Tag: rajd harcerski

10 paź

Rajd AK 2018 – podsumowanie

Czas aby podsumować kolejną edycję Rajdu Szlakami Grupy Kampinos AK, imprezy na którą nasza drużyna jeździ od wielu wielu lat. Dla historycznego porządku należy wspomnieć, że w tym roku mija 20 lat od momentu kiedy pierwszy raz wybraliśmy się na tą wyjątkową imprezę. Zaczęliśmy z dosyć „wysokiego C” … we wrześniu 1998 roku II miejsce zajął Zastęp IV „Wilki” w składzie: Rzuraf, Wallson, Plejboj, Opty. Wyprzedzili nas wtedy dwaj supermeni z Gdańska, mający zdolności multiplikacyjny i bilokacyjne 😉 W tym roku było nawet lepiej, niż te 20 lat temu, bo Patrol Męski z 77MDH zajął pierwsze miejsce będąc najlepszy w  swoim Batalionie Sochaczewskim. O tym napiszemy jeszcze na końcu tej relacji. Tym samym udało się obronić pierwsze miejsce, które zajęliśmy rok temu.

 

Rajd jak co roku przebiegał według podobnego scenariusza, tzn. w piątek przywitanie na stacji PKP w Jaktorowie, zakwaterowanie w szkole, a następnie ciekawa gra nocna. Mimo lekkiego zmęczenia, gra przebiegła sprawnie i przypadła nam do gustu. Czasu wystarczyło jeszcze na zjedzenie kolacji, krótkie brzdąkanie na gitarze i ułożenie się do snu. Ranek przywitał nas pięknym słońcem, które zachęcało nas do wyruszenia w teren. Trasa w kształcie pętli prowadziła z Jaktorowa w kierunku Bud Michałowskich, a następnie przez Kołaczek wracała znów do naszej bazy noclegowej w Jaktorowie. Cały dzień poruszaliśmy się oczywiście w przebraniach „partyzanckich” i biało-czerwonych opaskach… wzbudzając wśród okolicznych mieszkańców niemałe zaciekawienie. Na trasie czekało na nas 9 ciekawych konkurencji, wymagających zaangażowania zarówno szarych komórek, jak i odrobiny wysiłku fizycznego. Nadawaliśmy depesze alfabetem morse’a, wcielaliśmy się w rolę saperów rozminowując pole czy przygotowywaliśmy akcję dywersyjną wysadzenia mostu na rzece. Wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że była to jedna z najciekawszych tras na Rajdzie AK w ostatnich latach. Poza tym nie za długa, nie za krótka… ot taka w sam raz. Można była poczuć zmęczenie, ale nie styrać się do upadłego. Gratulacje dla organizatorów za wyczucie!

W niedzielę jak co roku wcześnie rano stawiliśmy się w Budach Zosinych na Cmentarzu Wojskowym, aby przećwiczyć krok paradny i chodzenie w szyku dwójkowym. W tym roku także nasza drużyna została wytypowana do stworzenia pocztu reprezentacyjnego naszego hufca. Po mszy, a w trakcie olbrzymiej kanonady grup rekonstrukcyjnych odbył się apel kończący rajd, podczas którego ogłoszone zostały wyniki. W tym roku werdykt był dosyć nietypowy, bo I-sze miejsce zajęły aż trzy drużyny (najlepsze w każdym batalionie). Po odebraniu nagród i dyplomów, ruszyliśmy w drogę powrotną do domów.

 

Link do galerii zdjęć z rajdu>>

26 lut

Harcerski Zimowy Rajd Nocny w Opocznie

Czas na pierwszy tegoroczny wyjazd naszej drużyny! Wraz z przyjściem nowego roku część 77MDH wpadła na pomysł, by udać się w zupełnie nieznane nam rejony na Harcerski Rajd Zimowy szlakiem Majora Hubala w Opocznie. Była to dla nas całkowicie nowa idea rajdu,  ponieważ trasa odbywała  się  w nocy :).  Na rajd udaliśmy się w składzie osób nieco starszych, z zastępu  Orłów i Żbików pod przewodnictwem Małysza.

