Tag: wspomnienia

20 sie

69 lat temu poległ Tadeusz Zawadzki „Zośka”

hm Tadeusz Zawadzki "Zośka"20 sierpnia 1943 r. podczas ataku na niemiecką strażnicę graniczną w Sieczychach koło Wyszkowa zginął Tadeusz Zawadzki, harcmistrz, ppor. Armii Krajowej, legendarny bohater książki Aleksandra Kamińskiego „Kamienie na szaniec”, odznaczony Orderem Virtuti Militari V kl. oraz dwukrotnie Krzyżem Walecznych.

 

Tadeusz Zawadzki urodził się 24 stycznia 1921 r. w Warszawie. Jego ojciec był profesorem chemii i rektorem Politechniki Warszawskiej. Matka – Leona z Siemieńskich – zajmowała się działalnością społeczno-wychowawczą i oświatową. W latach 1931-1939 Tadeusz był uczniem Gimnazjum im. Stefana Batorego w Warszawie oraz harcerzem 23 Warszawskiej Drużyny Harcerskiej „Pomarańczarnia”, w której od stycznia do kwietnia 1939 r. pełnił funkcję drużynowego drużyny starszej.We wrześniu 1939 r., podobnie jak większość starszych harcerzy z „Pomarańczarni”, opuścił stolicę i wraz z Batalionem Harcerskim wyruszył na wschód. Do Warszawy powrócił na początku października 1939 r. Od listopada do grudnia tego roku był członkiem Polskiej Ludowej Akcji Niepodległościowej (PLAN), w ramach której brał udział w akcjach małego sabotażu. Na początku 1940 r. został łącznikiem komórki więziennej ZWZ, która zajmowała się przekazywaniem informacji o losach więźniów m.in.  z Pawiaka. Wiosną 1941 r. razem z grupą harcerzy z 23 WDH wszedł do Szarych Szeregów. Latem 1942 r. objął w Okręgu „Południe” Chorągwi Warszawskiej komendę nad hufcem „Mokotów Górny”, z którym brał udział w akcjach przeprowadzanych w ramach Organizacji Małego Sabotażu „Wawer”. Za szczególne dokonania w tej dziedzinie otrzymał od komendanta głównego „Wawra” Aleksandra Kamińskiego pseudonim „Kotwicki”. „Kotwica” była graficznym symbolem Polski Podziemnej, a m.in. jej malowaniem w miejscach publicznych zajmował się „Wawer”.  Po reorganizacji Chorągwi Warszawskiej w listopadzie 1942 r. objął pod pseudonimem „Zośka” dowodzenie nad hufcem (plutonem) „Centrum” Grup Szturmowych. Jednocześnie został zastępcą ppor. phm. Ryszarda Białousa „Jerzego”, dowódcy wszystkich hufców Grup Szturmowych w Chorągwi.

Tadeusz Zawadzki uczestniczył w wielu akcjach bojowych i dywersyjnych Kedywu KG AK, m.in. w akcji „Wieniec II” – wysadzenia niemieckiego pociągu wojskowego pod Kraśnikiem, w noc sylwestrową 1942/1943 r., w akcji „Bracka” 2 lutego 1943 r. – zbrojnej ewakuacji lokalu konspiracyjnego, a także w słynnej akcji „Arsenał” 26 marca 1943 r., w czasie której z rąk Gestapo uwolniono grupę więźniów, wśród nich Jana Bytnara. 20 maja 1943 r. dowodził grupą „Atak” w akcji „Celestynów”, w wyniku której odbito więźniów z transportu kolejowego. 6 czerwca 1943 r. dowodził akcją „Czarnocin” – wysadzenie mostu na rzece Wolborce pod Czarnocinem. Był także wykonawcą kilku akcji likwidacyjnych w okupowanej Warszawie. 15 stycznia 1943 r. zastrzelił zdrajcę volksdeutscha Ludwika Herberta w jego mieszkaniu na Saskiej Kępie. 6 maja 1943 r. na ul. Polnej był uczestnikiem zamachu na funkcjonariusza Gestapo Herberta Schultza.

Zginął 20 sierpnia 1943 r. podczas ataku na niemiecką strażnicę graniczną w Sieczychach koło Wyszkowa, na granicy między Generalnym Gubernatorstwem a polskimi ziemiami włączonymi do Rzeszy. Tadeusz Zawadzki odznaczony był Orderem Virtuti Militari V klasy oraz dwukrotnie Krzyżem Walecznych. Jego pseudonimem „Zośka” nazwano utworzony 1 września 1943 r. batalion harcerski, złożony z członków Grup Szturmowych.

29 maj

Harcerskich wspomnień czar

admin_wallson / Blog, Multimedia / / 0 Comments
dh. Maciej Byliniak "Piorun" - 30 lat z 77 Mazowiecką Drużyną Harcerską
dh. Maciej Byliniak "Piorun" - 30 lat z 77 Mazowiecką Drużyną Harcerską

W nasze ręce trafiła kolejna fajna pamiątka, prezentująca działalność 77 Mazowieckiej Drużyny Harcerskiej im. Zawiszy Czarnego sprzed blisko 30tu lat. Spośród domowych szpargałów dh. Maciej Byliniak ps. „Piorun” wygrzebał swoją pierwszą książeczkę harcerską. W czasach kiedy planuje się wprowadzenie kart czipowych dla harcerzy, czy pamięta ktoś jeszcze jak takie cudo wyglądało?

