Tag: zhp

12 gru

Drużyna Harcerska na sportowo

77 Mazowiecka Drużyna Harcerska - Zbiórka SportowaPogoda jakoś nie nastraja to wypraw w teren. Chociaż 77MDH z cukru nie jest i byle deszczu się nie boi… to ostatnie roztopy definitywnie wygoniły nas pod dach. Dawno nie było turnieju sportowego, więc wybór mógł być tylko jeden… hala sportowa 😉 Po przyodzianiu strojów sportowych podzieliliśmy się na 4 drużyny, dowodzone przez Wodza, Wallsona, Kanona i Pleja. Nasze zmaganie sportowe rozpoczęliśmy od turnieju w piłkę chińską… zwaną również popularnie „chińczykiem” (nie mylić z grą planszową). Jak się okazało gra w chińczyka mimo kontaktu kupra z parkietem w sporej ilości… może być męcząca. To pozorne siedzenie może z człowieka błyskawicznie wyssać siły + trochę obić nos (prawda Żabcia?). Wyniki turnieju z Piłkę Chińską wyglądają następująco:

CWKS Wallson – Inter Plejboj || 2:1

Oldboy Wodzu – CWKS Wallson || 3:0

CWKS Wallson – Pogoń Kanon || 1:1

Oldboy Wodzu – Pogoń Kanon || 3:0

Pogoń Kanon – Inter Plejboj || 2:1

Oldboy Wodzu – Inter Plejboj || 4:1

1. Oldboy Wodzu – 9pkt


2. CWKS Wallson
– 4pkt


2. Pogoń Kanon
– 4pkt


4. Inter Plejboj
– 0 pkt

77 Mazowiecka Drużyna Harcerska - Laska
Gracz Turnieju – Laska
Bo był wszędzie i najlepiej
kopał i był fajny.

77 Mazowiecka Drużyna Harcerska - Grajo
Leszcz Turnieju – Grajo

Bo strzelił tylko 3/4
wszystkich bramek.

Następnie… drużyny w identycznych składach zmierzyły się w piłkę nożną… Szczęśliwie obyło się bez kontuzji, a walka była do upadłego. Wygrała jak zwykle niesprawiedliwie, podstępem i przez pomyłkę drużyna Wodza, czyli – Oldboy Wodzu Team. W nagrodę jako pierwsi mogli skorzystać z WC i napić się wody „kranówki” do woli. Wyniki meczów:

CWKS Wallson – Inter Plejboj || 2:2

Oldboy Wodzu – CWKS Wallson || 4:0

CWKS Wallson – Pogoń Kanon || 0:2

Oldboy Wodzu – Pogoń Kanon || 1:0

Pogoń Kanon – Inter Plejboj || 1:2

Oldboy Wodzu – Inter Plejboj || 1:3

1. Inter Plejboj – 7pkt

2. Oldboy Wodzu – 6pkt

3. Pogoń Kanon – 3pkt

4. CWKS Wallson – 0pkt

[youtube sg0folN5w5M nolink]
08 gru

Obóz Drużyny – List do rodziców

Porządkując dziś swoje rzeczy harcerskie znalazłem list do rodziców od jednego z harcerzy naszej drużyny. List został prawdopodobnie napisany podczas tegorocznego obozu 77MDH w Kiełpinach. Pełna treść listu poniżej:

Drodzy Rodzice!

Wodzu, czyli nasz Druh Drużynowy powiedział nam, że mamy wszyscy napisać do rodziców, ponieważ najprawdopodobniej widzieliście powódź w TV i bardzo się martwicie. Nic nam nie jest. Woda porwała tylko jeden nasz namiot, dwa śpiwory i kanadyjkę… nie możemy się też doszukać pontonu. Na szczęście żaden z nas się nie utopił, ponieważ kiedy to się zdarzyło byliśmy wszyscy na górce niedaleko obozu i szukaliśmy Guzika, który zaginął. Zadzwońcie, proszę, do matki Guzika i powiedzcie jej, że już wszystko w porządku i że się znalazł. Guzik chwilowo sam nie może do niej napisać, bo zabarykadował się w konserwie bojąc się kary od Wodza. Szukając Guźca jeździliśmy naszym drużynowym głazem (czy uazem… nie wiem dokładnie). To było niesamowite. Nigdy byśmy nie znaleźli Guziola w tych ciemnościach, gdyby nie błyskawice. Wodzu strasznie się wkurzył, że Guzik poszedł w las nikomu nic nie mówiąc. Guziec podobno mówił, że idzie szukać swojego zgubionego telefonu… ale to było podczas pożaru, więc Wodzu najprawdopodobniej go nie usłyszał (Wodzu trochę niedosłyszy).