16 lutego zebraliśmy się wszyscy ze spakowanymi po brzegi jedzenia oraz ciepłych ubrań plecakami na stacji w Żyrardowie. Pierwszym naszym przystankiem w czasie podróży były Koluszki gdzie oznajmiono nam, że nie ma bezpośredniej transakcji z miastem Opoczno i musimy wsiąść do kolejnego pociągu, który zabierze nas do Tomaszowa Mazowieckiego. Stamtąd już przedostaliśmy się autokarem bezpośrednio na stację w Opocznie :). Po wyjściu z autokaru i zrobieniu paru fotek na nasz drużynowy profil na facebook’u  ,  powędrowaliśmy do szkoły. Po przybyciu na miejsce dowiedzieliśmy  się, że na trasę wyruszamy jako ósmy patrol więc mieliśmy chwilę odpoczynku. Gdy zbliżała się godzina wyjścia założyliśmy na siebie wszystkie możliwe warstwy ubrań, zarzuciliśmy plecaki i poszliśmy się odmeldować do wyjścia na trasę. Zaczęła się przygoda patrolu Kwintetowo – Kwartetowe Solo! 

Część trasy prowadziła przez miasto,  już pierwszy z punktów bardzo nas zaskoczył. Była to symulacja polegająca na udzieleniu pomocy osobie,  która przedawkowała leki. Podziwiamy talent aktorski druhny symulującej 😀 Kolejne punkty pozwalały nam sprawdzić między innymi: umiejętność wiązania węzłów,  rozpalania ognisk w trudnych warunkach, doskonalenia technik konstruowania, wykorzystania  naszej zwinności i sprawności fizycznej, znajomość szyfrów oraz kreatywności :). Mieliśmy dużo szczęścia, że tej nocy mróz nie doskwierał nam, aż w tak wysokim stopniu. Jednak w połowie trasy zmęczenie i chęć snu zaczęła pomału  dawać się we znaki  😀 Mimo to determinacja i upór w wykonaniu wszystkiego jak najlepiej dodawała nam siły i otuchy. Do szkoły przybyliśmy około godziny 6.00  rano,  padnięci i wykończeni. Wpakowaliśmy się do śpiworów i dumni ze swojej pracy poszliśmy spać. Sen jednak nie trwał wiecznie, o godzinie dziesiątej obudziliśmy się niczym zombie po całonocnej inwazji! Trzeba było jednak wstać i udać się na śniadanko. Następnie odbył się apel przedstawiający przebieg dnia.

W czasie dnia miały odbyć się zajęcia takie jak np. śpiewanki, a w nocy kolejna trasa tym razem nieco krótsza i  bez dobytku na plecach. Mieliśmy czas na regeneracje i integracje z innymi patrolami :). Mogliśmy pograć na ukulele i podzielić się z innymi naszym muzycznym talentem. Tego dnia także odbyła się prezentacja patroli, każdy przygotował prezentację lub piosenkę przedstawiającą historię swojej drużyny. Dzień minął nam bardzo szybko i nim się obejrzeliśmy znowu byliśmy na trasie :). Tym razem organizatorzy przygotowali dla nas punkty dotyczące historii majora Hubala, zaszyfrowane wiadomości,  znaki patrolowe,  gry zespołowe i wiele wiele więcej. Odnosiliśmy wrażenie, że tej nocy maszeruje nam się zdecydowanie lepiej. Do szkoły przybyliśmy około godziny 4.20 rano,  chociaż i tak nasza czasoprzestrzeń została zaburzona, nie wiedzieliśmy czy szliśmy jeden dzień czy może tydzień? :D. Kilka godzin snu i czas kończyć tę wspaniałą przygodę! Poranna toaleta, śniadanie i czas na apel podsumowujący rajd. Okazało się, że patrol z 77MDH mimo wielu chwil zwątpienia nie poddał się i dał z siebie 110%!
2 miejsce,  puchar,  dyplom oraz plecak medyczny z wyposażeniem otrzymuje patrol Kwintetowo – Kwartetowe solo z Żyrardowa! Radości nie było końca,  potem już tylko sprzątanie,  pakowanie i można wracać do domku :).
Cały patrol chciałby bardzo podziękować Małyszowi  za cierpliwość  i wsparcie podczas naszych dołków, dodawanie  otuchy słowami ,, No już nie daleko…” (gdy Geoportal wskazywał dopiero połowę drogi), wnoszenie pozytywnej energii  i przepyszną konserwę z golonki :).

