poznań, kierując na lasy Puszczy Mariańskiej. Rankiem 29 września oddziały partyzanckie osiągnęły tory kolejowe pod Jaktorowem. Dowódca mjr A. Kotowski wydał rozkaz – postoju dla odpoczynku. W tym czasie dotarli żołnierze jednostek rozbitych na szosie sochaczewskiej. O 11.00 dowódca wydał rozkaz dalszego marszu. Niestety od strony Grodziska Mazowieckiego nadjechał pociąg pancerny, zamykając Grupę w okrążeniu. 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska - im. Zawiszy CzarnegoW wyniku całodniowej krwawej bitwy z oddziałami niemieckiej grupy „Bernard” (ok. 2 tys. żołnierzy) wspartej lotnictwem, artylerią i czołgami, partyzanci ponieśli klęskę. Zadali jednak wrogowi znaczne straty. W bitwie Niemcy stracili: kilkanaście pojazdów pancernych, jeden samolot ( co jest ewenementem jak na walki partyzanckie) i ok. 200 żołnierzy. Straty powstańców to – 150 zabitych ( w tym mjr A. Kotowski), 120 rannych i 150 w niewoli. Część z rannych i wziętych do niewoli Niemcy zamordowali. Z pomocą walczącym przyszedł niezwykły sojusznik – stacjonujące w okolicy wojsko węgierskie, które pozorowało branie partyzantów do niewoli i uwalniało w bezpiecznych miejscach.
Niestety w walce nielicznym jednostkom udało się przedostać przez tory. Niezwykłego czynu dokonała kawaleria pod dowództwem por. Z. Koca ps. „Dabrowa”, przebijając się szarżą w dzień przez centrum Żyrardowa. Należy jeszcze wspomnieć o dziesiątkach pomordowanych mieszkańców puszczańskich wiosek. Po opuszczeniu ich przez zgrupowanie, Niemcy wszystkie te wsie spacyfikowali, paląc zagrody i  rozstrzeliwując wielu z ich mieszkańców. Oni również są bohaterami „Grupy Kampinos”, bowiem dzięki ich pomocy i  przychylności zgrupowanie mogło żyć i walczyć. Mieszkańcy okolicznych wiosek, pomimo cierpień i strat, jakich doznali, nie mają żalu do partyzantów, czują się z nimi związani, są ich częścią, należą do „Grupy Kampinos”. W takich okolicznościach zakończyła się ostatnia bitwa Zgrupowania AK „Kampinos”. Kilka dni później – 2 października, Warszawa skapitulowała i powstanie upadło. Dla partyzantów walka się jednak nie skończyła. Z ok. 80 ułanów, którzy przebili się zorganizowano oddział kawalerii a z pozostałych żołnierzy kompanie piechoty. Całością dowodził por. Adolf Pilch ps. „Dolina”. W końcu października oddziały te włączono do 25 Pułku Piechoty Ziemi Piotrokowsko-Opoczyńskiej pod nazwą – 3 Batalionu Kampinos i walczyły one do drugiej połowy stycznia 1945 r.

Prezydent RP Bronisław Komorowski z harcerzami 77 Mazowieckiej Drużyny Harcerskiej.

Dziś w miejscu ostatniej bitwy jest partyzancki cmentarz z mogiłami 132 żołnierzy. Stoi też pomnik odsłonięty we wrześniu 1964 r. w 20 rocznicę bitwy. Opiekę nad nią sprawuje miejscowa ludność i Urząd Gminy w Jaktorowie. Co roku w ostatnią niedzielę września spotykają się na uroczystościach rocznicowych rodziny partyzantów, liczni goście tacy jak: delegacje MON, Sejmu, pow. grodziskiego, żyrardowskiego, władz okolicznych miast i gmin, komendy powiatowe PSP, Policji.Licznie obecni są także mieszkańcy: Bud Zosinych, Jaktorowa, Baranowa, Międzyborowa i Grodziska Mazowieckiego. W uroczystościach zawsze uczestniczą poczty sztandarowe: organizacji kombatanckich, jednostek WP, harcerzy, Straży Pożarnych i szkół podstawowych z okolicznych miejscowości. Władze komunistyczne chciały zatrzeć likwidując ten cmentarz w latach 60-tych i przenosząc poległych na cmentarz komunalny na Wolę w Warszawie. Tylko dzięki determinacji środowisk kombatanckich i okolicznej ludności nie dopuszczono do tego i spoczywają Oni na ziemi na której stoczyli ostatni bój.