Tag: las radziejewski

23 maj

Majowa zbiórka rowerowa

Po upalnej sobocie nastała piękna, majowa niedziela… taka w sam raz na zbiórkę rowerową. Jak co roku, w tym okresie nasza drużyna wybrała się na zwiad do Lasu Radziejewskiego, by wspólnie przejechać trasę rozpoczynającego się już niedługo Harcerskiego Rajdu Radziejewskiego 🙂

Miejsce zbiórki było początkowo dla wielu sporą zagadką 😉 Według postu opublikowanego na naszym drużynowym fejsbuku, spotkać mieliśmy się dokładnie w miejscu zbiórki rowerowej 77MDH sprzed około 30 lat 🙂 Pomocą miało być czarno-białe zdjęcie, które prezentujemy obok. Chwilę po godz. 14.00, gdy zjawili się już wszyscy jeźdźcy ze swoimi dwukołowymi rumakami, wyruszyliśmy na kolejną przygodę. Mimo lekkiego wiaterku pogoda w tym dniu nam bardzo sprzyjała. Do Lasu Radziejewskiego dotarliśmy dosyć sprawnie i bez większych przeszkód, a prawdziwa zabawa zaczęła się chwilę potem :D. Dobrze było zobaczyć z powrotem nasz ukochany las i miejsce rajdowe, wróciły wspomnienia z tych cudownych trzech dni sprzed roku, spędzonych w gronie harcerskich przyjaciół.

Od miejsca naszego rajdowego obozowiska obraliśmy azymut w mało uczęszczane rejony Lasu Radziejewskiego, odwiedzając kolejno zaplanowane punkty na trasie. Po ujechaniu około 5 kilometrów ,,wpadliśmy w niezłe szambo” 😀 Musieliśmy przedrzeć się  przez kilkaset metrów solidnego błota. Niektórzy… tak jak Bzyku szczególnie nad tym ucierpieli i wyglądali jakby zafundowali sobie błotną kąpiel, ew. jak „Jozin z Bazin” :D. Gdy wyjechaliśmy na równą powierzchnię przyszła pora jeszcze na pamiątkowe foty i po woli zaczęliśmy wracać w stronę Żyrardowa. Trzeba przyznać, że ta zbiórka dostarczyła nam wielu fantastycznych wrażeń. Świetnie spędziliśmy czas i aktywnie przeżyliśmy niedzielne popołudnie.

 

 

Na zbiórce byli: Chmura, Wally, Bzyku, Małysz, Ałycza, Bojka, Luby, Grożę, Gustlik, Huragan, Puchacz, Sir

22 wrz

Harcerskie Mistrzostwa Kulinarne

Mistrzynie patelni, prze smażeniem burgerów
Mistrzynie patelni, przed smażeniem burgerów

Na ostatniej zbiórce mieliśmy okazję pobawić się w prawdziwych szefów kuchni 🙂 Coś jak Hells Kitchen czy Top Chef z TV, tylko w warunkach polowych… czyli harcerskich 😉

Spotkaliśmy się o godzinie 10:30 koło domu Kanona gdzie dotarliśmy na rowerach.  Tam też zostawiliśmy tam rowery, a potem wszyscy wpakowaliśmy się do samochodów by dotrzeć na miejsce zbiórki czyli Lasu Radziejewskiego. Gdy już byliśmy na miejscu, wszystkie zastępy rozstawiły swoje kuchnie polowe, by zacząć robić swoje wspaniałe dania. Na przyrządzenie dań mieliśmy zaledwie godzinę. Trzeba było się spiąć i współpracować ze sobą jak najlepiej 🙂  Minuty mijały nam szybko… jednak w tym czasie Zastęp 1 zdążył uraczyć jury (Zastęp LXXVII

Mammuty z Gega Kwasiorem
Mammuty z Mega Kwasiorem

Mammuty) pewnym specyfikiem – mega kwasiorem ! Po godzinie nadszedł ten czas gdzie wszyscy ze swoimi daniami popędzili do mammutów którzy mieli skosztować naszych potraw. Każdy obserwował i zastanawiał się czy im smakuje. Wróciliśmy do swoich stanowisk ,żeby wszystko posprzątać. W tym czasie trwały narady. Po jakimś czasie nareszcie zawołano nas na wyniki. Wybór był bardzo ciężki  w kategorii Najlepsze włoskie danie wygrał zastęp 4 Wilki! Zrobili tradycyjne dobre włoskie spaghetti. W kategorii najlepsze chińskie danie bezkonkurencyjny  zastęp 3 Żbiki!. A w kategorii najlepszego amerykańskiego dania Zastęp 1 lisy i ich wspaniałe hamburgery. Najlepszym daniem rajdowym poczęstowały Nas mammuty :). Po tym smacznym wydarzeniu  wszyscy szczęśliwie przebrali się w stroje partyzanckie by nakręcić film na Rajd Szlakami Grupy AK Kampinos,na który wybieramy się już w ten piątek 🙂 . Odgrywaliśmy świetne powstańcze historie, według scenariusza przygotowanego przez organizaotrów.

 

Na zbiórce byli : Chmura, Hajdi, Śliwek , Wallson, Bzyku, Małysz, Bonku, Pestka, Bojka, Wilku, Wichura, Mocher, Niko, Grucha, Drwal, Panda , Kakadu, Pikaczu, Huragan, Puma, Kapucha, Szycha , Gwiazda, Gustlik, Puchacz, Grożen, Haski, Wąski, Lisu, Luby

 

no images were found