Tag: młodzieszyn

30 mar

Biwak Wiosenny 77MDH

 

Post from RICOH THETA. – Spherical Image – RICOH THETA

Za nami kolejny Biwak Wiosenny 77MDH… kolejna dawka niezapomnianych chwil i wrażeń ;). Za każdym razem wracamy do tego miejsca z wielką radością i przyjemnością. Od jakiegoś czasu staramy się jeździć do Młodzieszyna dwa razy w roku, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni.
24 marca (piątek) zebraliśmy się wszyscy na parkingu przed Lidlem. Przed zapakowaniem się do aut i odbyciem meldunku odbyło się krótkie zebranie rodziców odnośnie obozu. Niedługo później usłyszeliśmy okrzyk Chmury, który oznaczał zbiórkę w szeregu :). Zastępowi zameldowali swoje zastępy, następnie po krótkiej pogawędce wsiedliśmy do aut i wyruszyliśmy w drogę. Dotarliśmy na miejsce po około 40 minutach i zaczęliśmy wnosić nasze rzeczy do środka. Mammuty pojechały odwiedzić Panią Ule, dyrektorkę szkoły do której zawsze przyjeżdżaliśmy. Mieliśmy czas na zorganizowanie kolacji, pouczenia się wybranych przez nas piosenek i wspólną zabawę. Około 21.00 zjedliśmy wspólnie kolację i rozpoczęliśmy przygotowywanie się do ogniska. Nad naszymi głowami lśniły gwiazdy, a my wspólnie przy ognisku śpiewaliśmy piosenki, rozmawialiśmy i rozmyślaliśmy co przyniesie kolejny dzień.

Pooobudka! Godzina 7 rano, a my już na równych nogach. Poranna toaleta i zasiedliśmy do śniadanka. Trzeba było dobrze się najeść, bo czekała na nas długa wyprawa w nieznane :D. Po śniadaniu odbył się apel, na którym dowiedzieliśmy się co nas czeka tego dnia. Cały ten wyjazd poświęcony był terenoznawstwu oraz zdobyciu odznaki ,,Róża wiatrów”. Dlatego też w sobotę odbyła się trasa przygotowująca nas do zaliczenia biegu, pozwalającego uzyskać właśnie tę harcerską odznakę. Podzielono nas na mniejsze patrole, wręczono mapy i prowiant. Każdy patrol wyruszył na trasę o ustalonej godzinie. Czekało na nas 5 punktów całkiem daleko oddalonych od siebie. Pierwszy z punktów był u Małysza. Nauczył nas on wszystkich oznaczeń na mapie, które pozwalają nam określić co znajduje się w danym terenie. Kolejny z punktów jaki na nas czekał był punkt u Chmury. Tak samo jak ważne jest znanie i posługiwanie się mapą, tak ważne jest umiejętne posługiwanie się busolą. Na tym punkcie właśnie to szkoliliśmy. Chmura opowiedział nam jak poprawnie posługiwać się busolą i w jaki sposób wyznaczać azymuty. Po tym szkoleniu czekał na nas krótki bieg, który mieliśmy zrobić bardzo dokładnie. Gdy to wykonaliśmy pomaszerowaliśmy dalej. Trzeci z punktów u Playboya polegał na narysowaniu przez nas mapy  okolicy w której się znajdujemy,  tak by była ona czytelna i zrozumiała. Choć pogoda się później nieco pogorszyła zostały jeszcze 2 punkty do zaliczenia. Kolejny z nich u Wallego, na którym to przypomnieliśmy sobie jak określać kierunki świata za pomocą: drzew, mchu, gwiazd i innych czynników naturalnych. Jak już wiadomo musztry nigdy za dużo, mamy sporo nowych osób dla których szkolenie z niej się bardzo przyda. Bzyku o to zadbała i nam je przeprowadziła :). Po zaliczeniu wszystkich pięciu punktów czekał na nas cel wyprawy, znana nam już ,,Górka Łosiowa”. Tam odpoczęliśmy i zjedliśmy przepyszne danie, o nazwie ,,Paw”. Makaron z mięsem mielonym, marchewką, sosem i ulubionymi pieczarkami Małego. Zaraz, zaraz, ale te wszystkie menażki ktoś musi pozmywać. Tak więc padła propozycja zagrania w Marynarza. Walka toczyła się o umycie wszystkich menażek i ogromnego brudnego gara. Myjąc to musiała osobą na, którą ,,wypadło”, ale również osoba przed i za. Ogarnęły nas wielkie emocje, gdy Chmura zaczął wyliczanie. 82, 83, 84…. 85! Mamy zwycięzców, brudne gary przypadły mi, Moherowi oraz Igle :D. To była bardzo emocjonująca gra. Rozeszliśmy się potem dookoła ogniska, chwilę postaliśmy, zrobiliśmy pamiątkowe fotki i wróciliśmy do remizy. Jazda w Lublinie to także lubiana atrakcja. Dojechaliśmy na miejsce i już niedługo miał dla nas wystąpić zespół ,,Córas&Papas”! Tak więc ułożyliśmy się wygodnie i czekaliśmy  na wykonawców. Mogliśmy sobie wypocząć przy dźwiękach wspaniałej muzyki. Kolejnym miłym akcentem wieczoru był słodki glut, czyli bomba cukrowa. Kisiel z kawałkami bakalii, skórek pomarańczy, herbatników, czekolady i wiele, wiele więcej. Dzień uczciliśmy tradycyjnie ogniskiem na którym podzieliliśmy się wrażeniami dotyczącymi minionego dnia. Jak się okazało niektórzy postanowili sobie trasę nieco urozmaicić, niektórzy nawet ruszyli na pomoc Obamie ;). Siedzieliśmy przy ogniu śmiejąc się, grając, opowiadając i śpiewając. Tak nam minął główny dzień wyjazdu.

