Czas chyba wystąpić do druha drużynowego o sprawność archeologa jeżeli taka istnieje 😉 Poszukiwania „tu i tam” dały ostatnio niezły efekt w postaci sporej ilości archiwalnych zdjęć drużyny oraz Księgi Rozkazów 77MDH z 1983 roku. Oby więcej takich znalezisk 🙂 Dla formalności przypomnę, że jeżeli ktoś posiada w swoich prywatnych zbiorach pamiątki 77MDH w postaci zdjęć, rozkazów czy dokumentów, to pięknie prosimy o udostępnienie celem sfotografowania/zeskanowania. Z góry dziękuję 🙂
Wszystkiego jajecznego … dyngusa po uszy w wodzie i pasztetu z wypasionego zająca życzy 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska 🙂 Jako drużyna mamy cicha nadzieję, że te kilka osobliwych pisanek ucieszy choć trochę gości naszej strony. Liczymy również, że dzięki temu uda nam się wprowadzić Was w typowo świąteczny, Wielkanocny nastrój. Galerie z pisankami znajdziecie również na naszym fejsbuku.
Ps. A dziewczynkom z Olsztyna po dyngusowym wiaderku zaordynujemy oczywiście przy najbliższej okazji 😉 Trzymajcie się świątecznie lasencje…
Blisko 2 miesięczne rozmowy zakończyły się sukcesem. Drużynowi 26WODH i 77MDH – phm. Robert Komoń oraz HO Patrycja Mazurek podpisali rozkaz na mocy którego doszło do połączenia obu drużyn. Nowa jednostka będzie miała zielono-czarne barwy z granatowym otokiem i błękitnymi frędzlami. Dojdzie też do zmiany nazwy i połączenia numerów obu drużyn… od dziś będzie to 103 ŻODH (Żyrardowsko-Olsztyńska Drużyna Harcerska) „Trzy Płomienie” (na cześć rajdu na którym doszło do zawarcia bardzo bliskiej znajomości). 103 ŻODH „Trzy Płomienie” będzie miała wspólne zbiórki… które jak ustalili drużynowi, odbywać się będą w połowie drogi między Żyrardowem a Olsztynem. Zarówno dh. Robert Komoń jak i dh. Patrycja Mazurek skomentowali sprawę krótko:
„Postanowiliśmy skończyć z pewnego rodzaju fikcja i usystematyzować coś co i tak działało od dłuższego czasu. Harcerze obu drużyn…. opsss przepraszamy naszej drużyny wprost przepadają za sobą. Dziewczyny nie mogą żyć bez swoich chłopców, zaś chłopcy nie wyobrażają sobie życia bez swoich księżniczek. W naturalny sposób wytworzyły się pary, które widzą przed sobą wspólną przyszłość, lub (jak Grajo i Willma) planują już nawet ślub. Jesteśmy świadomi, ze nastąpiło coś przełomowego, coś co otwiera nowy rozdział w historii harcerstwa. W końcu połączyły się dwie prawdopodobnie najlepsze druzyny między Lizboną a Ułan-Bator.”
Cały czas drobnym problemem do rozwiązania pozostaje przynależność hufcowa. Sprawa ta została skierowana do Głównej Kwatery i powinna zostać wyjaśniona w ciągu miesiąca, przez specjalną komisję ds. scaleń jednostek. Rozpoczęły się też przygotowania do obozu 103 ŻODH… prawdopodobnie będą to wypróbowane przez dawną 77MDH Kiełpiny k. Lidzbarka Welskiego… ale o tym już niebawem 😉
Pierwsze (w miarę) wspólne zdjęcie - koszmarny Rajd 3 Płomienie... nocleg pod św.Katarzyną.
Dobra zabawa oraz niewątpliwy talent kulinarnych naszych harcerzy podczas zorganizowanych jesienią Harcerskich Mistrzostw Kulinarnych skłonił nas do przygotowania edycji wiosennej. Niewiele brakowało, żeby Wiosenne Mistrzostwa Kulinarne odbyły się w warunkach iście zimowych… bo w sobotę spadł tęgi śnieg. Chyba jednak mamy jakiegoś opiekuna w niebie, bo w niedzielę na zbiórkę pogoda była piękna, a po zimie pozostało jedynie wspomnienie. Co by nie było nudno… popisy kulinarne poprzedziliśmy krótkim biegiem harcerskim o tematyce kulinarnej. Nasi harcerze dowiedzieli się jak rozpoznawać przyprawy, ew. jak zrobić pyszną jajecznicę w tempie ekspresowym (na czas). Tak dla sportu przygotowaliśmy też skromniutką krzyżówkę… i tu duże zaskoczenie, bo również o tematyce kulinarnej 🙂 Nasze kuchnie polowe postawiliśmy w radziejewskich brzózkach, czyli tradycyjnym miejscu naszych drużynowych biwaków. Zastępy z zapałem zabrały się do pracy nad przygotowaniem potraw… i tym razem poszły o krok dalej niż jesienią. Potrawy od początku do końca powstały w lesie, a nie były to tylko odgrzane kotlety przyniesione z domu. Największe wrażenie robił Zastęp IV „Wilki” … widać że chłopaki mają duże pojęcie o kucharzeniu, a sprawność kuchcika to jak dla nich chyba już trochę za mało. Sprawnie obrali ziemniaszki, przygotowali dobra mizerię i panierowane kotlety drobiowe. Nie popełnili przy tym żadnego błędu. Ziemniaki były dobrze ugotowane i posolone, mizeria miała dobrą konsystencję i smak, kotlety były dobrze doprawione i usmażone (mimo że grube). Werdykt nie mógł być inny:
1 miejsce – Zastęp IV Wilki 2 miejsce – Zastęp I Lisy 3 miejsce – Zastęp III Żbiki 4 miejsce – Zastęp V Niedźwiedzie
Mistrzostwa Kulinarne kolejny raz potwierdziły, że to super pomysł na zbiórkę. Bawiliśmy się wspaniale, najedliśmy się bardziej niż do syta… pogoda kolejny raz dopisała.