Tag: harcerska

02 mar

Obóz 77MDH – Berdo 2017

Czas zacząć myśleć o wakacjach 🙂 Tak tak… o wakacjach! Wiosna przeleci bardzo szybko, ani się obejrzymy, a trzeba będzie pakować plecak, aby ruszyć na najbardziej wyczekiwany czas w ciągu roku, czyli OBÓZ! Po trzech latach obozowania nad Morzem Bałtyckim w Szklanej Hucie, postanowiliśmy całkowicie zmienić klimat i otoczenie. W tym roku 77MDH wybierze się w Bieszczady do Bazy Namiotowej „Berdo” w Myczkowcach. Woda, Góry, Las… czego więcej nam do szczęścia potrzeba? Nudzić się na pewno nie będziemy, raczej będzie brakować czasu, aby skorzystać z wszystkich wspaniałych atrakcji które czekają na nas w okolicy 😉 Połoniny, Zalew Soliński, Jezioro Myczkowskie, to pewne punkty naszego programu 😉 Już dziś rezerwujcie sobie czas i zadbajcie, aby rodzice nic innego nie zaplanowali Wam w tym czasie!

 

Termin: 11-20.08.2017 | Gdzie: Harcerski Ośrodek „BERDO” w Myczkowcach

 

Niebawem zorganizujemy spotkanie spotkanie z rodzicami, gdzie drużynowy opowie o szczegółach akcji letniej, rozdamy karty obozowe do wypełnienia, jak również zbierzemy zaliczki.

19 paź

Historia 77MDH ze Żbikami

okiRozpoczął się cykl zbiórek organizowanych przez zastępy. W minioną niedzielę odbyła się zbiórka organizowana przez Zastęp III Żbiki. Spotkaliśmy się o godz. 10:30 na pętli autobusowej. Gdy wszyscy się zebrali (niestety niewielka grupa) Szycha opowiedział nam krótko o przygotowanej trasie. Wyruszaliśmy co 3 minuty w kolejności : Zastęp IV , Zastęp II i Mammuty :). Pierwszy punkt , Szycha przeczytał nam informację o patronie naszej drużyny – Zawiszy Czarnym ( bardzo przydatne informacje ), a następnie do przeczytanego tekstu zadawał nam pytania. Punkt drugi u Lubego – Quiz z pytaniami o faktach z życia drużyny . Np Jaki kolor chust nasza drużyna w poprzednich latach ? jakim środkiem transportu wybrała się na pierwszy obóz 🙂 ? Bardzo ciekawe pytania.  Na trzecim punkcie u Gwiazdora i Dudka była gra na czas. Polegała ona na odszukaniu porozrzucanych po lesie kartek na których były   zaszyfrowane rożnymi szyframi wyrazy  i szybkim rozszyfrowaniu ich . Jak się okazało na kartach były imiona i nazwiska  poprzednich drużynowych. Punkt 5 u Wąskiego to mini gierka , gdzie musieliśmy procą trafić w porozwieszane balony i odszukać w korach drzew poukrywane karteczki. Na karteczkach były imiona i nazwiska drużynowych oraz lata w których sprawowali oni tą funkcję. Musieliśmy wszystko do siebie  dopasować. Przedostatni  punkt Gustlika , który pokazał nam pewną archiwalną fotografię na której musieliśmy zgadnąć kto się tam znajduje i do odpowiednich karteczek z datami dopasować wydarzenie z historii naszej drużyny np. W którym roku ją aktywowano  , Kiedy odbył się pierwszy  Harcerski Rajd Radziejewski :). Ostatni już punkt miał Grożę na którym musieliśmy powiedzieć jakie tradycyjne dla naszej drużyny piosenki śpiewamy zawsze na naszych ogniskach i  jedną z nich zaśpiewać. Potem po wszystkim rozpaliliśmy ognisko , upiekliśmy kiełbaski , porozmawialiśmy , ustaliliśmy plan działania na najbliższy czas i pomału rozeszliśmy się do domu. Wszyscy stwierdzili , że to była naprawdę bardzo ciekawa zbiórka przypominająca nam historie drużyny którą  każdy członek 77 Mazowieckiej Drużyny Harcerskiej  powinien  znać :).  Jest ona bardzo ważna i wyjątkowa. Czekamy na kolejne tak samo  udane zbiórki ! Żbiki bardzo dobrze się spisały.