Na rajdzie byli: Małysz, Wilku, Wichura, Grucha, Szycha, Gustlik, Husky, Grożen

16 lip

Harcerski Rajd Radziejewski edycja 2017

Za nami kolejna już edycja Harcerskiego Rajdu Radziejewskiego, czyli 4 dni świetnej zabawy, niezapomnianych przygód,  muzycznych wrażeń,  a wszystko otoczone piękną harcerską przyjaźnią.
77 Mazowiecka Drużyna Harcerska na miejscu rajdu pojawiła się już w środę (14.06), by przygotować wszystko tak,  żeby uczestnikom niczego nie brakowało :). Pracę nad rajdem trwały praktycznie od poprzedniej edycji. Środa była dniem dla naszej drużyny bardzo aktywnym i pracowitym. Przygotowania noclegu,  kuchni polowej,  rozkładanie sceny i wiele innych ważnych rzeczy trwały do późnego wieczoru. W nocy sen,  by z samego rana po śniadaniu ruszyć z nową energią do kolejnych działań.

Na uczestników czekaliśmy już od godziny 12.00 na stacji w Międzyborowie. W sercu zrobiło się cieplej,  a na ustach pojawił się uśmiech,  gdy na peronie zobaczyliśmy pierwsze przybyłe patrole :). Tego dnia czekała dla patroli krótka trasa, by dotrzeć do miejsca obozowego. Na punktach stali przedstawiciele 77mdh z przygotowanymi pytaniami odnośnie scoutingu. Uczestnicy mieli 30 sekund, by wybrać prawidłową odpowiedź z pośród trzech podanych. Gdy ekipy odpowiedziały na wszystkie pytania i dotarły do obozu, po zarejestrowaniu się mogły odpocząć, zjeść  i przygotować sobie miejsce do przebywania. Po jakimś czasie przyszła pora na rozpoczynający rajd apel. Na apelu Chmura powitał wszystkich starych bywalców rajdów jak i tych nowych rozkazem i ogłosił plan dnia. W tym dniu czekało na nas jeszcze powitalne ognisko zapoznawcze :). Po apelu wszyscy się rozeszli, by przywitać się ze swoimi przyjaciółmi poznanymi właśnie na Harcerskim Rajdzie Radziejewskim i przygotować się do ogniska. Gdy zaczęło robić się ciemno cała HRR’owa rodzina zebrała się wokół przygotowanego stosu. Po rozpaleniu ogniska i zaśpiewaniu pieśni obrzędowej, każda drużyna miała za zadanie opowiedzieć co nie co o sobie i zaproponować piosenkę ewentualnie jakiś pląs. 🙂 Do późnej nocy spędziliśmy razem czas śmiejąc się, wspominając i śpiewając.

Poooobudkaa! Poranki bywają trudne, ale przed nami najbardziej intensywny dzień rajdu :). Szybka poranna ,,toaleta” i śniadanko. Harcerze to na prawdę dobrzy kucharze, w kociołku u Niedopasowanych znalazła się nawet jajecznica :). Trzeba było porządnie się najeść przed długą i wyczerpującą trasą, ale na początek apel. Prośby,  zażalenia,  karne raporty to chyba najbardziej wyczekiwana część apelu :D. Po skończonym apelu pora wyruszyć na trasę,  każdy z patroli miał określony czas wyjścia.