Niedziela, czyli czas sprawdzenia swoich umiejętności. Mycie, śniadanie i sprawdzian praktyczny. Każdy z nas musiał samodzielnie pokonać trasę z pięcioma punktami z mapy i pięcioma odmierzanymi busolą. Był to pierwszy krok, który zbliżał nas do upragnionej odznaki. Pogoda tego dnia była naprawdę sprzyjająca więc bieg był również przyjemnością :). Po powrocie wszystkich na metę została jeszcze część teoretyczna, 19 pytań dotyczących terenoznawstwa. Oddaliśmy karteczki i zaczęliśmy pakowanie i sprzątanie remizy. Gdy wszystko już było ogarnięte przyszła pora na apel podsumowujący biwak. Chmura zwołał nas i już wszystko było jasne. Prawie wszyscy przebiegli bieg dobrze. Pojawiły się też wielkie zaskoczenia. Na miejscu 1 pojawił się Domino! Był to jego pierwszy biwak i pierwszy bieg na orientację. Ogromnie mu gratulujemy. Właściwie większość osób nowych znalazła się na bardzo wysokim miejscu i prześcignęła tych nieco bardziej ,,doświadczonych”. Pochłonęła nas ogromna euforia, wystąpiliśmy i odebraliśmy swoją wyczekiwaną odznakę ,,Róży Wiatrów” :). Biwak skończył się dla nas naprawdę bardzo miło. Jak zwykle szkoda było nam odjeżdżać i opuszczać nasz ,,drugi dom”. Na szczęście wiemy, że wrócimy do niego jak najszybciej się da, by znów tak wspaniale spędzić czas. 

Na biwaku byli: Chmura, Wallson, Bzyku, Małysz, Śliwek, Playboy, Wilku, Ałycza, Wichura, Grucha, Szycha, Luby, Hustlik, Grożen, Haski, Wizjer, Wąski, Dudek, Szóstka, Moher, Beza, Igła, Rogu, Huragan, Sir, Mały, Domino 

19 kwi

Wiosenny biwak w Budach Starych

2002.02-mlodzieszyn08Biwaki w Budach Starych k. Młodzieszyna to część historii naszej drużyny. Na początku lat 90-tych ubiegłego wieku, do szkoły w Budach Starych nasza drużyna trafiła zupełnie przypadkiem, przy okazji noclegu na rajdzie „Ku wolności”. W roku 1996 o tym wspaniałym miejscu, gdzie las jest na wyciągnięcie ręki przypomniał sobie Wodzu szukając miejsca pod biwak dla mocno odświeżonego składu 77MDH. Ciepłe przyjęcie dyrektorki p. Uli Kornackiej, jak również niewiarygodnie ciekawa okolica sprawiły, że zapałaliśmy miłością do tego miejsca na długie lata. Przez 20 lat naszego biwakowania w Budach Starych przywieźliśmy tu setki młodych chłopaków i dziewczyn, aby dobrze się bawiąc nauczyć ich najważniejszych technik harcerskich. To tu część Mammutów uczyła się biegać z busolą, rozstawiać namioty czy radzić z pierwszą pomocą. To dzięki temu miejscu, wiele osób, które już nie są czynnymi harcerzami potrafi doskonale nawigować w terenie, las nie stanowi dla nich żadnych tajemnic… lub po prostu są bardziej zaradnymi ludźmi. U części Mammutów trwogę zaczyna jednak wywoływać fakt, że kiedy zaczynaliśmy jeździć do Bud Starych na biwaki, żadnego z młodych uczestników ubiegłotygodniowego biwaku nie było jeszcze na świecie 😉

 

