Tag: rajd

15 maj

Zbiórka Zastępu I Lisy

Po długim weekendzie majowym czas wziąć się intensywnie do pracy, bo przed nami bardzo wymagający miesiąc, który zakończy się Harcerskim Rajdem Radziejewskim. W ubiegłą niedzielę zbiórkę zorganizował Zastęp I Lisy i trzeba przyznać, że wywiązał się z tego naprawdę dobrze. Zbiórka była ciekawa, dobrze przygotowana merytorycznie… mimo niewielkiego doświadczenia bardzo młodego zastępu. Lisy przygotowały aż sześć punktów kontrolnych, podczas których dogłębnie przećwiczyliśmy zgranie i współpracę w zastępach. Z perspektywy Mammutów patrząc… wyszło to bardzo fajnie.

A już w najbliższy weekend wybierzemy się na biwak 🙂 Miejmy nadzieję, że pogoda nam dopisze, bo plany są rozległe! Nasza drużynowa młodzież będzie się szkolić pod okiem Rzurawia oraz Żubrów…zaś reszta weźmie się za ostatnie przygotowania do #HRR2019PL.

Galeria zdjęć ze zbiórki >>

27 lis

Rajd Duch + zbiórka drużyny

Za nami wspaniały weekend (24-25.11.2018)! Starsza część drużyny poharcowała solidnie na Rajdzie Duch w Brodnicy (kujawsko-pomorskie), młodsza natomiast podszkoliła się z technik harcerskich i orientacji w terenie. Ale po kolei…

Już w piątek przed południem, reprezentacja 77MDH zbudowana w oparciu o Zastęp II Orły i Zastęp III Żbiki ruszyła pociągiem do Brodnicy. Ekipa otrzymała wsparcie w postaci dwóch opiekunów: Wallsona z Zastępu LXXVII Mammuty oraz  zaprzyjaźnionego z nami pwd. Oskara Pardyaka z Otwocka. Dojazd z Żyrardowa do Brodnicy transportem zbiorowym nie jest najłatwiejszy (raptem 4 przesiadki), ani najszybszy (około szczęściu godzin). W  sumie można to jednak uznać za element przygody 😉 Na dobre nasza przygoda zaczęła się jednak wraz zakończeniem rajdowego świeczowiska, wtedy to zgarnęliśmy do plecaków termosy z gorącą herbatą, na siebie zarzuciliśmy sporo ciepłych ciuchów i ruszyliśmy na całonocną trasę po Brodnicy i okolicach. Pierwszy raz spotkaliśmy się na rajdzie z brakiem papierowej mapy, którą zastąpiła nawigacja google… co naszym skromnym zdaniem jest dosyć śmiałą koncepcją 😉 Taka nawigacja do wycieczek pieszych jest mało poręczna i dokładna (lepszy byłby np. Locus lub inna apka dedykowana do turystyki). Na mapie zabrakło też zaznaczonych punktów kontrolnych co momentami wprowadzało chaos i naszą dezorientację. Daliśmy jednak sobie radę, w czym wydatnie pomagała dobra znajomość terenu, maszerującego z nami Wallsona. Trasę zaczęliśmy przy baszcie zamkowej w Brodnicy, a następnie przez Tamę Brodzką, dookoła jeziora Bachotek wróciliśmy do szkoły na nocleg, pokonując w 9 godzin blisko 30km, zaliczając przy tym 7 punktów kontrolnych. Trasa niewątpliwie ładna, szkoda tylko że przemaszerowana nocą, bo nie mogliśmy cieszyć się pięknymi widokami Pojezierza Brodnickiego. Na duży minus trzeba zaliczyć fakt, że ponad 2km musieliśmy przejść wzdłuż ruchliwej trasy nr 15, truchlejąc przy każdym mijającym nas tirze. Zaś z trasy zapamiętamy rewelacyjny pierwszy punkt kontrolny, który przygotowany został w klimacie escape room, a jego zwieńczeniem było wejście na basztę zamkową. Po powrocie do szkoły wszyscy zgodnie ułożyli się do snu, delektując się ciepełkiem własnego śpiwora. Nie przeszkadzały nawet drużyny z tras H i HS, które około 9:00 wychodziły na swoją trasę, robiąc podobno przy tym sporo hałasu. W sobotę organizatorzy rajdu przygotowali jeszcze dla nas turniej między wszystkimi patrolami, oraz wędrownicze spotkanie integracyjne w brodnickim domu harcerza. Niedziela była dla nas bardzo krótka, bo czasu po pobudce wystarczyło na szybkie śniadanie i apel kończący rajd, po którym biegiem udaliśmy się na stację PKP. Wyniki rajdu ogłoszone podczas apelu przysporzyły nam wiele radości, bo nasz patrol „Oskar dla 77” zajął pierwsze miejsce na trasie wędrowniczej!! Ze smutkiem pożegnaliśmy Brodnicę, tak bliską naszemu zielono-czernemu sercu i znów zaliczając 4 przesiadki wróciliśmy do domu 😉