Nasza główna trasa rajdu jest co roku bardzo zaskakująca. W tym roku czekały na uczestników między innymi punkty takie jak: Tory przeszkód,  strzelanie z łuku, skoki przed skakankę, nauka ze sznurów harcerskich, odnalezienie różnic na obrazkach czy rozszyfrowanie hasła w symulatorze dachowania :). Trasa była bardzo urozmaicona uczestnicy mogli poćwiczyć pracę w grupie,  nauczyć się wielu ciekawych rzeczy świetnie się przy tym bawiąc. Szalone nastroje, pozytywna energia, determinacja nie opuszczała harcerzy ani na chwilę. Trasa trwała praktycznie cały dzień, przebiegła bez większych komplikacji. Wszyscy wrócili do obozowiska zmęczeni, ale szczęśliwi. Spędzili resztę dnia na odpoczynku i spędzaniu czasu z innymi. Dzień zakończył się tradycyjnie apelem i ogniskiem.

Nastała sobota, czyli bardzo przyjemny dzień dla rajdowiczów. Rano odbył się tradycyjnie apel,  a następnie krótka rozgrzewka na przebudzenie. Zatańczyliśmy wspólnie bombę, belgijkę i parę innych układów tanecznych. Tego dnia uczestnicy mieli do wyboru uczestnictwo w kilku warsztatach muzycznych. 
Warsztatach bębniarskich prowadzonych przez Fidela, warsztatach wokalnych prowadzonych przez instruktorkę Justynę Mihułkę, oraz warsztatach gitarowych prowadzonych przez Zbyszka Perkę, lub lidera zespołu Celtic Tree – Tomka Fojgt.
Warsztaty trwały kilka godzin, byśmy wszystko to co czego się nauczyliśmy zaprezentowali później na scenie podczas koncertu :). Zawzięcie ćwiczyliśmy,  aż do pysznego obiadu. W sobotę również czekała na harcerzy dodatkowa atrakcja w postaci biegu na orientację. Po skończonych próbach przyszła pora na najprzyjemniejszą część dnia. Goście zaczęli zjeżdżać się do naszej Harcerskiej Opery Leśnej. Zaczął się koncert, na scenę wszedł zespół wywodzący się głównie z harcerzy 77 Mazowieckiej Drużyny Harcerskiej ,Córas & Papas”! Zaśpiewali oni dla przybyłych gości i harcerzy kilka swoich wspaniałych piosenek :). Śpiewali i grali dla nas przez godzinę, aż do pojawienia się na scenie głównych gwiazd wieczoru – zespołu ,,Na bani”. Cały las Radziejewski rozbrzmiewał w dźwiękach przepięknych i magicznych utworów. Po jakimś czasie przyszła pora na nasz wspólny wykon. Około 80- ciu harcerzy wspólnie z zespołem ,, Na bani” zaprezentowało przed publicznością piosenkę ,,Wędrujemy” :). Gdy koncert dobiegł końca na zakończenie dnia został nam tylko apel wieczorny.

Zobaczcie nasz koncertowy występ: 

Niedziela, czyli finałowy dzień naszej wspólnej, harcerskiej przygody. Rano odbyła się msza święta poświęcona patronowi rajdu zmarłemu –  phm. Robertowi Komoniowi i jego rodzinie, a po południu przyszła pora na coś na co wszyscy czekali! Apel podsumowujący rajd. Komendant rajdu musiał na chwilę gdzieś zniknąć, więc umililiśmy sobie czas pląsami i przyśpiewkami ;). Gdy się zjawił przyszła pora na chwilę prawdy. Po ściągnięciu flagi i odśpiewaniu hymnu Chmura zaczął czytać rozkaz i wszystko było już jasne. 

