Tag: zabawa

24 mar

Wiosenno – zimowy biwak w Młodzieszynie

Przyszła pora, aby  znów odwiedzić nasz ukochany Młodzieszyn i przeżyć kolejny wspaniały wyjazd!

Choć miał być to biwak wiosenny,  pogoda zrobiła nam niezłego psikusa przykrywając wszystko śnieżną szatą. Co oczywiście nie przeszkodziło nam w harcerskim działaniu :). Zebraliśmy się wszyscy o godzinie 18.30 na parkingu przed Lidlem odbyliśmy meldunek, wpakowaliśmy się do samochodów i wyruszyliśmy na kolejną przygodę. Na miejsce dotarliśmy około godziny 20.00. Rozpakowaliśmy swoje rzeczy i zabraliśmy się do robienia kolacji. Jak zwykle po przyjeździe czekało na nas małe zadanie do wykonania. Tym razem musieliśmy nauczyć się  pięknej piosenki pt. ,, Jeszcze nie czas ” autorstwa Andrzeja Koczewskiego. W ten dzień także odpowiednio uczciliśmy urodziny druha Hassa 🙂  Na koniec odbyło się tradycyjnie świeczowisko, na którym  Mammuty opowiadały nam przeróżne historie z życia drużyny! Śpiewaliśmy wspólnie piosenki,  graliśmy na swych gitarach,  a przede wszystkim cieszyliśmy się czasem spędzonym we wspólnym gronie.

 

Pobudka! Nie ma co marnować czasu,  przed nami długi i dość intensywny dzień. Najpierw szybka poranna zaprawa i  pyszne śniadanko. Następnie apel na którym 3 osoby stały się pełnoprawnymi członkami 77MDH oraz przedstawienie planu dnia. Przed południem bieg szkoleniowy doskonalący techniki harcerskie. Podzieleni na patrole w określonym czasie  wymaszerowaliśmy na trasę szkoleniową po dobrze nam już znanych leśnych terenach. Mimo chłodnego wiatru, słońce się do nas uśmiechnęło  dodając nam otuchy i energii w czasie drogi.

 

Pierwszym punkt w czasie naszej wędrówki polegał na  prawidłowym ułożeniu  i rozpaleniu ogniska. Udało nam się to dzięki cennym wskazówkom  Optego.  Drugi był dla nas czymś zupełnie nowym… mianowicie Małysz pokazał nam kilka naprawdę bardzo przydatnych węzłów. Na trzecim z punktów u Playboya ćwiczyliśmy podstawy musztry,  a u  Żurawia mogliśmy przypomnieć sobie symbolikę i historię krzyża harcerskiego oraz lilijki. Nie zabrakło także krótkiego biegu na orientacje. Ostatni punkt u Wallsona dotyczył harcerskich stopni, funkcji oraz ich odznaczania na mundurze. Gdy wszyscy po trasie dotarli do remizy zjedliśmy ciepłą zupkę i ucięliśmy sobie krótką poobiednią drzemkę. Wieczór zakończyliśmy bawiąc się na karaoke i słuchając kolejnych niesamowitych opowieści z ust Mammutów oraz naszych własnych harcerskich doświadczeń. Wydawałoby się, że to już koniec soboty… ha! Nic bardziej mylnego. Niedługo po tym jak udało nam się wpakować do swoich śpiworów nastąpił alarm mundurowy. Jak wiadomo alarmy mundurowe nie dzieją się bez przyczyny. Tej nocy powiedziano nam, że musimy naciągnąć czapki na oczy i  nic nie widząc udać się samochodami do niewiadomego miejsca w lesie. Dostaliśmy mapy i po wyjściu z aut musieliśmy sami zorientować się gdzie jesteśmy i jak dojść do wyznaczonego celu. Jak się okazało po przyjściu we wskazane miejsce nastąpiło magiczne wydarzenie. Puchacz i Haski w blasku nocy,  przy płomieniach ogniska złożyli przyrzeczenie harcerskie i otrzymali najwyższy szczyt ideałów –  świetlany harcerski krzyż. 

Niedziela, dzień kończący nasz wiosenny biwak. Rano spakowaliśmy swoje manatki,  zjedliśmy śniadanie, odbył się apel kończący dzień i sprzątanie remizy. Po powrocie do Żyrardowa nasi harcerze odbyli wolontariat na festynie zorganizowanym dla chorej Natalki. To był bardzo przyjemny i pouczający wyjazd. Jak zwykle Mammuty zadbały, o to by zapewnić nam jak najwięcej atrakcji i wrażeń. Bawiliśmy się świetnie i już nie możemy się doczekać kolejnego biwaku.