W niedzielę 25.11.2018 ta młodsza część drużyny, która nie pojechała do Brodnicy spotkała się na zbiórce szkoleniowej. Dziewczyny z Zastępu I Lisy i Zastępu V Niedźwiedzie szkolili się na leśnych zajęciach przygotowanych przez Chmurę i Rzurawia

 

10 paź

Rajd AK 2018 – podsumowanie

Czas aby podsumować kolejną edycję Rajdu Szlakami Grupy Kampinos AK, imprezy na którą nasza drużyna jeździ od wielu wielu lat. Dla historycznego porządku należy wspomnieć, że w tym roku mija 20 lat od momentu kiedy pierwszy raz wybraliśmy się na tą wyjątkową imprezę. Zaczęliśmy z dosyć „wysokiego C” … we wrześniu 1998 roku II miejsce zajął Zastęp IV „Wilki” w składzie: Rzuraf, Wallson, Plejboj, Opty. Wyprzedzili nas wtedy dwaj supermeni z Gdańska, mający zdolności multiplikacyjny i bilokacyjne 😉 W tym roku było nawet lepiej, niż te 20 lat temu, bo Patrol Męski z 77MDH zajął pierwsze miejsce będąc najlepszy w  swoim Batalionie Sochaczewskim. O tym napiszemy jeszcze na końcu tej relacji. Tym samym udało się obronić pierwsze miejsce, które zajęliśmy rok temu.

 

Rajd jak co roku przebiegał według podobnego scenariusza, tzn. w piątek przywitanie na stacji PKP w Jaktorowie, zakwaterowanie w szkole, a następnie ciekawa gra nocna. Mimo lekkiego zmęczenia, gra przebiegła sprawnie i przypadła nam do gustu. Czasu wystarczyło jeszcze na zjedzenie kolacji, krótkie brzdąkanie na gitarze i ułożenie się do snu. Ranek przywitał nas pięknym słońcem, które zachęcało nas do wyruszenia w teren. Trasa w kształcie pętli prowadziła z Jaktorowa w kierunku Bud Michałowskich, a następnie przez Kołaczek wracała znów do naszej bazy noclegowej w Jaktorowie. Cały dzień poruszaliśmy się oczywiście w przebraniach „partyzanckich” i biało-czerwonych opaskach… wzbudzając wśród okolicznych mieszkańców niemałe zaciekawienie. Na trasie czekało na nas 9 ciekawych konkurencji, wymagających zaangażowania zarówno szarych komórek, jak i odrobiny wysiłku fizycznego. Nadawaliśmy depesze alfabetem morse’a, wcielaliśmy się w rolę saperów rozminowując pole czy przygotowywaliśmy akcję dywersyjną wysadzenia mostu na rzece. Wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że była to jedna z najciekawszych tras na Rajdzie AK w ostatnich latach. Poza tym nie za długa, nie za krótka… ot taka w sam raz. Można była poczuć zmęczenie, ale nie styrać się do upadłego. Gratulacje dla organizatorów za wyczucie!

W niedzielę jak co roku wcześnie rano stawiliśmy się w Budach Zosinych na Cmentarzu Wojskowym, aby przećwiczyć krok paradny i chodzenie w szyku dwójkowym. W tym roku także nasza drużyna została wytypowana do stworzenia pocztu reprezentacyjnego naszego hufca. Po mszy, a w trakcie olbrzymiej kanonady grup rekonstrukcyjnych odbył się apel kończący rajd, podczas którego ogłoszone zostały wyniki. W tym roku werdykt był dosyć nietypowy, bo I-sze miejsce zajęły aż trzy drużyny (najlepsze w każdym batalionie). Po odebraniu nagród i dyplomów, ruszyliśmy w drogę powrotną do domów.

 

Link do galerii zdjęć z rajdu>>

26 lut

Harcerski Zimowy Rajd Nocny w Opocznie

Czas na pierwszy tegoroczny wyjazd naszej drużyny! Wraz z przyjściem nowego roku część 77MDH wpadła na pomysł, by udać się w zupełnie nieznane nam rejony na Harcerski Rajd Zimowy szlakiem Majora Hubala w Opocznie. Była to dla nas całkowicie nowa idea rajdu,  ponieważ trasa odbywała  się  w nocy :).  Na rajd udaliśmy się w składzie osób nieco starszych, z zastępu  Orłów i Żbików pod przewodnictwem Małysza.

