Związek Harcerstwa Polskiego – Hufiec Żyrardów 77 Mazowiecka DH im. Zawiszy Czarnego
Rozkaz L17/2015 Druhny i Druhowie !
I znów pora wracać do domu po wspólnym pobycie w byłej szkole podstawowej w Budach Starych. Przed nami okres przedświąteczny ze zbiórkami organizowanymi przez poszczególne zastępy. Postarajcie się włożyć w ich przygotowanie jak najwięcej pracy , aby były one ciekawe dla pozostałych członków drużyny. Pamiętajcie też ,że musimy przygotować się do koncertu wigilijnego. Jeszcze raz chciałbym serdecznie pogratulować Wilkowi i Pandzie zdobycia szczytu harcerskich ideałów.
1. Mianowania Na wniosek Rady Drużyny mianuję zastępowym zastępu V ,, Niedźwiedzie ” – dh młodzika Szymona Przybysza.
2. Stopnie ,sprawności odznaki specjalistyczne Na wniosek Rady Drużyny przyznaję sprawności: * ognik dh. Cyprianowi Kubańskiemu. Na wniosek Rady Drużyny otwieram dh. Cyprianowi Kubańskiemu próby na sprawności : ** sanitariusz , ** strażnik ognia , ** terenoznawca , ** tramp. Na wniosek Rady Drużyny przyznaję * sprawności tancerka: dh. ochotniczce Weronice Gmurek oraz dh. ochotniczce Katarzynie Wilk, ** reporter dh. ochotniczce Mai Jendraszek
Obóz i wakacyjne harce naszej drużyny już daleko za nami! Dni stają się coraz krótsze, a długie wieczory nastrajają do wspomnień i do… oglądania filmów. Mamy właśnie propozycję na taki długi wieczór 😉 Jeżeli ktoś dysponuje wolnymi 40-toma minutami, to gorąco zapraszamy do obejrzenia pięciu części naszego filmu obozowego 🙂 Zapewniamy 😉 nikt nudzić się z całą pewnością nie będzie! 5 filmów po około 7 minut każdy, to podsumowanie 9 dni w bazie namiotowej Hufca ZHP Zgierz nad Jeziorem Tyrkło niedaleko Orzysza.
Już za dwa tygodnie 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska im. Zawiszy Czarnego rusza na obóz. Po obozie wędrownym (Bieszczady & Beskid Niski) w roku ubiegłym, tym razem zdecydowaliśmy się na klasyczny obóz stacjonarny. W pewnym sensie (tak jak rok temu) będzie to powrót do „harcerskich korzeni” gdyż po wielu latach jeżdżenia pod małe namioty iglo, tym razem będą to „wojskowe dychy”.
Zdecydowaliśmy się na obóz w bazie namiotowej Hufca ZHP Zgierz w Okartowie k. Orzysza nad Jeziorem Tyrkło. Jezioro to jest w pewnym sensie odnogą Śniardw, czyli naszego „polskiego morza śródlądowego” . Orzysz czy okoliczne Giżycko lub Mikołajki to samo serce Mazur, a więc jednego z najczystszych i najciekawszych terenów na wakacje w Polsce. Ruszamy już 10.08.2012 z mocnym postanowieniem aktywnego i efektywnego wypoczynku. Mamy nadzieję, że w pełni uda nam się wypełnić założenia planu obozowego… a plan co tu ukrywać będzie mocno napięty 😉
Zastęp III Żbiki z dyplomem za zajęcie III miejsca w 2010 roku na tym rajdzie.
W najbliższy łykend 23-25.09.2011 jedziemy do naszych sąsiadów zza miedzy (Hufiec ZHP Jaktorów) na Rajd Szlakami Grupy Kampinos AK. Zanim pojedziemy na ten rajd warto abyście poznali tło historyczne wydarzeń w związku z którymi jest on organizowany. Z pomocą informatora podesłanego przez organizatorów rajdu chciałbym Wam przybliżyć czym była Grupa AK Kampinos, a także co wydarzyło się pod koniec września 1944 pod Jaktorowem. Warto przeczytać poniższy (długi) tekst… bo wiedza ta pewnie wielokrotnie przyda się na trasie rajdu 🙂
Grupa AK „Kampinos” byli to żołnierze VIII Rejonu, VII Obwodu Okręgu Warszawskiego AK „Obroża”, kpt. Józefa Krzyczkowskiego „Szymona” i włączone do rejonu oddziały zgrupowania Stołpecko-Nalibockiego AK, dowodzone przez cichociemnego por. Adolfa Pilcha „Górę”, „Dolinę”, które jak cała Warszawa w godzinie „W” przystąpiły do Powstania. Byli to również żołnierze – powstańcy z innych rejonów, którzy w wyniku operacji „Burza” w Warszawie, w sierpniu 1944 r., znaleźli się na terenie Puszczy Kampinoskiej. Zgrupowanie liczyło ok. 2600 żołnierzy, zaś dowódcą zgrupowania (od 23.08.1944r. ) był por. Alfons Kotowski ps. „Okoń”.