 

 

Na biwaku byli: Chmura, Wallson, Bzyku, Małysz, Playboy, Opty, Wilku, Wichura, Grucha, Igła, Szóstka Szycha, Gustlik, Wąski,  Haski, Puchacz, Huragan, Sir, Rydzyk, Kruk, Guma, Kucin, Buba

26 lut

Harcerski Zimowy Rajd Nocny w Opocznie

Czas na pierwszy tegoroczny wyjazd naszej drużyny! Wraz z przyjściem nowego roku część 77MDH wpadła na pomysł, by udać się w zupełnie nieznane nam rejony na Harcerski Rajd Zimowy szlakiem Majora Hubala w Opocznie. Była to dla nas całkowicie nowa idea rajdu,  ponieważ trasa odbywała  się  w nocy :).  Na rajd udaliśmy się w składzie osób nieco starszych, z zastępu  Orłów i Żbików pod przewodnictwem Małysza.

16 lutego zebraliśmy się wszyscy ze spakowanymi po brzegi jedzenia oraz ciepłych ubrań plecakami na stacji w Żyrardowie. Pierwszym naszym przystankiem w czasie podróży były Koluszki gdzie oznajmiono nam, że nie ma bezpośredniej transakcji z miastem Opoczno i musimy wsiąść do kolejnego pociągu, który zabierze nas do Tomaszowa Mazowieckiego. Stamtąd już przedostaliśmy się autokarem bezpośrednio na stację w Opocznie :). Po wyjściu z autokaru i zrobieniu paru fotek na nasz drużynowy profil na facebook’u  ,  powędrowaliśmy do szkoły. Po przybyciu na miejsce dowiedzieliśmy  się, że na trasę wyruszamy jako ósmy patrol więc mieliśmy chwilę odpoczynku. Gdy zbliżała się godzina wyjścia założyliśmy na siebie wszystkie możliwe warstwy ubrań, zarzuciliśmy plecaki i poszliśmy się odmeldować do wyjścia na trasę. Zaczęła się przygoda patrolu Kwintetowo – Kwartetowe Solo! 

Część trasy prowadziła przez miasto,  już pierwszy z punktów bardzo nas zaskoczył. Była to symulacja polegająca na udzieleniu pomocy osobie,  która przedawkowała leki. Podziwiamy talent aktorski druhny symulującej 😀 Kolejne punkty pozwalały nam sprawdzić między innymi: umiejętność wiązania węzłów,  rozpalania ognisk w trudnych warunkach, doskonalenia technik konstruowania, wykorzystania  naszej zwinności i sprawności fizycznej, znajomość szyfrów oraz kreatywności :). Mieliśmy dużo szczęścia, że tej nocy mróz nie doskwierał nam, aż w tak wysokim stopniu. Jednak w połowie trasy zmęczenie i chęć snu zaczęła pomału  dawać się we znaki  😀 Mimo to determinacja i upór w wykonaniu wszystkiego jak najlepiej dodawała nam siły i otuchy. Do szkoły przybyliśmy około godziny 6.00  rano,  padnięci i wykończeni. Wpakowaliśmy się do śpiworów i dumni ze swojej pracy poszliśmy spać. Sen jednak nie trwał wiecznie, o godzinie dziesiątej obudziliśmy się niczym zombie po całonocnej inwazji! Trzeba było jednak wstać i udać się na śniadanko. Następnie odbył się apel przedstawiający przebieg dnia.

W czasie dnia miały odbyć się zajęcia takie jak np. śpiewanki, a w nocy kolejna trasa tym razem nieco krótsza i  bez dobytku na plecach. Mieliśmy czas na regeneracje i integracje z innymi patrolami :). Mogliśmy pograć na ukulele i podzielić się z innymi naszym muzycznym talentem. Tego dnia także odbyła się prezentacja patroli, każdy przygotował prezentację lub piosenkę przedstawiającą historię swojej drużyny. Dzień minął nam bardzo szybko i nim się obejrzeliśmy znowu byliśmy na trasie :). Tym razem organizatorzy przygotowali dla nas punkty dotyczące historii majora Hubala, zaszyfrowane wiadomości,  znaki patrolowe,  gry zespołowe i wiele wiele więcej. Odnosiliśmy wrażenie, że tej nocy maszeruje nam się zdecydowanie lepiej. Do szkoły przybyliśmy około godziny 4.20 rano,  chociaż i tak nasza czasoprzestrzeń została zaburzona, nie wiedzieliśmy czy szliśmy jeden dzień czy może tydzień? :D. Kilka godzin snu i czas kończyć tę wspaniałą przygodę! Poranna toaleta, śniadanie i czas na apel podsumowujący rajd. Okazało się, że patrol z 77MDH mimo wielu chwil zwątpienia nie poddał się i dał z siebie 110%!
2 miejsce,  puchar,  dyplom oraz plecak medyczny z wyposażeniem otrzymuje patrol Kwintetowo – Kwartetowe solo z Żyrardowa! Radości nie było końca,  potem już tylko sprzątanie,  pakowanie i można wracać do domku :).
Cały patrol chciałby bardzo podziękować Małyszowi  za cierpliwość  i wsparcie podczas naszych dołków, dodawanie  otuchy słowami ,, No już nie daleko…” (gdy Geoportal wskazywał dopiero połowę drogi), wnoszenie pozytywnej energii  i przepyszną konserwę z golonki :).

