Wczorajsza zbiórka zaczęła się o 10:30 pod wiaduktem obwodnicy. Tam też rozpoczęliśmy grę terenową, na którą wybiegaliśmy zastępami co 5 minut. Mieliśmy do zaliczenia 5 punktów, na 4 z nich musieliśmy znaleźć list i go rozszyfrować. W listach były różne przyrodnicze zadania m.in: znaleźć jak najwięcej gatunków liści i je rozpoznać, nauczyć się naśladować trzy dowolne leśne zwierzęta mieszkające w naszym lesie. Realizację wszystkich zadań mieliśmy zaprezentować na zakończenie zbiórki. Wszystkie zastępy poradziły sobie z tym bardzo dobrze, wykazując się wiedzą przyrodniczą i zdolnościami aktorskimi (naśladowczymi).
Na zakończenie zbiórki odbyły się krótkie ćwiczenia zmiany warty, rozpaliliśmy też ognisko na którym mogliśmy się ogrzać :).
Na zbiórce byli : Chmura , Wallson, Hajdi , Wilku , Wichura , Mocher , Grucha , Niko , Szycha , Luby , Gustlik , Dudek , Drwal , Wizjer , Kakadu , Pikaczu , Sir , Rogu , Wiesiek , Kasa , Panda , Huragan
Na ostatniej zbiórce mieliśmy okazję pobawić się w prawdziwych szefów kuchni 🙂 Coś jak Hells Kitchen czy Top Chef z TV, tylko w warunkach polowych… czyli harcerskich 😉
Spotkaliśmy się o godzinie 10:30 koło domu Kanona gdzie dotarliśmy na rowerach. Tam też zostawiliśmy tam rowery, a potem wszyscy wpakowaliśmy się do samochodów by dotrzeć na miejsce zbiórki czyli Lasu Radziejewskiego. Gdy już byliśmy na miejscu, wszystkie zastępy rozstawiły swoje kuchnie polowe, by zacząć robić swoje wspaniałe dania. Na przyrządzenie dań mieliśmy zaledwie godzinę. Trzeba było się spiąć i współpracować ze sobą jak najlepiej 🙂 Minuty mijały nam szybko… jednak w tym czasie Zastęp 1 zdążył uraczyć jury (Zastęp LXXVII
Mammuty z Mega Kwasiorem
Mammuty) pewnym specyfikiem – mega kwasiorem ! Po godzinie nadszedł ten czas gdzie wszyscy ze swoimi daniami popędzili do mammutów którzy mieli skosztować naszych potraw. Każdy obserwował i zastanawiał się czy im smakuje. Wróciliśmy do swoich stanowisk ,żeby wszystko posprzątać. W tym czasie trwały narady. Po jakimś czasie nareszcie zawołano nas na wyniki. Wybór był bardzo ciężki w kategorii Najlepsze włoskie danie wygrał zastęp 4 Wilki! Zrobili tradycyjne dobre włoskie spaghetti. W kategorii najlepsze chińskie danie bezkonkurencyjny zastęp 3 Żbiki!. A w kategorii najlepszego amerykańskiego dania Zastęp 1 lisy i ich wspaniałe hamburgery. Najlepszym daniem rajdowym poczęstowały Nas mammuty :). Po tym smacznym wydarzeniu wszyscy szczęśliwie przebrali się w stroje partyzanckie by nakręcić film na Rajd Szlakami Grupy AK Kampinos,na który wybieramy się już w ten piątek 🙂 . Odgrywaliśmy świetne powstańcze historie, według scenariusza przygotowanego przez organizaotrów.
Za nami kolejny już bieg na orientację (z busolą). Tym razem musieli się zmierzyć z terenem dla nas zupełnie nieznanym i raczej trudnym do biegania. Spore podbiegi, oraz piaszczyste… albo wręcz pustynne obszary Górek Międzyborowskich stanowiły dla nas nie lada wyzwanie!
Spotkaliśmy się o 10:30 na stacji PKP w Międzyborowie. Gdy wszyscy się zebrali wspólnie poszliśmy na górę gdzie zaczynał się bieg. Podzieliliśmy się na pary tak ,żeby osoby bardziej doświadczone pobiegły z tymi ,którzy są nowi i nieco mniej doświadczeni :). Po podzieleniu rozdano nam karty na których było 14 punktów do przybicia perforatorem. Dano nam busolę i podano czas startu. Gdy przyszła na kogoś kolej szybko wyznaczył azymut i ruszył prędko w stronę lasu by uzyskać jak najlepszy czas. Już po około 15 minutach ukazywali się najlepsi :
1 miejsce: Kanon 17 min 40 sekund
2 miejsce: Haski i Kakadu 19 min 30 sekund
3 miejsce: Wizjer i Kapucha 23 min 5 sekund
Po skończonym biegu, gdy wszyscy już dotarli przyszła pora na ognisko 🙂 Była to chwila gdzie wszyscy mogli odsapnąć i zjeść upieczone kiełbaski. Na zbiórce byli: Chmura, Wallson, Kanon, Wilku, Lola, Bojka, Wichura, Kuzi, Mocher, Niko, Grucha, Huragan, Drwal, Rogu, Puchacz, Luby, Szycha, Gustlik, Pikaczu, Grożen, Haski, Kakadu, Wizjer, Kapucha. Zdjęcia ze zbiórki można zobaczyć: klikając ten link.
Wczoraj w niedzielę o godzinie 16:00 spotkaliśmy się na naszym drużynowym boisku (Jarmar Arena), aby wspólnie na rowerach pojechać na docelowe miejsce zbiórki. Po dotarciu pobawiliśmy się w ostatnio naszą ulubioną grę ,,Rytm” , a w tym czasie Mammuty przygotowywały sprzęt do grania w paintball. Gdy wszystko już było gotowe podzieliliśmy się na czteroosobowe składy by zacząć rozgrywki. W każdej 4 minutowej grze uczestniczyły dwa zespoły – jeden broniący flagi osadzonej przed budynkiem (bazą) i drugi starający się ją odebrać. Wszyscy chętnie i aktywnie uczestniczyli w rozgrywce (kto przecież nie lubi painball’a?) i nie mogli się doczekać kiedy nadejdzie ich kolej na granie. Nawet niepogoda która niestety towarzyszyła nam przez cały czas nie zniechęciła nas do gry (harcerz powinien sobie radzić w każdych warunkach). Tradycyjnie zbiórkę zakończyliśmy ogniskiem gdzie się osuszyliśmy i zjedliśmy wspólnie kiełbaski 🙂 Myślę, że już teraz każdy niecierpliwie czeka na kolejną bitwę paintballową. Po zbiórce wszyscy z wielkim entuzjazmem opowiadali kto kogo trafił, ew. kto wykazał się większym sprytem 🙂 Zdjęcia ze zbiórki można zobaczyć: klikając ten link.
Na zbiórce byli : Chmura, Wallson, Śliwek , Bzyku, Małysz, Hajdi, Bonku, Pestka, Lola, Wilku, Wichura, Szycha, Grożen, Dudek, Armani, Guslik, Gwiazda, Luby, Drwal, Puma, Huragan, Panda, Kakadu, Pikaczu, Wizjer oraz cztery nowe osóbki : Rogu , Kapucha , Niki i Weronika.