Budy Zosiny – to niewielka wieś położona 4 km na zachód od Jaktorowa, założona wśród mokradeł i bagien Puszczy Jaktorowskiej przez budników (chłopów trudniących się wyrębem lasów). W XIX w. dzięki działalności właścicieli okolicznych dóbr – rodziny Łubieńskich, wieś znacznie się rozwinęła. Niestety, w czasie II wojny światowej miejscowość zostaje spalona przez okupanta hitlerowskiego. Wtedy też oddziały Armii Krajowej Grupy „Kampinos” stoczyły tu największą bitwę z Niemcami w czasie II wojny światowej na Mazowszu. Przeszła ona do historii pod nazwa „Bitwy pod Jaktorowem”.
Alfons Kotowski ps. "Okoń" przemawia do żołnierzy zgrupowania "Kampinos"
Od początku wojny Puszcza Kampinowska była schronieniem dla ludności żydowskiej, jeńców wojennych i zbiegów z obozów. Tu także działały różne formacje ruchu oporu. Najliczniejszą z nich była Armia Krajowa tworząca VIII rejon – Kampinos. Przed wybuchem Powstania Warszawskiego następuje pełna mobilizacja żołnierzy. W ramach Rejonu powstają dwie kompanie, do których zostaje włączone Zgrupowanie Stołpecko-Nalibockie (które z rejonu Baranowicz na Kresach Wschodnich przedarło się przez okupowany kraj w okolice stolicy i 6 czerwca 1944 zasiliło rejon VIII) oraz żołnierze innych obwodów zmobilizowani w ramach akcji „Burza”. Łącznie ok. 3 tys. żołnierzy. Powstałym zgrupowaniem AK „Kampinos” dowodzi mjr Józef Krzyczkowski ps. „Szymon”, a potem od 23 sierpnia 1944 r. mjr Alfons Kotowski ps. „Okoń”.
Grupa ta stanowiła część Armii Powstania Warszawskiego, brała udział m.in. w walkach: 3 sierpnia w likwidacji silnej jednostki niemieckiej pod Truskawką, a od 10 sierpnia kierowała do stolicy amunicje i broń podejmowana ze zrzutów alianckich. Szczególnie ciężkie straty poniosła w bitwie o Dworzec Gdański w Warszawie – z ok. 100 żołnierzy, połowa poległa. Przez 2 miesiące trwania powstania Puszcza Kampinoska była wyzwoloną Rzeczpospolitą, gdzie władze sprawował dowódca Zgrupowania. Dzięki temu walcząca Warszawa była chroniona od północy, a partyzanci blokowali Niemieckie ciągi zaopatrzeniowe i komunikacyjne. Dla Niemców „Grupa Kampinos” cały czas była poważnym problemem. Stopniowo zwiększali oni siły otaczające zgrupowanie. Jednakże przez cały sierpień i prawie do końca września, nie zdecydowali się na uderzenie. Powodem tego, było prawdopodobnie między innymi, przecenianie sił zgrupowania. Przyjęta przez partyzantów taktyka szybkiego przerzucania oddziałów, co stosowała zaprawiona w takich działaniach kawaleria nalibocka, dezorientowała Niemców, którzy siły „Grupy Kampinos” szacowali na co najmniej 15 tysięcy ludzi.
Operacja „Sternschnuppe” (Spadająca Gwiazda)
Szlak bojowy Grupy AK "Kampinos".