Na rajdzie byli: Małysz, Wilku, Wichura, Grucha, Szycha, Gustlik, Husky, Grożen

26 gru

Koncert Kolęd i Wigilia 77MDH

Nadszedł świąteczny czas! Jak co roku spędziliśmy go bardzo intensywnie, zaczynając od świątecznych zbiórek kończąc na Wigilii w gronie naszej drużyny.
Nie mogło się także obejść bez  świątecznego koncertu kolęd i pastorałek dla naszych najbliższych 🙂 W dniu 17 grudnia o godz. 17.00 zaprosiliśmy bliskich  do szkoły w Korytowie,  by zaprezentować im przygotowane przez nas kolędy oraz wiersze.  Nie zabrakło wykonań grupowych,  ale także sporo osób pokazało swój talent śpiewając solo 🙂  Wszystko dopełniały piękne wierszyki. Najważniejsze w tym wszystkim było to,  że świetnie się przy tym bawiliśmy, dając szczęście innym. Na twarzach gości można było zauważyć świąteczną radość.
W piątek 22 grudnia spotkaliśmy się wszyscy na drużynowej Wigilii w naszej harcówce.  Najpierw Chmura złożył całej naszej drużynie świąteczne życzenia, a później już wszyscy przystąpili do dzielenia się opłatkiem 🙂 Można było wtedy usłyszeń wiele miłych słów i cennych wskazówek na przyszły rok. Następnie przyszła pora na smakowanie wigilijnych dań przygotowanych przez zastępy. Podsumowaliśmy wszystko co wydarzyło się w tym rok i omówiliśmy plan działania na rok 2018. Mamy nadzieję, że przyszyły rok będzie jeszcze lepszy i bardziej harcerski. Wiemy, że gdy będziemy się starać  i wytrwale dążyć do doskonalenia siebie oraz pielęgnować naszą harcerską przyjaźń to nie będzie dla nas rzeczy niemożliwych 🙂

02 gru

Biwak w Młodzieszynie 24-26.11.2017

W ubiegły weekend nasza drużyna wybrała się na biwak w nasze ulubione miejsce, do Młodzieszyna :).
Nie byłoby roku w którym nie odwiedzilibyśmy Młodzieszyna choć raz, więc 24 listopada spakowaliśmy plecaki i ruszyliśmy na kolejną harcerską przygodę. Około 19 byliśmy na miejscu Mammuty poszły odwiedzić Panią Ule dyrektorkę szkoły do której wcześniej przyjeżdżaliśmy, a chłopaki zajęli się układaniem ogniska.
Wieczorkiem zjedliśmy kolację odbyło się ognisko, a przed snem oglądanie starych drużynowych filmów 🙂

Pooooobudka! Wstajemy, czas na sobotnią trasę 🙂
Zanim jednak pójdziemy w las musimy zjeść śniadanie,  niektórzy bardzo uradowani zdobyli kanapki z kotletem. Po śniadaniu otrzymaliśmy mapy i chwilę potem wyruszaliśmy na trasę.
Podczas trasy  mogliśmy szlifować swoją wiedzę z zakresu podchodzenia, szyfrów, terenoznawstwa oraz budowania kuchni polowych i rozpalania ognia. 
Po powrocie do remizy otrzymaliśmy zadanie polegające na zrobieniu scenki do jednego z wybranego prawa harcerskiego.
Tego dnia czekało na nas coś wyśmienitego! Pyszny makaron z kiełbaską, warzywami i mieszanką sosów. Wieczorem urządziliśmy sobie drużynowe karaoke, bawiliśmy się świetnie śpiewając stare kultowe piosenki oraz te nowe , bardziej pszenno- buraczane 😀 Śpiewaliśmy i tańczyliśmy razem do późnej nocy,  nawet Mammuty wykonały  dla nas kilka muzycznych hitów. Na dobranoc obejrzeliśmy wszystkie części filmów z Szklanej Huty :).
Nadeszła niedziela wszyscy z zdartymi po sobotnim karaoke gardłami ćwiczyliśmy od rana kolędy na świąteczny występ. Zawzięcie ćwiczyliśmy, by wypaść na występie jak najlepiej. Po próbie zaczęliśmy się powoli pakować i około godziny 14 wyjechaliśmy do domu.
Biwak był jak zwykle świetny, na te 3 dni oderwaliśmy się od szkoły, pracy i bawiliśmy się świetnie spędzając razem czas 🙂