Obóz Harcerski - 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska Hufiec ŻyrardówWiedzieliście, że jeśli się wrzuci do ognia butelkę z benzyną to może wybuchnąć? Mokry las nie spłonął, ale jeden z naszych namiotów (ten najnowszy z hufca) tak. Także trochę naszych ubrań. No i Kaczor będzie wyglądał tak niesamowicie, dopóki nie odrosną mu włosy. Będziemy w domu w sobotę lub niedzielę, jeśli do tego czasu Wodzu znajdzie dobrego wiejskiego blacharza. Ten wypadek to naprawdę nie była jego wina. Hamulce pracowały OK kiedy ruszaliśmy. Nawet Kanon powiedział, że tak stary samochód miał prawo się popsuć. Prawdopodobnie dlatego, że był tak stary, nikt nie chciał go ubezpieczyć. Ale w sumie uważamy, że ten samochód jest całkiem cool. Tak jak i nasz Kochany Wodzu. Nie robi nam wymówek kiedy ktoś (np. Żmija) wejdzie do środka z klopem pod butem, a kiedy w kabinie robi się gorąco, pozwala nam jechać na plandece. Trudno żeby nie było gorąco jak zwykle jedziemy w 18 osób. Ale odkąd patrol policji zatrzymał nas na „katowickiej” jadąc pod prąd, już nie wsiadamy całą ekipą. Czy już wspominałem że Wodzu jest dobrym kierowcą? Przed tym wypadkiem uczył Grzyba jeździć. Ale spoko, pozwalał mu tylko na szybszą jazdę na wiejskich drogach wokół Kiełpin, gdzie prawie nie ma ruchu. Od czasu do czasu można tam spotkać matki z dzieckiem na spacerze i jakieś niezbyt liczne procesje kościelne (max. 60-80 osób).

Dzisiaj rano wszyscy chłopacy z Wilków, Żbików i Niedźwiedzi skakali do wody z tego zatopionego pomostu i pływali w jeziorze. Wodzu nie pozwolił mi, ponieważ nie umiem pływać, i Guzikowi za karę… dlatego my dwaj pływaliśmy po jeziorze kajakiem. Fajne jezioro. I głębokie. Chociaż niektóre czubki drzew wystają ponad lustrem wody (to chyba jeszcze od tej powodzi). Druh Drużynowy nie jest upierdliwy jak inni drużynowi. Nawet nam nie marudził, że nie założyliśmy kamizelek ratunkowych. Spędza teraz dużo czasu na bajerowaniu kiełpińskich wieśniaczek które zbierają słomę za lasem, więc staramy się nie zawracać mu głowy głupotami.

Zdobyliśmy już odznaki pierwszej pomocy. Kiedy Stegien praktycznie odciął sobie rękę robiąc drzewo na ognisko jednym ze swoich tasaków, sami zakładaliśmy mu opaskę uciskową. Ja i Żółwik trochę zwymiotowaliśmy, ale Wodzu powiedział, że to prawdopodobnie było tylko zatrucie pokarmowe po zjedzeniu resztek kurczaka. Druh powiedział, że tak samo wymiotował po jedzeniu, które jadał w więzieniu. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że on wyszedł i został naszym drużynowym. Wodzu mówił, że teraz jest już dużo mądrzejszy i że zrobiłby To dużo lepiej niż wtedy. Nie bardzo wiem, o co chodzi.

Muszę już kończyć. Idziemy do Lidzbarka, żeby wysłać listy i kupić naboje. Nie martwcie się o mnie, tu na obozie mamy naprawdę profesjonalną opiekę 🙂

Wasz Syn

05 gru

SZOK: Lisy krzyżują się z Wilkami!!!