Na zbiórce byli : Chmura , Małysz , Szycha , Luby , Gwiazda , Gustlik , Grożę , Wąski , Dudek , Wilku , Wichura  , Gruszka , Igła , Wizjer , Puchacz 

19 kwi

Wiosenny biwak w Budach Starych

2002.02-mlodzieszyn08Biwaki w Budach Starych k. Młodzieszyna to część historii naszej drużyny. Na początku lat 90-tych ubiegłego wieku, do szkoły w Budach Starych nasza drużyna trafiła zupełnie przypadkiem, przy okazji noclegu na rajdzie „Ku wolności”. W roku 1996 o tym wspaniałym miejscu, gdzie las jest na wyciągnięcie ręki przypomniał sobie Wodzu szukając miejsca pod biwak dla mocno odświeżonego składu 77MDH. Ciepłe przyjęcie dyrektorki p. Uli Kornackiej, jak również niewiarygodnie ciekawa okolica sprawiły, że zapałaliśmy miłością do tego miejsca na długie lata. Przez 20 lat naszego biwakowania w Budach Starych przywieźliśmy tu setki młodych chłopaków i dziewczyn, aby dobrze się bawiąc nauczyć ich najważniejszych technik harcerskich. To tu część Mammutów uczyła się biegać z busolą, rozstawiać namioty czy radzić z pierwszą pomocą. To dzięki temu miejscu, wiele osób, które już nie są czynnymi harcerzami potrafi doskonale nawigować w terenie, las nie stanowi dla nich żadnych tajemnic… lub po prostu są bardziej zaradnymi ludźmi. U części Mammutów trwogę zaczyna jednak wywoływać fakt, że kiedy zaczynaliśmy jeździć do Bud Starych na biwaki, żadnego z młodych uczestników ubiegłotygodniowego biwaku nie było jeszcze na świecie 😉

 

Biwak Budy Stare - 77 Mazowiecka Drużyna HarcerskaW dniach 1-3.04.2014 do Bud Starych k. Młodzieszyna pojechaliśmy znowu, aby kolejne pokolenie adeptów harcerstwa mogło zdobyć wiele pożytecznych umiejętności. Jest co robić i jest z czego szkolić… bo jak widać na załączonym obok obrazku, czasem niewchodzenie w bagno może młodemu harcerzowi nastręczyć trudności 😉 W piątek około 20.00 byliśmy już na miejscu. Wysiedliśmy z samochodów , zabraliśmy swoje rzeczy i szybko z uśmiechem na ustach wbiegliśmy do szkoły. Rozpakowaliśmy się w swoich salach i do kolacji spędziliśmy fajnie czas na zabawie i rozmowie :). Zjedliśmy kolację , wróciliśmy do pokoi i zaczęliśmy przygotowywać się do ogniska. Za jakiś czas zwołano nas na dół i powoli poszliśmy w kierunku miejsca ogniska. Po drodze na niebie podziwialiśmy piękne jasno świecące gwiazdy , które w mieście są trudniejsze do zaobserwowania. Nasze ognisko niestety przez niedopilnowanie minęło szybko więc musieliśmy wrócić do szkoły. W szkole mieliśmy czas wolny. Mogliśmy pooglądać filmy lub po prostu spędzić miło czas w gronie przyjaciół :). Tak nam minął piątek.

