Super wieści z naszych archiwalno-drużynowych wykopalisk!!! Bzyku ze Śliwkiem znów spisali się na medal, wygrzebując z przepastnych czeluści swoich albumów ponad 80 archiwalnych zdjęć 77 Mazowieckiej Drużyny Harcerskiej. Zdjęcia są najróżniejsze… od bardzo starych z połowy lat 80tych ubiegłego wieku, do drugiej połowy lat 90tych. Pamiątka to niewątpliwie cenna, bo ciągle narzekamy na głód archiwalnych zdjęć. Oczywiście jeżeli ktoś ma zdjęcia, których my jeszcze nie mamy… to bardzo ładnie prosimy o podzielenie się 😉 Poniżej kilka przykładów tych wykopaliskowych perełek od Bzyka i Śliwka, aby zobaczyć więcej zapraszam do galerii archiwalnych w dziale” zdjęcia”.
"Ukryta Opcja Rosyjska" - 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska
Kolejna zbiórka za nami, a tym samym czas na kolejne podsumowanie pracy! I tutaj trzeba pochwalić nasze wilczęta, które pokazały swój pazurek 😉 Zbiórka miała miejsce w nowym miejscu, a więc nie dało się pokonać trasy z zamkniętymi oczami… i w sumie na dobre nam to wyszło, bo popadaliśmy powoli w depresję i czasem goniła nas różowa panDa… na szczęście wszystko wróciło do normy, 77 zaczyna się budzić z zimowego snu (mimo, że zima dopiero się zaczyna).
Tak jak wspomniałem zbiórka rozpoczęła się w nowym miejscu, tudzież pętli autobusowej, o godzinie standardowej, czyli 10:00. Prowadzący imprezę Justin Kaczor podzielił nas na patrole i ruszyliśmy na trasę. Na pierwszym punkcie zadaniem każdego patrolu było uwolnienie bitego i poniżanego zakładnika! Tutaj Gruby wcielił się w rolę ubeckiego volksdeutscha, który skrupulatnie patrolował teren, chroniąc przed śmiałkami chcącymi odbić zakładników. Gruby, ładny miałeś wąsik!
Na kolejnym punkcie zadaniem naszym było „cofnięcie” się nieco w czasie… wcielenie się w naszych pra pra pra pra przodków od których to wszystko się zaczęło… małpa. Moglibyśmy wcielić się w leniwca zwisającego bezczynnie z gałęzi głową w dół… aale, oprócz zwisania trzeba było się wykazać umiejętnością czytania, a jak wiadomo małpa bardziej kumata jest w te klocki… Zadaniem było zwisanie głową do dołu trzymając się przy tym opuszkami palców u stóp liny rozwieszonej między drzewami… kolejnym etapem zadania było przekazanie zaszyfrowanej wiadomości swojemu patrolowi, a następnie jej odszyfrowanie i podanie w formie, która jest rozumiana przez ludzki rozum.
Kolejny punkt wymagał od nas umiejętności podchodzenia. Zdaniem każdego patrolu było przejście niezauważonym przez zaminowany teren będący pod ciągłym ostrzałem oraz wykradnięcie noża, który był potrzebny do zlikwidowania wroga na punkcie kolejnym. Koniec zbiórki miał miejsce w pobliskim młodniku, defaultowo skończyło się na pogaduchach i pieczeniu kiełbasek, a także na podsumowaniu zbiórki i ogłoszeniu miejsc. Pragniemy raz jeszcze pogratulować zastępowi Wilków za przygotowanie rewelacyjnej zbiórki! Mamy nadzieję, że inne zastępy zaskoczą nas jeszcze bardziej!
Miejsca:
1. Patrol Chmursona i Haydiego
2. (ex aequo) Patrol Kanona i Optego oraz patrol Małysza
Poniżej kilka zdjęć robionych tym razem za pomocą kalkulatora:
Szare, krótkie zimowe dni, to raczej ciężka pora roku zarówno dla lisów, żbików, niedźwiedzi… jak i mammutów. Ostatni miesiąc był dłuuuugim pasmem lenistwa, obżarstwa i chaosu, co raczej nie pomagało w poprawie ogólnego nastawienia do życia. Czas najwyższy jednak się zmobilizować i w końcu zrobić coś konstruktywnego… coś, co pozwoli nam wrócić do normalnego drużynowego rytmu.
Jako pierwsze sygnał do działania dały lisy, które zorganizowały dziś bardzo ciekawą grę miejską po różnych zakątkach Żyrardowa. Mimo śniegów, mimo mrozów czas szybko nam upływał na realizacji ciekawych zadań i łamigłówek. Ącka jako pani policjantka przetestowała, czy płynie w nas krew Sherlocka Holmesa, Łaguś sprawdzała naszą orientację w terenie… a właściwie w parku. Po przejściu pod kościół dostaliśmy się pod ostrzał pytań na temat naszego kościoła farnego, zaś w okolicach rynku Opał urządziła tor przeszkód z jajem… co wywoływało śmiech i zaciekawienie wśród przechodniów. Rozwiązanie gry miejskiej nastąpiło w budynku Dworca PKP, gdzie zebrane informacje powinny dać możliwość rozwiązania zagadki będącej motywem przewodnim całej zabawy.
Niedźwiedzie jeszcze w marnej kondycji...
Na koniec przeszliśmy do lasu, aby spotkać się przy naszym tradycyjnym „pozbiórkowym” ognisku. Tradycyjnie już podczas takiego ogniska opiekliśmy przyniesioną z domów „padlinę” , a zastęp organizujący zbiórkę (Lisy) dokonał podsumowania naszych zmagań.
Jakiegoś wielkiego zaskoczenia nie było 😉 Najlepiej wypadł patrol złożony ze zmiksowanego Zastępu III Żbiki i Zastępu V Niedźwiedzie, zdobywając łącznie 15pkt. Drugie miejsce przypadło Zastępowi LXXVII Mammuty który zdobył jedynie punkt mniej (łącznie 14pkt). Punktów trzynaście i tym samym trzecie miejsce przypadło Zastępowi IV Wilki. Podsumowując… zbiórka była naprawdę fajna i co najważniejsze przemyślana 😉 Bawiliśmy się mimo mrozu naprawdę fajnie, za co wszystkim Lisom biorącym udział w organizacji zbiórki bardzo dziękujemy! Zobaczymy co niebawem pokażą Żbiki 😉
Żeby podsumować rok 2011 w sposób ciekawy, postanowiłem też opublikować kilka ankiet 😉 Poniższe ankiety to takie wspomnienie roku w telegraficznym skrócie… niestety dla osób postronnych może być deczko niezrozumiałe. Zapewniamy! My bawiliśmy się przy tym wybornie. Głosujcie śmiało… zobaczymy co najbardziej przypadło Wam w tym roku do gustu. Ps. Jeżeli ktoś pamięta jeszcze jakieś ciekawe powiedzonka z tego roku, to proszę o wpisy w komentarzach, bo moja pamięć bywa zawodna 😉