Biwak Budy Stare - 77 Mazowiecka Drużyna HarcerskaW dniach 1-3.04.2014 do Bud Starych k. Młodzieszyna pojechaliśmy znowu, aby kolejne pokolenie adeptów harcerstwa mogło zdobyć wiele pożytecznych umiejętności. Jest co robić i jest z czego szkolić… bo jak widać na załączonym obok obrazku, czasem niewchodzenie w bagno może młodemu harcerzowi nastręczyć trudności 😉 W piątek około 20.00 byliśmy już na miejscu. Wysiedliśmy z samochodów , zabraliśmy swoje rzeczy i szybko z uśmiechem na ustach wbiegliśmy do szkoły. Rozpakowaliśmy się w swoich salach i do kolacji spędziliśmy fajnie czas na zabawie i rozmowie :). Zjedliśmy kolację , wróciliśmy do pokoi i zaczęliśmy przygotowywać się do ogniska. Za jakiś czas zwołano nas na dół i powoli poszliśmy w kierunku miejsca ogniska. Po drodze na niebie podziwialiśmy piękne jasno świecące gwiazdy , które w mieście są trudniejsze do zaobserwowania. Nasze ognisko niestety przez niedopilnowanie minęło szybko więc musieliśmy wrócić do szkoły. W szkole mieliśmy czas wolny. Mogliśmy pooglądać filmy lub po prostu spędzić miło czas w gronie przyjaciół :). Tak nam minął piątek.

 

18211_1136561523063081_3786515116556933674_nSobota , czyli najbardziej wyczekiwany i pracowity dzień. Wczesna pobudka to coś czego nam brakowało 🙂 Zbiórka przed pokojami i przygotowanie się do porannej gimnastyki poprowadzonej przez Wilka i Wichurę. Poranne pląsy i śniadanie dały nam energię na resztę dnia. Potem odbył się apel i dowiedzieliśmy się , że wyruszamy na trasę. Wręczono każdemu zastępowi mapę i niedługo potem wyruszyła pierwsza ekipa. Pogoda w tym dniu była dość sprzyjająca. Na trasie znajdowały się zaszyfrowane listy i szkoleniowe punkty. Pierwszy z punktów był na temat musztry. Małysz przypomniał nam i nauczył nowe osoby kilku podstawowych komend , które często będziemy 12376314_1136686286383938_1217780390985359777_nspotykać w naszym harcerskim życiu. Na przykład zwroty i wystąpienia. Drugi punkt dotyczył przypomnienia sobie ważnych wydarzeń z początków scoutingu i harcerstwa , które warto znać. Na trzecim punkcie omówiliśmy znane nam sposoby określenia północy i południa , za pomocą różnych naturalnych znaków takich jak na przykład mech czy słońce. Myślę , że te 3 punkty z pewnością przydadzą się osobą będącym od krótszego czasu w drużynie , jak i zarówno tym którzy są dłużej i , którym się trochę zapomniało 😉 Koniec trasy znajdował się na tak zwanej ,, Górze Łosiowej” na którą każdy zastęp doszedł bez większego problemu. Tam mieliśmy za zadanie przygotować ognisko i kuchnie polową. Zjedliśmy pyszną zupkę i odpoczęliśmy w świetnych okolicznościach przyrody. Czekała potem również na nas bitwa w paintball’owa! To była super zabawa polegająca na przechwyceniu flagi zanim to zrobi przeciwna drużyna. Spędziliśmy na tej górze jeszcze trochę czasu i pomału zebraliśmy się z powrotem do szkoły. Lekko zmęczeni , ale szczęśliwi :). Jeszcze tego dnia po skończonej trasie zespół ,, Córas & Papas” zagrali dla nas swój prywatny koncert. Potem odbyła się kolacja , a niedługo potem zaczęliśmy przygotowywać się do ogniska. Na szczęście tym razem trwało o no dłużej , wspólnie w gronie pośpiewaliśmy i porozmawialiśmy o minionym dniu i pracy , która nas czeka w przyszłym czasie. Już prawie na koniec dnia Zastęp II wraz z Zastępem I przygotował grę w stylu kalambur tyle , że do odgadnięcia były ksywki harcerzy z naszej drużyny :). Potem już tylko odpoczynek , oglądanie filmów i sen. 

12494851_1136718209714079_8607975753189328055_nNiedziela , ostatni dzień wyjazdu. Pobudka około 8.00 , śniadanko na którym dowiedzieliśmy się dzięki wyliczance kto dostanie 12 mmm’sów , a kto będzie musiał  myć gary po zupie i ziemniakach ;). Następnie odbyło się tradycyjne INO na terenie szkoły. Pogoda była taka świetna , że nikt nie chciał wracać do domu. Woleliśmy powygrzewać się na ławce na słoneczku. Niestety wszystko co dobre szybko się kończy… Spakowaliśmy swoje rzeczy , ubraliśmy się w mundury odbył się apel i ze smutkiem pomału rozeszliśmy się do aut. Ten biwak bardzo nam się podobał i z niecierpliwością będziemy czekać na następny tak samo udany.