16 lutego zebraliśmy się wszyscy ze spakowanymi po brzegi jedzenia oraz ciepłych ubrań plecakami na stacji w Żyrardowie. Pierwszym naszym przystankiem w czasie podróży były Koluszki gdzie oznajmiono nam, że nie ma bezpośredniej transakcji z miastem Opoczno i musimy wsiąść do kolejnego pociągu, który zabierze nas do Tomaszowa Mazowieckiego. Stamtąd już przedostaliśmy się autokarem bezpośrednio na stację w Opocznie :). Po wyjściu z autokaru i zrobieniu paru fotek na nasz drużynowy profil na facebook’u  ,  powędrowaliśmy do szkoły. Po przybyciu na miejsce dowiedzieliśmy  się, że na trasę wyruszamy jako ósmy patrol więc mieliśmy chwilę odpoczynku. Gdy zbliżała się godzina wyjścia założyliśmy na siebie wszystkie możliwe warstwy ubrań, zarzuciliśmy plecaki i poszliśmy się odmeldować do wyjścia na trasę. Zaczęła się przygoda patrolu Kwintetowo – Kwartetowe Solo! 

Część trasy prowadziła przez miasto,  już pierwszy z punktów bardzo nas zaskoczył. Była to symulacja polegająca na udzieleniu pomocy osobie,  która przedawkowała leki. Podziwiamy talent aktorski druhny symulującej 😀 Kolejne punkty pozwalały nam sprawdzić między innymi: umiejętność wiązania węzłów,  rozpalania ognisk w trudnych warunkach, doskonalenia technik konstruowania, wykorzystania  naszej zwinności i sprawności fizycznej, znajomość szyfrów oraz kreatywności :). Mieliśmy dużo szczęścia, że tej nocy mróz nie doskwierał nam, aż w tak wysokim stopniu. Jednak w połowie trasy zmęczenie i chęć snu zaczęła pomału  dawać się we znaki  😀 Mimo to determinacja i upór w wykonaniu wszystkiego jak najlepiej dodawała nam siły i otuchy. Do szkoły przybyliśmy około godziny 6.00  rano,  padnięci i wykończeni. Wpakowaliśmy się do śpiworów i dumni ze swojej pracy poszliśmy spać. Sen jednak nie trwał wiecznie, o godzinie dziesiątej obudziliśmy się niczym zombie po całonocnej inwazji! Trzeba było jednak wstać i udać się na śniadanko. Następnie odbył się apel przedstawiający przebieg dnia.

W czasie dnia miały odbyć się zajęcia takie jak np. śpiewanki, a w nocy kolejna trasa tym razem nieco krótsza i  bez dobytku na plecach. Mieliśmy czas na regeneracje i integracje z innymi patrolami :). Mogliśmy pograć na ukulele i podzielić się z innymi naszym muzycznym talentem. Tego dnia także odbyła się prezentacja patroli, każdy przygotował prezentację lub piosenkę przedstawiającą historię swojej drużyny. Dzień minął nam bardzo szybko i nim się obejrzeliśmy znowu byliśmy na trasie :). Tym razem organizatorzy przygotowali dla nas punkty dotyczące historii majora Hubala, zaszyfrowane wiadomości,  znaki patrolowe,  gry zespołowe i wiele wiele więcej. Odnosiliśmy wrażenie, że tej nocy maszeruje nam się zdecydowanie lepiej. Do szkoły przybyliśmy około godziny 4.20 rano,  chociaż i tak nasza czasoprzestrzeń została zaburzona, nie wiedzieliśmy czy szliśmy jeden dzień czy może tydzień? :D. Kilka godzin snu i czas kończyć tę wspaniałą przygodę! Poranna toaleta, śniadanie i czas na apel podsumowujący rajd. Okazało się, że patrol z 77MDH mimo wielu chwil zwątpienia nie poddał się i dał z siebie 110%!
2 miejsce,  puchar,  dyplom oraz plecak medyczny z wyposażeniem otrzymuje patrol Kwintetowo – Kwartetowe solo z Żyrardowa! Radości nie było końca,  potem już tylko sprzątanie,  pakowanie i można wracać do domku :).
Cały patrol chciałby bardzo podziękować Małyszowi  za cierpliwość  i wsparcie podczas naszych dołków, dodawanie  otuchy słowami ,, No już nie daleko…” (gdy Geoportal wskazywał dopiero połowę drogi), wnoszenie pozytywnej energii  i przepyszną konserwę z golonki :).

Na rajdzie byli: Małysz, Wilku, Wichura, Grucha, Szycha, Gustlik, Husky, Grożen