 

18211_1136561523063081_3786515116556933674_nSobota , czyli najbardziej wyczekiwany i pracowity dzień. Wczesna pobudka to coś czego nam brakowało 🙂 Zbiórka przed pokojami i przygotowanie się do porannej gimnastyki poprowadzonej przez Wilka i Wichurę. Poranne pląsy i śniadanie dały nam energię na resztę dnia. Potem odbył się apel i dowiedzieliśmy się , że wyruszamy na trasę. Wręczono każdemu zastępowi mapę i niedługo potem wyruszyła pierwsza ekipa. Pogoda w tym dniu była dość sprzyjająca. Na trasie znajdowały się zaszyfrowane listy i szkoleniowe punkty. Pierwszy z punktów był na temat musztry. Małysz przypomniał nam i nauczył nowe osoby kilku podstawowych komend , które często będziemy 12376314_1136686286383938_1217780390985359777_nspotykać w naszym harcerskim życiu. Na przykład zwroty i wystąpienia. Drugi punkt dotyczył przypomnienia sobie ważnych wydarzeń z początków scoutingu i harcerstwa , które warto znać. Na trzecim punkcie omówiliśmy znane nam sposoby określenia północy i południa , za pomocą różnych naturalnych znaków takich jak na przykład mech czy słońce. Myślę , że te 3 punkty z pewnością przydadzą się osobą będącym od krótszego czasu w drużynie , jak i zarówno tym którzy są dłużej i , którym się trochę zapomniało 😉 Koniec trasy znajdował się na tak zwanej ,, Górze Łosiowej” na którą każdy zastęp doszedł bez większego problemu. Tam mieliśmy za zadanie przygotować ognisko i kuchnie polową. Zjedliśmy pyszną zupkę i odpoczęliśmy w świetnych okolicznościach przyrody. Czekała potem również na nas bitwa w paintball’owa! To była super zabawa polegająca na przechwyceniu flagi zanim to zrobi przeciwna drużyna. Spędziliśmy na tej górze jeszcze trochę czasu i pomału zebraliśmy się z powrotem do szkoły. Lekko zmęczeni , ale szczęśliwi :). Jeszcze tego dnia po skończonej trasie zespół ,, Córas & Papas” zagrali dla nas swój prywatny koncert. Potem odbyła się kolacja , a niedługo potem zaczęliśmy przygotowywać się do ogniska. Na szczęście tym razem trwało o no dłużej , wspólnie w gronie pośpiewaliśmy i porozmawialiśmy o minionym dniu i pracy , która nas czeka w przyszłym czasie. Już prawie na koniec dnia Zastęp II wraz z Zastępem I przygotował grę w stylu kalambur tyle , że do odgadnięcia były ksywki harcerzy z naszej drużyny :). Potem już tylko odpoczynek , oglądanie filmów i sen. 

12494851_1136718209714079_8607975753189328055_nNiedziela , ostatni dzień wyjazdu. Pobudka około 8.00 , śniadanko na którym dowiedzieliśmy się dzięki wyliczance kto dostanie 12 mmm’sów , a kto będzie musiał  myć gary po zupie i ziemniakach ;). Następnie odbyło się tradycyjne INO na terenie szkoły. Pogoda była taka świetna , że nikt nie chciał wracać do domu. Woleliśmy powygrzewać się na ławce na słoneczku. Niestety wszystko co dobre szybko się kończy… Spakowaliśmy swoje rzeczy , ubraliśmy się w mundury odbył się apel i ze smutkiem pomału rozeszliśmy się do aut. Ten biwak bardzo nam się podobał i z niecierpliwością będziemy czekać na następny tak samo udany.