Z czasem, gdy powstanie zaczęło chylić się ku upadkowi, Niemcy przystąpili do likwidowania Zgrupowania AK. W tym celu wydzielili specjalne dwie grupy operacyjną pod nazwą „Sternschnuppe” (Spadająca Gwiazda) – grupę północ i grupę południe. Przeznaczenie tak potężnych sił (ok. 6 tys. żołnierzy) do likwidowania „Grupy Kampinos” świadczy o tym, że niespełna dwumiesięczne działania bojowe zgrupowania, zostały przez Niemców wysoko ocenione. 22 września rozpoczęto akcję „Sternschnuppe” – lotnictwo niemieckie zaczęło bombardować miejsca postoju partyzantów. Wobec groźby okrążenia, część żołnierzy zdemobilizowano a reszta w sile ok. 2 tys. żołnierzy z taborem 300 wozów ruszyła 27 IX w kierunku Gór Świętokrzyskich. Dowodził nimi mjr Alfons Kotowski ps. „Okoń”. Puszczę oddziały AK opuszczały w okolicy Kampinosu pod ostrzałem czołgów i lotnictwa. Nocą pokonano 20 km, osiągając 28 września lasy koło Zamczyska – Bieliny. W lasach tych przeczekano dzień a nocą po ciężkiej walce partyzanci przebili się za szosę Sochaczew – Poznań, kierując na lasy Puszczy Mariańskiej. Rankiem 29 września oddziały partyzanckie osiągnęły tory kolejowe pod Jaktorowem. Dowódca mjr A. Kotowski wydał rozkaz – postoju dla odpoczynku. W tym czasie dotarli żołnierze jednostek rozbitych na szosie sochaczewskiej. O 11.00 dowódca wydał rozkaz dalszego marszu. Niestety od strony Grodziska Mazowieckiego nadjechał pociąg pancerny, zamykając Grupę w okrążeniu. W wyniku całodniowej krwawej bitwy z oddziałami niemieckiej grupy „Bernard” (ok. 2 tys. żołnierzy) wspartej lotnictwem, artylerią i czołgami, partyzanci ponieśli klęskę. Zadali jednak wrogowi znaczne straty. W bitwie Niemcy stracili: kilkanaście pojazdów pancernych, jeden samolot ( co jest ewenementem jak na walki partyzanckie) i ok. 200 żołnierzy. Straty powstańców to – 150 zabitych ( w tym mjr A. Kotowski), 120 rannych i 150 w niewoli. Część z rannych i wziętych do niewoli Niemcy zamordowali. Z pomocą walczącym przyszedł niezwykły sojusznik – stacjonujące w okolicy wojsko węgierskie, które pozorowało branie partyzantów do niewoli i uwalniało w bezpiecznych miejscach. Niestety w walce nielicznym jednostkom udało się przedostać przez tory. Niezwykłego czynu dokonała kawaleria pod dowództwem por. Z. Koca ps. „Dabrowa”, przebijając się szarżą w dzień przez centrum Żyrardowa. Należy jeszcze wspomnieć o dziesiątkach pomordowanych mieszkańców puszczańskich wiosek. Po opuszczeniu ich przez zgrupowanie, Niemcy wszystkie te wsie spacyfikowali, paląc zagrody i rozstrzeliwując wielu z ich mieszkańców. Oni również są bohaterami „Grupy Kampinos”, bowiem dzięki ich pomocy i przychylności zgrupowanie mogło żyć i walczyć. Mieszkańcy okolicznych wiosek, pomimo cierpień i strat, jakich doznali, nie mają żalu do partyzantów, czują się z nimi związani, są ich częścią, należą do „Grupy Kampinos”. W takich okolicznościach zakończyła się ostatnia bitwa Zgrupowania AK „Kampinos”. Kilka dni później – 2 października, Warszawa skapitulowała i powstanie upadło. Dla partyzantów walka się jednak nie skończyła. Z ok. 80 ułanów, którzy przebili się zorganizowano oddział kawalerii a z pozostałych żołnierzy kompanie piechoty. Całością dowodził por. Adolf Pilch ps. „Dolina”. W końcu października oddziały te włączono do 25 Pułku Piechoty Ziemi Piotrokowsko-Opoczyńskiej pod nazwą – 3 Batalionu Kampinos i walczyły one do drugiej połowy stycznia 1945 r.
Msza z udziałem Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego na Cmentarzu w Budach Zosinych.
Dziś w miejscu ostatniej bitwy jest partyzancki cmentarz z mogiłami 132 żołnierzy. Stoi też pomnik odsłonięty we wrześniu 1964 r. w 20 rocznicę bitwy. Opiekę nad nią sprawuje miejscowa ludność i Urząd Gminy w Jaktorowie. Co roku w ostatnią niedzielę września spotykają się na uroczystościach rocznicowych rodziny partyzantów, liczni goście tacy jak: delegacje MON, Sejmu, pow. grodziskiego, żyrardowskiego, władz okolicznych miast i gmin, komendy powiatowe PSP, Policji.Licznie obecni są także mieszkańcy: Bud Zosinych, Jaktorowa, Baranowa, Międzyborowa i Grodziska Mazowieckiego. W uroczystościach zawsze uczestniczą poczty sztandarowe: organizacji kombatanckich, jednostek WP, harcerzy, Straży Pożarnych i szkół podstawowych z okolicznych miejscowości. Władze komunistyczne chciały zatrzeć likwidując ten cmentarz w latach 60-tych i przenosząc poległych na cmentarz komunalny na Wolę w Warszawie. Tylko dzięki determinacji środowisk kombatanckich i okolicznej ludności nie dopuszczono do tego i spoczywają Oni na ziemi na której stoczyli ostatni bój.