Na biwaku byli : Chmura , Wollson , Bzyku , Śliwek , Małysz , Ałycza , Pestka , Wilku , Vloss , Wichura , Grucha , Bila , Niko , Bojka , Szycha , Haski , Grożen , Wąski , Drwal , Luby , Huragan , Puma , Święty , Sir , Puchacz , Gustlik ,

24 lis

Biwak w Młodzieszynie 2015

77 Mazowiecka Drużyna HarcerskaW ubiegły piątek (20.11) nasza drużyna wybrała się na szkoleniowy biwak do Starych Bud koło Młodzieszyna, jest to biwak na który jeździmy już od ponad 15 lat!

Spotkaliśmy się o godz. 17:30 pod szkoła nr. 4 , wpakowaliśmy się do samochodu i z uśmiechem na ustach wyruszyliśmy w drogę 🙂 Nim się obejrzeliśmy byliśmy już na miejscu. Zastępami pobiegliśmy do dawnych szkolnych sal by wypakować tam swoje rzeczy. Potem przydzielono nam egzemplarz opisujący historie harcerstwa do którego mieliśmy ułożyć 15 pytań, przedstawiliśmy je potem w postaci quizu na świeczowisku 🙂 Gra toczyła się o pyszną czekoladę… i tak mniej więcej minął nam piątek. Później była już tylko cisza nocna i grzeczny spoczynek w śpiworkach 😉

77 Mazowiecka Drużyna HarcerskaWczesna pobudka to coś czego nam brakowało! W ramach gimnastyki, Wilku i Wichura przygotowały nam także poranne zajęcia taneczne. Po śniadaniu czekało na nas zadanie w postaci odnalezienia dwóch cmentarzy, zrobienia zdjęć i poszukania na ich temat informacji. Po powrocie zjedliśmy dwa wspaniałe dania takie jak ,, Paw” ( makaron , ser , mięso mielone) i ,,Glut” czyli kisiel ze wszystkimi słodkościami 🙂  Uczyliśmy się też kilku kolęd , odbył się apel , a także wieczorne świeczowisko z 55 Wielopoziomową Drużyną Harcerską z Rybna , którym serdecznie dziękujemy za wspólną zabawę i śpiewanie . Ta noc była wyjątkowa , ponieważ o około 3 nad ranem dwójka naszych harcerzy  złożyła przyrzeczenie harcerskie i dostąpiła zaszczytu posiadania krzyża harcerskiego. Wielkie gratulacje dla Wilka i Pandy.

Niedziela , czyli ostatni dzień naszego biwaku. Po przebudzeniu czekało na nas 11 punktowe INO, sprzątanie i pakowanie. Obył się też oczywiście apel podsumowujący biwak. Wszystko co dobre musi się skończyć… nastała ta chwila w której wszyscy z lekkim smutkiem w oczach pożegnaliśmy się ze szkołą w Budach Starych i wróciliśmy do domu. Był to naprawdę świetny biwak na którym podszkoliliśmy się, odpoczęliśmy i świetnie bawiliśmy 🙂 Co może potwierdzić poniższy filmik …

 

Ja protestuję!

Jeśli biwak to koniecznie z elementami muzycznymi. Nasz protest-song 🙂 #HarcZyrardow

Posted by 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska on 21 listopada 2015

 

Na rajdzie byli : Chmura , Wallson , Bzyku , Małysz , Kanon , Bonku , Wichura , Wilku , Bojka , Niko , Grucha, Drwal , Panda , Wizjer , Huragan , Pikaczu , Puma , Puchacz , Szycha , Haski , Grożę , Luby , Gustlik , Gwiazda , Armanii .

19 lis

Biwak 77MDH – Gdzie są zastępy

Już jutro startuje „Biwak Jesienny” w Budach Starych k. Młodzieszyna, czyli nasza coroczna akcja szkoleniowa 77MDH. Przed nami 3 dni harcowania, w czasie którego postaramy się wzbogacić naszą harcerską wiedzę. W sobotę rano (od około godziny 10:00) w czasie gry terenowej startujemy z małym eksperymentem technicznym. Przetestujemy geolokalizację naszych zastępów poruszających się w terenie. Geolokalizacja będzie działała właściwie w czasie rzeczywistym, odbiornik każdego zastępu będzie meldował pozycję co 1 minutę. A więc… zapraszamy w sobotę około 10:00! Obserwujcie jak zastępy radzą sobie z orientacją w terenie 😉

 

 

Lokalizacja Zastępu I Lisy


Aby zobaczyć mapkę z lokalizacją następnego zastępu, wybierz stronę nr.2