Na biwaku byli : Chmura , Wollson , Bzyku , Śliwek , Małysz , Ałycza , Pestka , Wilku , Vloss , Wichura , Grucha , Bila , Niko , Bojka , Szycha , Haski , Grożen , Wąski , Drwal , Luby , Huragan , Puma , Święty , Sir , Puchacz , Gustlik ,

01 lut

Akcja Kutchera – 72 rocznica

Warszawa Aleje Ujazdowskie - Miejsce "Akcji Kutchera"
Warszawa Aleje Ujazdowskie – Miejsce „Akcji Kutchera”

1 lutego 1944 r. w ramach „Akcji Kutschera” członkowie polskiego podziemia zastrzelili Franza Kutscherę, znienawidzonego przez mieszkańców stolicy hitlerowskiego dowódcę SS i Policji. Dla wyjaśnienia… Franz Kutschera (ur. 1904) zwany „katem warszawy” był dowódcą SS i Policji w dystrykcie warszawskim Generalnego Gubernatorstwa (w czasie II Wojny Światowej). Po objęciu stanowiska w Warszawie 25 listopada 1943 z miejsca zastosował niespotykany do tej pory terror w stosunku do ludności cywilnej. Zwiększono liczbę łapanek, nastąpiły liczniejsze egzekucje uliczne, codziennie były rozwieszane w miejscach publicznych obwieszczenia o kolejnych Polakach, którzy będą rozstrzelani w razie zamachu na jakiegokolwiek żołnierza lub policjanta niemieckiego. Obwieszczenia te podpisywane były zawsze anonimowo przez niewymienianego z nazwiska „Dowódcę SS i Policji na Dystrykt Warszawski”.

 

 

Obwieszczenie o egzekucji 100 zakładników podpisane przez KutcheręRozkaz zabicia „kata Warszawy” wydał August Emil Fieldorf „Nil”, dowódca Kedywu KG AK. Za przeprowadzenie zamachu odpowiadali członkowie Oddziału Dywersji AK „Pegaz” (z kompanii „Agat” Szarych Szeregów AK). Akcją dowodził Bronisław Pietraszewicz „Lot”. Bezpośredni udział wzięli w niej również: Anna Szarzyńska-Rewska „Hanka”, Maria Stypułkowska-Chojecka „Kama”, Elżbieta Dziembowska „Dewajtis”, Stanisław Huskowski „Ali”, Zbigniew Gęsicki „Juno”, Bronisław Hellwig „Bruno”, Kazimierz Sott „Sokół”, Zdzisław Poradzki „Kruszynka”, Michał Issajewicz „Miś”, Marian Senger „Cichy” oraz Henryk Humięcki „Olbrzym”.

1 lutego 1944 r., kilka minut po godzinie dziewiątej, Kutschera opuścił swoje mieszkanie znajdujące się przy al. Róż 2, po czym wsiadł do luksusowego Opla Admirala, którym planował dostać się do miejsca swojego urzędowania – budynku Dowództwa SS i Policji Dystryktu Warszawskiego mieszczącego się przy Alejach Ujazdowskich 23. Od celu dzieliło go jedynie ok. 140 metrów. Nieświadomy zagrożenia „kat Warszawy” – nie zdając sobie sprawy, że członkowie polskiego podziemia przygotowywali na niego zamach już kilka dni wcześniej (28 stycznia) – wjechał w Aleje Ujazdowskie.

Gdy Kutschera zbliżał się do celu, niespodziewanie drogę zajechał mu samochód kierowany przez „Misia”. Po chwili przy wozie nazistowskiego dygnitarza znajdowali się już „Lot” i „Kruszynka”, którzy oddali w kierunku Kutschery kilka serii z pistoletów maszynowych. Konającego „kata Warszawy” dobił „Miś”. Cała akcja trwała 3 minuty. Zakończyła się sukcesem, choć oddział „Pegaz” poniósł znaczne straty osobowe. W wyniku odniesionych ran podczas ostrzału z budynku Dowództwa SS i Policji oraz zorganizowanej przez hitlerowców obławy zginęło czterech jego członków: „Sokół”, „Juno”, „Lot” i „Cichy”.

Zdecydowana i bardzo odważna akcja zbrojna polskiego podziemia spowodowały, że hitlerowcy do końca wojny nie próbowali już stosować tak „twardych metod” w stosunku do cywilnej ludności Warszawy.