Rajd Wisła 2011 – 77MDH na medal

admin_wallson / Biwaki Rajdy Obozy, Blog, Hot News, Multimedia / / 13 komentarzy / Like this

 

Rajd Wisła 2008 - 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska
Rajd Wisła 2008 - 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska

Trzeba przyznać że do Rajdu Wisła mamy pewien sentyment, mazowieckie trasy w okolicach stanicy harcerskiej w Gorzewie odwiedzaliśmy już wielokrotnie. Ostatni uczestniczyliśmy w Rajdzie Wisła w 2008 roku i trzeba przyznać, że trochę zaczęliśmy już tęsknić. Gorąco namawiani przez dziewczyny z 26WODH Cassiopea po 3 latach przerwy wróciliśmy w okolicę Płocka, Łącka i Gostynina na „wiślane” szlaki. Zgłaszając naszą ekipę wybraliśmy trasę nr.6 i tym sposobem rozpoczęliśmy żmudne poszukiwania „Skarbu Rob’a”. Trasa rajdu prowadziła z Gabina przez Korzeń Królewski do stanicy Chorągwi Mazowieckiej ZHP w Gorzewie. Trasa jak się okazało była bardzo lajtowa… momentami nawet emerycka w piątek przedreptaliśmy raptem 9km, zaś w sobotę 12km … co nijak się ma do hardkorów którzy na Trzech Płomieniach zaaplikowali nam ponad 35km 😉

Zarówno w piątek jak i sobotę bawiliśmy się naprawdę doskonale 😀 proszki na uspokojenie zostawiliśmy w domu, więc jak na 77MDH przystało rozpierała nas energia lub inne ADHD 😉 Piątkową trasę wzięliśmy szturmem, pod koniec doganiając nawet 2 poprzedzające nas ekipy. Banan nie złaził nam z twarzy mimo deszczu padającego z różnym natężeniem, komarów gryzących w zadki czy mocno obtartych pięt (Opał rulez). Punkty na trasie były dość ciekawe, a co najważniejsze 🙂 prowadzone przez urocze, uśmiechnięte druhenki z Referatu Starszoharcerskiego Chorągwi Mazowieckiej. Przy okazji chcielibyśmy pozdrowić Kasię, Kasię, Kasię i Lidkę 😉 Na nocleg zalogowaliśmy się w szkole podstawowej w malutkiej miejscowości Korzeń Królewski… obiekcie można rzec klasy luks (bilard, stół do ping-ponga, piłkarzyki na stanie). Jak by tego było mało… do woli mogliśmy romansować z Olsztyniankami, które dziwnym zbiegiem okoliczności wybrały tą samą trasę 😉 Niespodzianki na tym się nie skończyły, bo udało nam się spotkać starych znajomych z Gabina, których kiedyś woziliśmy na masce samochodu. Siłą rzeczy noc była krótka… spać musieliśmy szybko i intensywnie, bo sobota też zapowiadała się ciekawie.

 

Rajd Wisła 2011 - 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska
Rajd Wisła 2011 – 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska

Sobota zaczęła się „lanym poniedziałkiem”… nie kto obsikał na pistoletem na wodę, ale jak się dowiem, to na bank oddam (wiadrem) 😉 Później był lekki popas i masowe zaleganie na słońcu przed szkołą, bo na trasę wyruszaliśmy jako autobus z napisem „koniec wyścigu” krótko przed godzina 12:00. Nadmiar czasu spożytkowaliśmy na zajęcia plastyczne, z Żabą w roli głównej…  efektów naszej pracy z uwagi na dobro Żaby raczej nie opublikujemy 😉 Rozleniwieni chwyciliśmy w końcu mapę w dłoń i ruszyliśmy w kierunku Gorzewa, zaliczając oczywiście kolejne zadania. Na trasie musieliśmy się uporać z jakimś poturbowanym żulem i jego równie pijaną współtowarzyszką, przygotować pokaz mejkapu (brawo Misiek!), wykazać się odrobiną sprawności fizycznej (Opał! prawie mnie udusiłaś!), trochę powędkować a także wykazać się zdolnościami manualnymi (origami). Nasze zmagania jak zwykle obserwowała kamera, więc wszystko będzie można zobaczyć na filmie.

 

Rajd Wisła 2011 - 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska
Rajd Wisła 2011 - 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska

A Gorzewo… jak to Gorzewo 😉 tłumy ludzi, gwar i harcerska zabawa na całego… w końcu „jest papier, jest impreza!”. Sobotę zakończyliśmy mszą na plaży nad brzegiem jeziora połączoną z ogniobraniem. Noc podobnie jak i ta poprzednia okazała się dość długa 😉 były śpiewanki przy ognisku, dyskoteka w Wallsona „foce” i mecz Barcelony z Manchesterem w stołówkowej świetlicy. W niedzielę rano wbiliśmy się w mundury i stanęliśmy na uroczystym apelu, podczas którego zostały ogłoszone wyniki. Okazało się, że przypadło nam zaszczytne miejsce „na pudle”, choć na jego najniższym stopniu. Były gratulacje od Komendanta Chorągwi Mazowieckiej – hm. Michała Bagińskiego i ściskulce na tzw. „misia” z Naczelniczką ZHP hm. Małgorzatą Sinicą 🙂 Zmęczeni i zaspani, choć bardzo bardzo zadowoleni wróciliśmy do domu. Do zobaczenia za rok?

13 komentarzy

  1. wodzu  —  2011-05-30 at 22:41

    GRATULUJE I ZAZDROSZCZE

    Odpowiedz
  2. wallson  —  2011-05-31 at 13:23

    Około 17:00 druga część filmu 🙂 A w tym odcinku:

    – Pojenie Żaby 🙂
    – Przegrany zakład Opała.
    – Misiek jeżdżący czołgiem.
    – Tańczące fontanny by Plej & Kanon 😉

    Odpowiedz
    • wallson  —  2011-05-31 at 18:32

      Chodzi o tytuł książki ?

      „Skąd się bierze mleko?” Ta książka to prezent dla Małysza.

      Odpowiedz
      • Pablo  —  2011-05-31 at 18:49

        Tak pt ,,Skąd się bierze mleko?”. aha Małysz było Piątek urodziny 🙂

        Odpowiedz
        • mala  —  2011-05-31 at 22:57

          Mamy nadzieję, że Małynio docenił prezencik, dziewczyny się bardzo napracowały 😉

          Odpowiedz
          • ruda  —  2011-06-01 at 00:19

            oł je!

  3. Willma  —  2011-06-01 at 20:39

    kefir z pałki wodnej ! <3

    Odpowiedz
    • wallson  —  2011-06-01 at 21:12

      Pierwszy raz o tym słyszę :> Możesz napisać coś więcej ???

      Odpowiedz
  4. Willma  —  2011-06-01 at 21:24

    Jak to pierwszy raz ?! to było w ksiązeczce !

    Odpowiedz
    • wallson  —  2011-06-02 at 07:26

      Napisz mi coś więcej o pozyskiwaniu tego kefiru…

      Odpowiedz
    Pingback: Podsumowanie 2011 roku | 77 Mazowiecka Drużyna Harcerska - Hufiec ZHP Żyrardów

Skomentuj wallson Anuluj pisanie odpowiedzi