Jeżeli ktoś z emerytowanych harcerzy 77MDH posiada podobną książeczkę harcerską, z chęcią oczywiście pożyczymy celem zeskanowania. Ponawiamy również apel o podzielenie się zdjęciami 77 Mazowieckiej Drużyny Harcerskiej, które znajdują się w prywatnych zbiorach. Prosimy o kontakt mailowy: kontakt @ 77mdh.pl Wypożyczone zdjęcia z całą ostrożnością skanujemy, a następnie zwracamy właścicielowi.

no images were found

no images were found

no images were found

no images were found

no images were found

no images were found

no images were found

no images were found

no images were found

 

22 cze

Wspomnienie

Robert Komoń "Wodzu" - 77 Mazowiecka Drużyna HarcerskaKto znał „Starego” , „Wodza” – jak mówili o Nim Jego harcerze lub „Kobosa” czy „Robsona” jak do Niego zwracali się starzy kumple, instruktorzy Jego pokolenia, ten wie, że był prawdziwym skautem. Do współczesnego harcerstwa odnosił się – uważał je za zbyt zbiurokratyzowane, odległe formą od prawdziwego skautingu, którego ideom był całkowicie oddany. Jego idolem był bowiem założyciel skautingu Robert Baden-Powell, którego śladami wiecznie podążał.

Jego żywiołem był las. Zabierał swoich harcerzy na obcowanie z naturą w oryginalnym, skautowym wydaniu – uczył młodzież sztuki przetrwania w leśnych ostępach, z nadzieją, że zawsze będą sobie umieli poradzić w trudnych warunkach. Organizował obozy, biwaki, rajdy, złazy, manewry, gry terenowe, biegi patrolowe. Był bardzo wymagający, dbał o dyscyplinę. „Nowym” przychodzącym do drużyny stawiał wysoko poprzeczkę. Nie wszyscy byli w stanie przejść tę próbę, ale Ci którym się udało zostali w drużynie ponad 20 lat. Tak więc dla niektórych był wzorem, szefem, „starym” i kompanem od najmłodszych lat.

Był dobrym kumplem, gotowym dla przyjaźni do wielu wyrzeczeń. Oprócz rywalizacji, którą toczyliśmy będąc drużynowymi, byliśmy przyjaciółmi. Był bardzo pomysłowy i optymistycznie nastawiony do życia. Jego specyficzne poczucie humoru, choć nie zawsze dobrze odbierane przez otoczenie, było dobrze rozumiane przez bliskich i przyjaciół. Był dowcipny i cenił życie z dużą dozą szaleństwa i zabawy. To On wykreował „Śpiega” – moje harcerskie przezwisko uzywane w kręgach harcerskich i nie tylko.

Kiedy zostałam Komendantką Hufca podjęliśmy bliską współpracę. Został moja prawą ręką. Wielokrotnie odbywaliśmy narady w moim mieszkaniu. Podczas swojej służby jako Zastępca Komendanta likwidował naszą bazę harcerskiej Akcji Letniej w Dębówku – ulubione miejsce obozowania żyrardowskich harcerzy, pamiętające jeszcze również jego ojca – Aleksandra, który także był instruktorem ZHP, aktywnym do ostatnich chwil swojego życia, wyjeżdżającym z młodzieżą na obozy harcerskie. Kobos zamykał więc sprawy formalno-prawne związane z zakończeniem funkcjonowania Dębówka jako stałej stanicy obozowania Hufca Żyrardów.

Przestała brzmieć radosna piosenka „Do Dębówka dziś jedziemy, do Dębówka pod namioty…” czy „Zielony Mundur” , przestała brzmieć gitara „Wodza”, energicznie wydawane komendy zostaną już tylko w pamięci…

17 czerwca 2011 roku odszedł na wieczna wartę podharcmistrz ROBERT KOMOŃ, drużynowy 77 Mazowieckiej Drużyny Harcerskiej im. Zawiszy Czarnego przez 27 lat, odznaczony Krzyżem Zasługi dla ZHP i odznaką Przyjaciel Dziecka. Będzie nam Ciebie brakowało Robercie, „Wodzu” , „Kobosie”. Niegdyś Ty pełniłeś warty honorowe, teraz warty będą stały przy Tobie. CZUWAJ DRUHU!

 

 

Hm Beata Marzęda-Przybysz
Komendantka Hufca ZHP Żyrardów
im. Harcerzy Młodego Lasu

02 mar

Kronika Drużyny 2001-2002

admin_wallson / Blog, Multimedia / / 1 Comment

Mozolnie… bo roboty jest przy tym cholernie dużo, strona po stronie… kartka po kartce staram się publikować kronikę naszej drużyny z lat 2001-2002. Chwilę to jeszcze potrwa (przez 3 dni udało mi się wstawić 50% tej kroniki), jak e-kronika będzie już kompletna dam znać. Mam nadzieję, że efekt chwyci Was za serce i będzie co powspominać 😉 sporo w kronice zdjęć, opisów śmiesznych sytuacji… które dawno już uleciały z głowy. Kronika opisuje zdarzenia pomiędzy 07.04.2001 a 14.04.2002 – w tym obóz drużyny w Samociążku koło Koronowa, kilka biwaków w Młodzieszynie (w tym przyrzeczenie Anteny), sporo ciekawych i oryginalnych zbiórek (fantazji nam nie brakowało). Niestety 🙁 na chwile obecną jest to jedyna kronika jaką posiadamy… reszta niestety gdzieś zaginęła. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie… co się z nimi stało, zna aktualne miejsce składowania prosimy o pilny kontakt z drużyną: kontakt@wordpress2068496.home.pl

Zapraszam: Kronika 77MDH z lat 2001-2002