Pierwsze trzy miejsca zajęły:

1. Patrol „A mrówki tupią i tupią” z Hufca Ostrołęka 

2. 9SDH Patrol Parówki z Hufca Sokołów Podlaski

3. Patrol Niedopasowani z Kosmosu  
 

Wszystkim patrolom i tym na podium jak i tym nieco niżej serdecznie gratulujemy! Wykonaliście wszyscy na prawdę kawał dobrej pracy :).
Emocje opadły i zamiast zażaleń czy karnych raportów usłyszeliśmy od Was na prawdę wiele ciepłych słów. Cieszymy się, że to co robimy Wam się podoba,  że  doceniacie nasze starania. Dla takich ludzi jak Wy warto robić wszystkie te rzeczy i organizować ten rajd z miłością. 
Na koniec zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie całej naszej HRR’ owej rodziny. Czas się pożegnać i wracać do codzienności, ale mamy nadzieję, że będziecie, aż do kolejnej edycji rajdu wracać do nas wspomnieniami.
Łyżka! Do zobaczenia za rok !

 

02 paź

Rajd AK – Edycja 2016

piatekW dniach (23 – 25.09.2016) odbył się Rajd Szlakami Grupy Kampinos AK na który nasza drużyna się oczywiście wybrała 🙂 Pełni pozytywnej  energii, dobrze spakowani  zebraliśmy się w piątek o godz. 18.00 na parkingu przed Lidlem. Gdy już wszyscy przybyli odbyliśmy meldunek i szybko  wpakowaliśmy się do aut. Do Jaktorowa nie mamy daleko więc po około 20 minutach byliśmy na miejscu. Weszliśmy do szkoły i poszliśmy do przydzielonej nam sali. Zostawiliśmy swoje rzeczy , a następnie pomaszerowaliśmy  wypełniać swoje Kenkarty oraz Karty AK , które miały  nam służyć do nocnej gry i przez cały rajd. Na rajdzie byliśmy podzieleni na dwa patrole : Męski pod dowództwem Wallsona i Żeński  ( z małymi wyjątkami 😉 ) pod dowództwem Chmury. Rozdano nam karty patrolowe i ruszyliśmy na grę nocną. Niestety nie udało nam się zaliczyć wszystkich punktów , ale te , które nam się udało zaliczyć polegały na przykład na : znalezieniu piosenki , posklejaniu jej i zaśpiewaniu ; na zbudowaniu z cegieł czegoś w stylu piecyka ; znalezieniu azymutów i odnalezienia koperty. Około 21 , gdy gra się już skończyła wróciliśmy do szkoły , zjedliśmy kolację i zaczęliśmy się przygotowywać do świeczowiska.  Przed świeczowiskiem odbył się jeszcze apel rozpoczynający rajd. Zasiedliśmy wszyscy  w kręgu , każdy patrol opowiedział coś o sobie , zaproponował piosenkę albo pląs. My zaproponowaliśmy piosenkę ,, Wędrujemy ” w wykonaniu dziewczyn :). Gdy świeczowisko się skończyło Mammuty przygotowały dla nas niespodziankę w postaci zdjęć z Obozu w Szklanej Hucie! Wspólnie obejrzeliśmy , potem już tylko spędzanie czasu z przyjaciółmi , muzykowanie , odpoczynek i sen. Trzeba było trochę naładować energię na sobotni dzień.

okSobota , czyli najbardziej wyczerpujący a zarazem najfajniejszy dzień. Przygotowano dla nas niezłą pobudkę. O 6:30 byliśmy już na nogach , ponieważ przed główną trasą czekała na nas także trasa poranna , tak jakby Impreza na orientację. W strojach partyzanckich szukaliśmy wyznaczonych  dla nas punktów. Na drzewach zawieszony były karty na , na których trzeba było szukać nazwy patrolu i spisać odpowiednie hasła. Po drodze musieliśmy uważać na kryjących się Niemców. Na koniec gry zwołano wszystkich uczestników w jedno miejsce gdzie zrzucono nam pewne ekwipunki.