Wydawałoby się, że natura jest nieomylna i rządzi się swoimi prawami. Do tej pory sądzili, że Wilki są synonimem siły i  zawziętości. Ale zacznijmy od początku… 😉

Lis - 77 Mazowiecka Drużyna HarcerskaLis – nazwa zwyczajowa oznaczająca drapieżnego ssaka z rodzaju Vulpes, najczęściej stosowana w odniesieniu do gatunku Vulpes vulpes, w języku polskim zwanego lisem pospolitym, lisem rudym lub, po prostu lisem. Lis w kulturze polskiej to ikona przebiegłości i chytrości a także zdrady. Na gruncie naszej drużyny Lis to nic innego, jak kobita, obiekt żeński, na który trzeba uważać, z którym trzeba się mieć na baczności. Od zarania dziejów Zastęp I w 77 Mazowieckiej Drużyny Harcerskiej był kojarzony z Lisami. Zastęp I tym samym przejmował wszelkie cechy (dobre i złe) które były kojarzone z Lisami.

Wilk - 77 Mazowiecka Drużyna HarcerskaWilk (syn. wilk szary, Canis lupus) – gatunek ssaków z rodziny psowatych, rzędu drapieżnych. Zamieszkuje lasy, równiny, tereny bagienne oraz góry. Potrzebuje, jako gatunek o skłonnościach terytorialnych, dużych przestrzeni. Na terenach, których występuje jest głównym rywalem lisa, bezpośrednio rywalizuje z nim. W naszej drużynie Wilki zawsze rywalizowały z Lisami zawsze, za wszelką  cenę starając się udowodnić swoją wyższość. Tak nam (Zastępowi LXXVII Mamuty)  przynajmniej do tej pory się wydawało. To co zobaczyliśmy na dzisiejszej zbiórce spowodowało, że oczy wyszły nam z orbit. Jakie Wilki? Jaki ssak drapieżny? Gdzie ta rywalizacja z Lisami?

Miejmy nadzieję, że to co zobaczyliśmy na dzisiejszej zbiórce to jakiś wybryk natury, czy anomalia spowodowana pogodą 😉 Wilki bratają się z Lisami… a nawet zniżają się  do żenująco niskiego poziomu zabiegając o ich względy. Gdzie ta legendarna waleczność i wytrzymałość, kiedy dowodzący stadem daje przykład słabości? Patrząc na to wszystko jesteśmy zażenowani… i jednogłośnie całym zastępem Mammutów jesteśmy za przesunięciem całego składu Wilków do zastępu Lisów. W końcu krzyżują się między sobą i w sumie niewiele (albo i wcale) różnią się od siebie. Panowie!!! jeżeli mam być szczery wstyd! Słowa uznania dla Opała, Ąckiej i Żabci (w leginsach!!!!), którym żadne trudy na sankach (zimno, mokro) nie były straszne, bura dla Laski i Stegiena którzy pokazali że klasy im brakuje.

04 gru

Zmiana Warty w Radiu Pryzmat

Mam niesamowitą przyjemność poinformować o istnieniu jedynej takiej audycji radiowej o… harcerstwie! Program Zmiana Warty jest emitowany w każdy wtorek o godzinie 20:00 na antenie internetowego Radia „Pryzmat” www.radiopryzmat.pl Nigdy wcześniej informacje o bieżących wydarzeniach, propozycje metodyczne czy ciekawostki harcerskie nie były tak łatwo dostępne! Przecież i tak wszyscy korzystamy z internetu… Przesyłam fragment jednej z naszych zeszłorocznych audycji – o ratownictwie w ZHP.

Jeżeli macie swoje propozycje tematów, które warto poruszyć podczas audycji lub wiecie o jednostkach i osobach, które warto zaprezentować całej harcerskiej Polsce – piszcie na zmiana.warty@gmail.com . Chociaż program nagrywany jest w Krakowie, nie ma dla nas żadnych przeszkód, żeby nagrać audycję przez telefon (tak jak to już robiliśmy z Warszawą czy okolicami Gdańska). To jest audycja o Was, dla Was i przede wszystkim z Wami! Czekamy 😉

Nasze radio chce również promować naszych słuchaczy i współpracowników, dlatego proponujemy Wam wymianę logo i umieszczenie go na głównej stronie naszego radia. Wystarczy się skontaktować z nami mailowo i przesłać logo. Nasze wysyłam w załączniku. Nasze poczynania możecie śledzić na www.zmianawarty.blog.pl

Słuchaj Radia Pryzmat za pomocą Winamp’a

Łączę harcerskie pozdrowienie,
CZUWAJ!

phm. Patrycja Gołębiowska
członek redakcji programu Zmiana Warty
Radio Pryzmat