Z okazji zbliżających się Świat Bożego Narodzenia, cała 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska z Żyrardowa chciałaby życzyć wszystkim harcerzom i miłośnikom harcerstwa spokojnych i szczęśliwych świąt. Niech święta będą udane i rodzinne, a Mikołaj okaże się łaskawy… prezentów górę przyniesie, a rózgi w bardziej odpowiednie miejsca zawiezie 😉
Niestety kolejny rok pogoda płata figla i śnieg można zobaczyć co najwyżej na zdjęciach albo w lodówce. Aby wszyscy poczuli magię świąt… pragniemy zakrzyknąć głośne mikołajowe ho! ho! ho! oraz harcerskie czuwaj!
Połowa grudnia to jeden z najbrzydszych momentów w roku, pogoda zwykle za oknem bywa taka, że psa ciężko z domu wygonić. Dużo łatwiej pójdzie z harcerzem… który z cukru nie jest, więc przy byle deszczyku się nie rozpuści. Tak też gdy przychodzi niedziela, nie zważając na nic… zakładamy swoje maskujące (leśne) ciuchy i ruszamy w kierunku żyrardowskiego lasu.
Tym razem organizacją zbiórki zajęły się dziewczyny z Zastępu I Lisy. Ciężko powiedzieć czy to jakaś forma zemsty 😉 przyznać jednak trzeba, że stare i zastałe kości Mammutów zostały solidnie rozruszane. Na zbiórce zmagaliśmy się głównie z zadaniami sprawnościowymi (chyba, żeby nie zmarznąć), choć i wiedzą harcerską też trzeba było błysnąć. Kto nie posiadał dobrej kondycji, czy np. wiedzy na temat sznurów (funkcji harcerskich), to mógł mieć niemały problem.
Zbiórkę zakończyliśmy oczywiście ogniskiem z pieczeniem kiełbasek oraz apelem. Najbliższe spotkanie drużyny już w piątek, przed nami udział w Wigilii Miejskiej. Więcej szczegółów w naszym harcerskim kalendarzu.
WP GPX Maps Error: GPX file not found! /home/srv81826/domains/srv81826.seohost.com.pl/public_html/77mazowiecka/home/srv81826/domains/srv81826.seohost.com.pl/public_html/77test/wp-content/uploads/gpx/zb_08_12_13.gpx
Kolejna zbiórka za nami. Po raz pierwszy w tym roku harcerskim, zbiórka 77MDH odbyła się w „białej szacie graficznej” 🙂 czyli w śniegu. Zbiórkę przygotował mocno przerzedzony chorobami Zastęp III Żbiki pod dowództwem wyw. Przemysława Kwaśniewskiego „Popka”. Z pięknie świecącym słońcem nad głową i prawie bezchmurnym niebem ochoczo ruszyliśmy na trasę, która zaczynała się „koło Kowala” (przebieg trasy dokumentuje poniższy wykres z naszego drużynowego rejestratora GPS).
Na biegu strzelaliśmy z wiatrówek (musimy znów ostro potrenować strzelanie, bo u nowych harcerzy 77MDH jest z nim mizernie), pokonywaliśmy tor przeszkód czyli tzw. „małpi gaj” , na czas rąbaliśmy drzewo i gotowaliśmy wodę na ognisku. Można powiedzieć nasz drużynowy standard 😉 Szybki rzut oka poczyniony przez Mammutów wskazuje jedno… jest co ćwiczyć. W tzw. okresie „międzyświątecznym” będzie sporo czasu wolnego od szkoły, kiedy zwykle się nudzicie i obrastacie tłuszczem po świątecznym obżarstwie. Niech zastępowi pomyślą nad zaplanowaniem 1-2 zbiórek na ten czas, które podszkolą Was w najpotrzebniejszych technikach harcerskich. Biwak i poprzedzające zbiórki podszkoliły Was z czytania mapy i terenoznawstwa. Czas na szlifowanie umiejętności rozpalania ognia czy posługiwania się sprzętem pionierskim. Powodzenia!
W miniony piątek spotkaliśmy się o godzinie 18 pod szkołą nr4 aby wspólnie wyruszyć na biwak do Młodzieszyna. Po ok godzinnej jeździe dojechaliśmy na miejsce. Aby wczuć się w biwakowy nastrój najpierw rozpakowaliśmy bagaże i zajęliśmy wyznaczone wcześniej pokoje. Żeby z nudy nie zasnąć harcerze odwzorowali galę MMA. Spragnieni dobrej zabawy mogli zmierzyć się w pojedynku. Po wygłupach poszliśmy zjeść kolację. Następnie zgodni ze starą tradycją niestety z powodu złych warunków atmosferycznych które nie pozwoliły nam na ognisko zebraliśmy się na świeczowisku, żeby wspólnie wśród harcerzy razem pośpiewać i powspominać. Chwilę po północy poszliśmy spać.
Następny dzień zapowiadał się dosyć deszczowo, ale jak to w soboty biwakowe bywa odbył się bieg szkoleniowy. Każdy harcerz mógł podszkolić swoje umiejętności harcowania w lesie i nie tylko. Na punktach zasmakowaliśmy wiedzy z: musztry, terenoznawstwa, symboliki, wiązania sznurów, jak również funkcji i szyfrów. Niestety pogoda nam nie sprzyjała i musieliśmy wrócić do szkoły. Czekała na nas tam pyszna zupa zrobiona przez zdolną kucharkę z zastępu pierwszego lisic – Pestkę. Po obiedzie zapadła cisza poobiednia. Każdy mógł choć odrobinę odpocząć. Można było pograć na gitarze, rozwiązywać krzyżówki lub poodsypiać. Dla bardziej aktywnych czekał turniej srebrnej piłki. Po dość długim wypoczynku zasiedliśmy aby wspólnie zjeść kolację Następnie jak to wieczorkiem bywa wspólnie śpiewając i gawędząc o początkach 77MDH i 9WDH usiedliśmy przy blasku świec. Każdy harcerz bardzo zmęczony poszedł spać.
Rano obudził nas głos Chmury. Po śniadaniu każdy przyszykował się na niedzielny bieg orientacyjny. Mimo, że wydawał się prosty wcale się taki nie okazał. Nie każdy zdołał powrócić samodzielnie. Po wysprzątaniu szkoły na błysk, biwak zakończyliśmy apelem. Nie obyło się bez pysznych nagród. Biwak jak to biwak skończył się w mgnieniu oka. Wielu młodym harcerzom pozwolił na rozszerzenie swojej wiedzy, która przyda im się w dalszym harcowaniu. Z niecierpliwością czekamy na kolejny biwak, który prawdopodobnie odbędzie się w okolicach ferii !