Gra się skończyła wróciliśmy do szkoły , mieliśmy tam jeszcze trochę lubywolnego czasu zanim wyruszyliśmy w długą trasę. Przyszła już ta chwila więc plecaki na plecy i w drogę. Pierwszy punkt był w szkole. Polegał on na tym , żeby w danych książkach leżących w sali znaleźć słowa , które potem miały stanowić rozwiązanie pewnego rozkazu. Na trasie czekało na nas w sumie 8 punktów. Punkty były naprawdę bardzo ciekawe. Był punkt na którym trzeba było wykazać się zręcznością i siłą. Tor w przeszkód na którym jedna z osób musi w OP1 przetransportować belkę za wyznaczoną linie , a druga w masce przeskoczyć skrzynki i bez dotknięcia przejść przez przywiązane sznurki.
Kolejny z punktów jaki na nas czekał to punkt z ranną motocylkdziewczyną i chłopakiem , którym musieliśmy udzielić pomocy. Następny punkt na naszej trasie to dostanie się do namiotu i wykradnięcie z niego potrzebnej rzeczy. Po drodze dodatkowym punktem był sklep gdzie mogliśmy kupić ciekawe rzeczy na przykład warzywa : ziemniaki , buraki albo…  skarpetki dla Drwala :). I nadszedł czas na chyba jeden z najprzyjemniejszych przystanków… punkt gdzie można było odpocząć i dobrze się najeść. Miłe Panie kucharki przygotowały nam pyszny żurek z pajdą chleba i smalcem , a na deser soczyste winogronko. Wyżerka szybko minęła i kto chciał mógł skorzystać sobie ze strzelnicy. Przed nami jeszcze 3 punkty. Punkty ze strzelaniem z wiatrówki do puszek i z grami typu ,, Kółko i krzyżyk” oraz gra w karty. Punkt na którym dwie osoby wchodzą do środka motocykla i muszą przyszyć jak największą ilość guzików do koszuli w czasie gdy on bardzo szybko jedzie po różnych dołkach i nie równym terenie ;). Oraz punkt zespołowy polegający na przeciągnięciu słoika i wyjęciu z niego informacji. Został nam jeszcze kawałek do przejścia do szkoły w Baranowie i nareszcie upragniony relaks. Który może nie trwał zbyt długo , ale zawsze ;).  Niestety Wolly i Chmura musieli nas opuścić , by przygotować się do niedzielnego maratonu , który przy okazji poszedł ( Chmurze , Śliwkowi i Hajdiemu ) naprawdę świetnie. Patrolem Męskim zajął się Piorun , a Żeńsko -(męskim) Kanon. Zjedliśmy kolację i jeszcze tej nocy odbyła się kolejna nocna gra. Zadanie polegało na chodzeniu od jednej osoby do drugiej i wykonywaniu zadań w celu skonstruowania bomby. Zabawa trwała dotąd aż jakaś ekipa to wykona. Gdy już tak się stało wróciliśmy do szkoły , gdzie już naprawdę mogliśmy odpocząć i pójść spać.

0210Niedziela, ostatni dzień. Pobudka 7.30 trochę później niż w sobotę ;). Szybko zebraliśmy się , zjedliśmy śniadanko i pojechaliśmy na miejsce gdzie miała odbyć się msza i podsumowanie rajdu na cmentarz w Budach Zosinych. Nasza drużyna została jak zwykle przydzielona do składania kwiatów, co nam bardzo odpowiadało. Po skończonej mszy wreszcie udaliśmy się na apel podsumowujący  rajd na którym mieliśmy się dowiedzieć , które miejsca zajęliśmy i…..
Tam tara ram…. Patrol Męski miejsce 5!!! Patrol Żeński miejsce 4!!! tak blisko podium 🙂 Ogromnie się cieszyliśmy. Potem już tylko pamiątkowe zdjęcie i pożegnania. I powoli  pojechaliśmy do domu. To był naprawdę super udany rajd! Mamy nadzieję , że za rok będzie równie fajnie jak teraz :).

Na rajdzie byli : Chmura , Wallson , Kanon , Piorun , Szycha , Grożę , Luby , Gwiazda , Drwal , Puchacz , Gustlik ,  Rogu , Kakadu , Huragan , Wilku , Pestka , Grucha , Igła , Szeryf